Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dougray Scott

London Town (2016)

Obraz
I kolejny film, którego twórcy mieli zbyt duże ambicje. Czegóż tu bowiem nie ma? Jest punkowa scena muzyczna przełomu lat 70. i 80. Jest rodzący się thatcheryzm i narastające antyimigracyjne nastroje związane z brakiem pracy dla mało wykwalifikowanych robotników. Jest dramat rodzinny o matce, która woli spać z kim popadnie i śpiewać piosenki niż zajmować się dziećmi i o ojcu, który jest solidny, ale nudny, co się dorastającemu synowi nie do końca podoba. Jest to opowieść o spotkaniu z idolem. Jest też historia pierwszej miłości i to ponad klasowymi podziałami.

The Vatican Tapes (2015)

Obraz
"Taśmy Watykanu" to kolejny horror, który próbuje straszyć jednocześnie nie strasząc, bo w końcu ma kategorię PG-13. W rezultacie film jest mieszanką gatunkowych stereotypów i naiwnych scenek, które starają się budować klimat ale bez większego powodzenia. Mimo to film oglądało mi się nawet nieźle. Głównie za sprawą ogólnego pomysłu i finału, który tak naprawdę powinien być wstępem dla filmu. Z kina wyszedłem z poczuciem niedosytu. Kiedy zrobiło się ciekawie, nagle pojawiły się napisy.

Taken 3 (2014)

Obraz
Muszę być szalony, skoro wciąż wierzę, że Luc Besson robiąc cały czas to samo może osiągnąć inne (czytaj: "lepsze") rezultaty. W ciągu ostatnich czterech lat widziałem siedem filmów, przy których babrał się w scenariuszach. Z tej liczby tylko dwa warte były obejrzenia. Co ciekawe, w obu przypadkach fabuła koncentrowała się na kobietach ("Colombiana", "Lucy"). A ponieważ Liam Neeson kobietą nie jest, więc oczywiste jest, że "Uprowadzona 3" nawet nie zbliżyła się do poziomu przyzwoitości.

Last Passenger (2013)

Obraz
Standard. Kilka osób. Zamknięta przestrzeń. Szaleniec. Walka o przetrwanie. Tym razem padło na grupkę pasażerów pociągu.

Death Race: Inferno (2012)

Obraz
Kino akcji to z pozoru gatunek banalnie prosty do realizacji. Nie wymaga bowiem zbyt wiele. Wystarczy dużo akcji i paru wyrazistych bohaterów, którym owe akcje się przydarzają. Kiedy film to ma, całą resztę można wybaczyć: i czerstwe dialogi, i dziury w scenariuszu, a nawet wpadki realizacyjne. Niestety "Wyścig śmierci: Piekło" udowadnia, że te niewielkie wymagania przerastają niektórych twórców. "Piekło" jest po prostu nudne. Historyjka jest beznadziejna, choć pod koniec okazuje się, że mogła być o wiele ciekawsza. Trejo siedzi pokornie na trzecim planie. A Dougray Scott, którego lubię, tu się ośmiesza w roli czarnego charakteru. Jest jeszcze bezbarwny Luke Goss. Jego Frankenstein nie jest w stanie wykrzesać z siebie choć trochę entuzjazmu, a co dopiero mówić o widzach. Najgorsze są jednak same sceny wyścigów. Pokazane zostały bez żadnej wyobraźni. Wyglądają raczej jak making-of a nie faktyczny film. Kiepski montaż, słaba choreografia i brak tempa. Chwilami mi...

There Be Dragons (2011)

Obraz
Choć od "Misji" minęło już sporo czasu, miałem nadzieję, że nowy "religijny" film Rolanda Joffé będzie równie dobry. Niestety tak się nie stało. Inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, okraszony Wielką Rodzinną Tajemnicą, mimo to nie był w stanie mnie poruszyć. O wiele bardziej poruszający okazał się dodatek w postaci krótkiego klipu z Wesem Bentleyem, który mówi ile dla niego znaczyła praca nad tym filmem, kiedy to zdecydował się w końcu wziąć się w garść i skończyć z nałogiem. Nie przekonała mnie postać założyciela Opus Dei. Zabrakło mi tu też hiszpańskiej namiętności. Za to spodobał mi się pomysł spojrzenia na konflikt w Hiszpanii z punktu widzenia faszystów (choć i komunistom poświęcono sporo miejsca). Nie jest to w popularnej kulturze zbyt lubiany punkt widzenia, tym ciekawiej było zobaczyć komunistów nie jako romantycznych bohaterów przegranej sprawy, ale brutali, którzy krwawym terrorem próbowali wprowadzić laickie porządki. Żal mi trochę Geraldine Chap...

My Week with Marilyn (2011)

Obraz
Jest w tym filmie pewna scena, która jest kluczem dla całości. W niej to Arthur Miller zwierza się, dlaczego nie może być z Marilyn Monroe. Stwierdza między innymi, iż tłamsi go, że nie może przy niej tworzyć. Podsłuchujący to główny bohater reaguje niedowierzaniem. Jak ta krucha kobieta, którą widział na planie i poza nim, może być opisywana przy użyciu pojęć pasujących raczej do bezwzględnego drapieżcy. My, widzowie, jesteśmy mniej zaskoczeniu. Patrząc z boku mamy możliwość ujrzeć Marilyn Monroe w pełnej złożoności swej natury. Monroe przypomina jeden z tych egzotycznych roślin, które zachwycają nas pięknem barw swoich kwiatów, a właśnie tymi kwiatami wabią owady i inne drobne zwierzęta w pułapkę, z której nie wychodzi się żywym. Twórcy doskonale wyczuli dwulicową naturę artysty, którego cierpienie i szczęście jest nierozerwalnie związane ze sztuką, który jest zarazem więźniem i outsiderem, który niszczy bliskie sobie osoby, a jednocześnie desperacko pragnie zwyczajności. Pod t...

Hitman (2007)

Długo nie mogłem zebrać się do obejrzenia "Hitmana". Z jakichś powodów wydawało mi się, że będzie to kompletny koszmar. Filmy takie jak "Max Payne" zdawały się jedynie wzmacniać to moje przekonanie. W końcu jednak przemogłem się i obejrzałem film... i zupełnie tego nie żałuję. Timothy Olyphant bardzo dobrze poradził sobie w roli anonimowego perfekcyjnego zabójcy. Jak dla mnie mógłby być jeszcze mniej 'seksualny', ale nie znam gry, więc nie wiem jaki tam jest Agent 47. Fabuła mimo oczywistych logicznych luk trzyma się nawet nieźle i ogólnie jest to film na tym samym poziomie, a miejscami nawet lepszy niż choćby "X-Men: Ostatni bastion". Problem z tym filmem jest taki, że brakuje mu tempa. Całość jest ospała i za bardzo chaotyczna. I dotyczy to nie tylko fabuły filmu i reżyserii, ale też chociażby muzyki. Jest kilka fajnych tematów muzyczny, ale trafiło się też zgniłych jaj, od których można ogłuchnąć. W sumie jednak jest to całkiem niezłe kino. Oce...