Posty

Wyświetlam posty z etykietą Luis Tosar

Código Emperador (2022)

Obraz
Amerykańskie produkcje Netfliksowi nie wychodzą, ale na szczęście inne części świata trochę to rekompensują. "Kryptonim: Imperator" nie jest może najbardziej oryginalnym filmem w historii, ale ma coś, czego brakuje amerykańskim produkcjom Netfliksa - spójność i konsekwentnie prowadzoną narrację.

Maixabel (2021)

Obraz
W wojnie domowej nie ma zwycięzców. Nie ma nawet oprawców. Koniec końców wszyscy okazują się ofiarami. Może dlatego lekcją, jaką wyniosłem z seansu "Maixabel", jest to: istnienie zamachowców-samobójców ma przewrotny sens - giną święcie przekonani o swoich racjach.

Intemperie (2019)

Obraz
Hiszpania, lata 40. ubiegłego wieku. Chłopiec ucieka z posiadłości, której był "gościem". Zarządca organizuje pościg. Upał, pustynne przestrzenie, gdzie trudno znaleźć wodę - chłopiec wydaje się bez szans. Ale jest rezolutny i trafia po drodze na pasterza kóz. Wspólnie mogą uniknąć pościgu. Czy jednak uda im się wykorzystać szansę? Czy los nie spłata im po drodze psikusa?

Toro (2016)

Obraz
Młody chłopak jest członkiem potężnego gangu. Z szefem łączą go bliskie niemal ojcowsko-synowskie relacje. Boss jest więc mocno niepocieszony, kiedy chłopak informuje go, że kończy z kryminalną działalnością. Zanim na dobre się pożegna, wykona jeszcze jedno zadanie. Pomogą mu w tym jego dwaj bracia, także członkowie gangu. Akcja niestety nie przebiega zgodnie z planem. Jeden z braci ginie, a główny bohater daje się złapać, zaś o śmierć obwinia drugiego brata. Mija kilka lat. Mężczyzna jest już o krok od odzyskania wolności. I wtedy właśnie brat, którego od feralnego zdarzenia nie widywał, znów wplącze go w kryminalną awanturę. Przy okazji wyjdą na jaw tajemnice sprzed lat...

Ma ma (2015)

Obraz
Życie jest zmiennością, jest płynne, elastyczne. Czasami zaskakuje nas tym, co nam jest pisane. Innym razem siłą woli możemy nagiąć, przynajmniej na chwilę, rzeczywistość. Uczucia również podlegają transformacji. A miłość wiele ma twarzy, zależnie od osoby i okoliczności. "Ma ma" to piękny hołd złożony ludzkości, jej chaotyczności, różnorodności, determinacji. To również opowieść o strachu, śmiertelności i potędze troski o drugą osobę.

El Niño (2014)

Obraz
"9 mil" to film, który nie do końca nadaje się do kina. Jest zbyt rutynowy, mdły, by w sali kinowej robił większe wrażenie. W domu, to już co innego. Byłby przyjemnym dodatkiem podczas wypełniania gospodarskich obowiązków. Nie wymaga bowiem zbyt wiele uwagi, ale od czasu do czasu warto rzucić okiem, żeby przekonać się, że nic istotnego uwagi nie umknęło.

Una pistola en cada mano (2012)

Obraz
Dzień niezręcznych rozmów. Gay znów opowiada o mężczyznach. Tym razem są już dojrzali, po przejściach. Wydawać by się mogło, że bogaci w życiowe doświadczenie są w końcu zdolni stanąć pewnie na swoich nogach. Ale nic bardziej błędnego. Ten film złożony jest z serii spotkań i rozmów. Każda z nich ujawnia kompleksy, lęki, problemy, wady. A przede wszystkim niezręczność, jaka nieuchronnie pojawia się w relacji z drugą osobą. Rodzi ją niemożność powiedzenia tego, co chciałoby się powiedzieć lub też zbytnie odsłonięcie siebie w najmniej odpowiednim momencie, co prowadzi do zranienia. "Wieczni kowboje" to kino bardzo teatralne. Może nawet za bardzo. Ale każde ze spotkań rozpatrywane z osoba jest świetne. Znakomita obsada potrafiła przekształcić rozmowy w maleńkie cacuszka. Mimo że wszystkie sekwencje bazują na rozmowach, wiele rozgrywa się tu między słowami. Jak choćby w pierwszej rozmowie, gdzie do końca nie wiedziałem, kim dla siebie przed laty byli jej bohaterowie. Albo gen...

