Posty

Wyświetlam posty z etykietą James Howson

Wuthering Heights (2011)

Obraz
Nowy film Andrei Arnold to spora zagwostka, kiedy chce się postawić jedną konkretną ocenę. Bo też trudno uznać film za udaną adaptację "Wichrowych Wzgórz". W porównaniu z klasyczną wersją z 1939 roku czy też mdłą ale popularną wersją z '92, ta w żadnym wypadku nie zostanie zapamiętana. Nie jest też to najlepszy film, jeśli jakość definiować przez fabułę. Arnold zbyt zajęta jest formalną stroną swojego dzieła, by w pełni poświęcić się relacji pomiędzy dwójką bohaterów. Owszem, jej obraz toksycznej miłości jest sugestywny, ale nie w tym uniwersalnym sensie, który porywa pokolenia widzów. Ale właśnie, strona formalna. Matko! "Wichrowe Wzgórza" to jeden z najbardziej zmysłowych filmów, jakie widziałem. Reżyserka przy pomocy obrazów i dźwięków (ale nie muzyki z offu!) przekazuje nam nie tylko doznania wzrokowe, ale też słuchowe, dotykowe czy smakowe. Od pierwszej chwili można zatonąć w subiektywnych doświadczeniach przekazywany w sposób tak intymny i tak praw...