Equity (2016)
"Równość" to jeden z najbardziej męczących filmów, jakie miałem okazję ostatnio obejrzeć. Ale muszę powiedzieć, że ramy, w jakich całość została osadzona, wydały mi się intrygujące. Choć bowiem historia dotyczy nierówności płci w wielkim biznesie, jednocześnie pokazuje, jak w praktyce niewiele różni mężczyzn od kobiet. Podobało mi się to, że w tym filmie i kobiety i mężczyźni wykorzystują seks i swoje ciało do zyskania przewagi, wydobycia informacji lub po prostu do dokonania zwykłej manipulacji. Podobał mi się zestaw kobiecych bohaterek - drapieżnych, choć zarazem w różny sposób radzących sobie z wymogami ambicji i życia prywatnego. Wreszcie podobał mi, powtórzony dwukrotnie, tekst o tym, że kobiety w końcu mogą mówić wprost o swoich zawodowych oczekiwaniach.