18 comidas (2010)

Obraz
No proszę, nie wiedziałem, że Hiszpanie wciąż robią takie filmy. "18 spotkań przy stole" natychmiast skojarzyło mi się z takimi tytułami jak chociażby "Km.0" (który powstał dziesięć lat przed tym filmem). Czas jednak w żaden sposób nie poprawił podejścia twórców do tego rodzaju splotu wielu wątków w jedną opowieść. Powiedziałbym wręcz, że jest gorzej. Jak to zwykle bywa, pomysł był całkiem fajny. Problem polega na tym, że kulinarny aspekt został zrzucony gdzieś na trzeci plan. Jest ledwie pretekstem, zamiast stać się równoprawnym elementem fabuły. Przez to całość pozostaje w sprzeczności z pierwszymi zdaniami wypowiadanymi z offu. Tak naprawdę posiłki nie mają tu większego znaczenia, równie dobrze większość scen mogłaby się odbywać bez udziału żywności. Tak pada pierwszy filar, na którym opiera się film. Drugi filar wcale nie jest solidniejszy. Poszczególne historyjki są w większości słabe. Rozczarowują stereotypowym podejściem do tematu i brakiem wyrazistych...

The Limits of Control (2009)

Obraz
"The Limits of Control" to 10-minutowa prelekcja Jima Jarmuscha na temat Reality is arbitrary . Cała reszta to obszerny komentarz pełen cytatów, analogii, symboli i porównań mająca pomóc nam w zrozumieniu początkowego wykładu. Oczywiście w tym tkwi paradoks, ponieważ zrozumienie nie jest możliwe. Jarmusch staje po stronie skrajnych relatywistów. Wszystko jest subiektywnym doświadczeniem. Prawda, fakty, obiektywnie istniejące obiekty to iluzja. Każdy człowiek to wirująca w ekstazie planeta. Aby pomóc nam przyjąć tę "prawdę", Jarmusch korzysta z metafory podróży: wszystko wokół wędrowca podlega zmianie, ale on sam, z własnego, subiektywnego punktu widzenia pozostaje stałą (choć wcale nie niezmienną). Ponieważ wszystko jest subiektywnym doświadczeniem, prawdziwe porozumienie/wzajemne zrozumienie nie jest możliwe. Stąd sakramentalne "Nie mówisz po hiszpańsku, prawda?", którym rozpoczynają się wszystkie poza jedną "rozmowy" z głównym bohaterem. To...

Mientras duermes (2011)

Obraz
Cóż. Tytuł nie kłamie. Naprawdę można się całkiem nieźle wyspać na seansie "Słodkich snów". Ale chyba nie o to chodziło reżyserowi. Pomysł emocjonalnego kaleki, który nie jest w stanie poczuć się szczęśliwym i sensu w życiu upatruje jedynie w czynieniu innych równie smętnymi jak on, był nawet fajny. Rezultat jest jednak mało ekscytujący. Więcej wrażeń dostarczyłoby mi chyba obserwowanie jak rosną drzewa. To, co najlepsze dzieje się na drugim planie: dwuznaczna relacja z matką, czy smarkula-szantażystka (której postać niestety została zmarnowana na końcu, o wiele fajnie byłoby, gdyby cały film sprowadził się do uczynienia z niej czeladniczki głównego bohatera). Niewielkim plusem są fajne komponowane niektóre kadry, jak scena seksu z wyłaniającym się spod łóżka bohaterem albo woda zmieszana z krwią wypływająca z przepełnionej wanny. Ale to za mało, bym wyszedł z kina choć w minimalnym stopniu usatysfakcjonowany. Ocena: 3

Mr. Nice (2010)

