Posty

Wyświetlam posty z etykietą Elisabeth Shue

Death Wish (2018)

Obraz
Zdrowy rozsądek podpowiadał, że "Życzenie śmierci" nie mogło się udać. A kiedy przesunięto jego premierę o pół roku, można było być tego pewnym. Mimo to ja optymistycznie podchodziłem do filmu. Eli Roth i Joe Carnahan pokazali przecież, że na demolce znają się jak mało kto. A przecież "Życzenie śmierci" mogło i powinno być opowieścią o podróży zwyczajnego Kowalskiego do piekła krwawej i ślepej zemsty.

Battle of the Sexes (2017)

Obraz
Mam spore problemy z uwierzeniem, że za scenariusz "Wojny płci" odpowiadała jedna osoba. Oglądając film czułem się tak, jakby reżyserzy naprędce skleili dwie fabuły o Billie Jean King w jedną całość, wychodząc z założenia, że skoro obie mają tę samą główną bohaterkę, to bez problemu można jej podać w scalonej formie. Otóż nie można... a w każdym razie nie potrafili tego zrobić Jonathan Dayton i Valerie Faris.

House at the End of the Street (2012)

Obraz
To mógł być całkiem ciekawy film. Niestety, aby tak się stało, producenci powinni zezwolić na kategorię wiekową co najmniej R. PG-13 było decyzją kompletnie nietrafioną i wykastrowało całość z tego, co najciekawsze. Został więc sam pomysł z podwójnym twistem. Był on niezły i stał się podstawą wciągającego klimatu. Ale brakuje w nim spełnienia. Bo też jak rzecz o psychopatach, krwawych mordach i grozie może interesować, jeśli jedyne, na co możemy patrzeć to pucołowata buźka JL i smutne oczęta MT... Zawód. Ocena: 5

Janie Jones (2010)

Obraz
Co jest takiego w artystach, którzy muszą odkryć "uroki" ojcostwa, że w ostatnim czasie nastąpił prawdziwy wysyp tego rodzaju filmów? Czy to jest znak czasów? Jeśli tak, to nie jest on dla mnie zbyt czytelny. "Somewhere", "Dla Ellen", a teraz "Janie Jones". I wszystkie te filmy podążają w zasadzie w tym samym kierunku. Owszem, za każdym razem droga jest inna, ale idea ta sama. Może dlatego "Janie Jones" nie zrobiło na mnie większego wrażenia? Brak oryginalności sprawia, że jedyną atrakcją była tak naprawdę obsada. I o ile Nivola nie rozczarowuje, o tyle tego samego nie mogę powiedzieć o Abigail Breslin. Niby ma ona na swoim koncie kilka sukcesów w kinie niezależnym, ale rola Janie zdecydowanie do niej nie pasowała. Janie jest jednocześnie delikatna i twarda, rezolutna i bezbronna. Breslin nie poradziła sobie w utrzymaniu wiarygodności wszystkich tych aspektów. Przez co jej postać jest rozmyta, jakbym ją oglądał odbitą w krzywym zwi...

Chasing Mavericks (2012)

Obraz
Nie ma to, jak odwrócić kota ogonem. "Wysoka fala" jest czystą afirmacją uzależnienia. I do tego opowiedzianą dokładnie tak, jak opowiada się w kinie o narkomanach. Mamy więc chłopaka, który musi poradzić sobie z poczuciem odrzucenia przez ojca. Szuka więc zapomnienia, zatapia się w świecie ekstremalnych doświadczeń, dzięki który czuje, że żyje. Tyle tylko, że w historiach o narkomanach byłaby to część filmu i to ta mniej istotna, a w "Wysokiej fali" jest to całość. Destrukcyjne skutki nałogu tu zostały ograniczone do ckliwego post scriptum. Bo przecież życiowa pasja nie może być zła, prawda? I tak docieramy do sedna, czyli czystej sofistyki. Wystarczy zastąpić "uzależnienie" pojęciem "pasji życiowej", by nagle wszystko było ok. A że Jay był trupem w wieku 22 lat? Z tego też można zrobić mit. Jeśli chodzi o sam film, to jest to typowa pokrzepiająca bajeczka (co samo w sobie jest absurdem). To taka bardziej ckliwa wersja "Wszystko za życ...

Hope Springs (2012)

Obraz
"Dwoje do poprawki" jest dla mnie niczym letni romans. Wpadłem po same uszy, wbrew rozsądkowi pozwoliłem, by Meryl Streep, Tommy Lee Jones i David Frankel skradli moje serce. Niby wiem, że ten film to nic specjalnego, że pewnie za parę miesięcy poza wspomnieniem tego, jak się czułem oglądając go, nic więcej nie będę pamiętał. A jednak póki trwał, nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. W sumie jest to krzepiąca bajka mająca na celu wzbudzić w widzach siłę, by zamiast spisywać związek na straty, wzięli się w garść i powalczyli nie o to, co było, ale o przyszłość. Pomimo tego jest to jeden z najbardziej szczerych filmów o małżeństwie z długim stażem i starości. I to opowiedziany w sposób, jakiego się kompletnie nie spodziewałem. Frankel nie poszedł typową dla Amerykaną drogą komedii, gdzie problemy są trzymane na dystans dzięki humorowi. Owszem, jest tu wiele scen, na których można się śmiać. Wynika to jednak z nieporadności bohaterów, która prowadzi do absurdalnych sy...

Piranha (2010)

Po seansie chciałem powiedzieć, że już dawno Amerykanie tak bardzo pozytywnie mnie nie zaskoczyli horrorem. Jednak przypomniałem sobie, że przecież "Piranii" nie nakręcił Amerykanin a Francuz. Jest więc to identyczna sytuacja co z "Nocnym pociągiem z mięsem": Amerykanie dają kasę i aktorów, ale kręcą film obcokrajowcy. Może to i dobre rozwiązanie, w przypadku "Piranii" spełniło się w 100 procentach. To niesamowite, ale "Pirania 3D" składa się z najgorszych elementów horrorów z lat 70. i 80. klasy C. Jest więc golizna, samcze dowcipy i gore podkręcone maxa. Taka mieszanka powinna dać koszmarny rezultat, jednak w rękach Ajy przemieniła się w najlepszą komedię roku. Twórcy puścili wodze fantazji i stworzyli rzecz, która bawi w sposób zupełnie niewymuszony. Widać, że aktorzy znakomicie czuli się na planie i podeszli do całości na luzie, bez żadnych kompleksów. O'Connell, Rhames, Roth są przezabawni. Do tego mrugnięcia okiem dla fanów "Szc...

Hamlet 2 (2008)

Cóż za rozkoszny film! To parodia filmów o nauczycielach inspirujących uczniów i wielka pochwała kiczu realizowana z czystej pasji. Andrew Fleming i Pam Brady pokazują, że czasem nie liczy się jakość, lecz autentyczny zapał, marzenia i miłość do X Muzy. Niestety nie jest to film dla każdego. Fleming i Brady sami w sobie mają dość specyficzne poczucie humoru, a kiedy dodać do tego Steve'a Coogana, to już naprawdę mamy dowcipy jedyne w swoim rodzaju. Mnie odpowiada to poczucie humoru. Kocham Catherine Keener w tym filmie i Elisabeth Shue parodiującą samą siebie. Cudownie radzi sobie Skylar Astin, dla którego był to filmowy debiut. I jeszcze ta piosenka "Rock Me Sexy Jesus". Po tym filmie mam nadzieję wiele osób z większą wyrozumiałością spoglądać będzie na kiczowate gnioty, które może mają wiele wad, ale za to robione są dla samego filmu a nie z wyrachowania i nabicia kieszeni forsą. Ocena: 8