Obraz
"Mr. Nice" postanowiłem obejrzeć zachęcony niezłymi zwiastunami jak i prawdziwą historią, na której film jest oparty. Niestety Bernard Rose poległ próbując uciec od typowej biograficznej struktury. Ma u mnie plus za starania, ale powinien był lepiej ocenić swoje możliwości. Historia ćpuna Howarda Marksa, który kierował jedną z największych siatek handlujących narkotykami na świecie, w którą wciągnięte było i IRA i MI6 wymagało niebanalnego podejścia. I Rose to rozumiał, stąd (zwłaszcza w pierwszej części) sporo jest ciekawych montażowych cięć i niebanalnych ujęć. Jednak film nie jest wystarczająco "witty", a część scen została zrealizowana w sposób zaskakująco sztampowy. Przez to film okazuje się bardzo nierówny, bardzo dobre sekwencje sąsiadują celuloidową breją, którą trzeba było spuścić do szamba. Thewlis zagrał brawurowo, za to Sevigny reżyser nie dał się w ogóle wykazać. Ifans może i też gra świetnie, ale moją uwagę przykuwała głównie jego absurdalna fryzura...

También la lluvia (2010)

Obraz
Reżyser mający obsesję na punkcie hiszpańskiej kolonizacji Nowego Świata, chce nakręcić film o dwóch mało znanych, ale niezwykle interesujący osobach żyjących w XVI wieku: Antonio de Montesinos i Bartolomé de las Casas. Ekipa przybywa do Boliwii, gdzie (dzięki taniej sile nabywczej) mogą nakręcić sceny plenerowe z udziałem tłumu statystów. Historia szybko zaczyna mieszać się z rzeczywistością, kiedy filmowcy zostają wplątani w walkę mieszkańców miasteczka z władzami, które sprywatyzowały wodę. 500 lat temu Hiszpanie bezwzględnie wykorzystywali Indian, dziś obcy biznesmeni w ten sam sposób uciskają biedotę. Sytuacja Indian przez pół tysiąclecia nie uległa większej zmianie. "Nawet deszcz" to produkcja filmowa zapięta na ostatni guzik. Wszystko zostało tu perfekcyjnie wykonane: zdjęcia, scenariusz, sposób narracji, montaż i gra aktorska. Powiedziałby nawet, że jest zbyt dopieszczone.  Konstrukcja filmu, choć podoba mi się, jest zarazem zbyt przejrzysta, a sam scenariusz bardz...

Lope (2010)

Obraz
Lope de Vega był z całą pewnością postacią nietuzinkową. Miał barwne życie i był niezwykle płodny zarówno jako rodzic jak i twórca. Niestety opowiadający o jego losach film jest bardzo przeciętny. "Lope" to niczym nie wyróżniająca się produkcja kostiumowa, w której jest wszystko: humor, romans i pojedynki na szpady. Oglądając film trochę trudno uwierzyć, że Lope nie jest postacią fikcyjną. Twórcy zrobili z niego postać wyjętą z romansów dla gospodyń domowych. Wszystko jest tu sztampowe, bezrefleksyjnie skopiowane z gotowych szablonów. Ciekawy pomysł na trójkąt jest tu zupełnie niewykorzystany. Stąd dobre sceny jak spotkanie Isabeli i Eleny w więzieniu blakną stając się nierzucającymi w oczy epizodami. (Ramon Pujol) Szkoda wielkich gwiazd hiszpańskiego kina na takie romansidło. Z drugiej strony fakt, że w filmie wystąpiły gwiazdy "Celi 211" pokazuje różnicę poziomów obu filmów. Tam kreacje aktorskie były ostoją obrazu. Tu aktorzy są niewolnikiem kalki. ...

Celda 211 (2009)

Obraz
To miał być normalny dzień. Juan chciał się dobrze zaprezentować szefom, więc pojawił się w pracy dzień przed objęciem obowiązków. Nie wiedział, nie mógł wiedzieć, że tego dnia wybuchnie w więzieniu bunt. Stało się tak bowiem po części za jego sprawą. Głupi wypadek, jedna chwila nieuwagi i los wielu ludzi został zmieniony na zawsze, a Juan ze strażnika więziennego stał się jedną z twarzy buntu. "Celda 211" to rasowe kino z rodzaju tych, które najbardziej lubię. Mocne tempo, suspens i bohaterowie, których losami się przejmuję. Obraz Daniela Monzóna to wyrazista przypowieść o niecodziennej przyjaźni, o hartowaniu się woli człowieka w niezwykłych warunkach i przekraczaniu granic wytrzymałości, poza którymi nawet piekło wydaje się luksusowym ośrodkiem wczasowym. Juan przechodzi tę drogę, a u jego boku stoi Malamadre, jako świadek, wróg, przyjaciel, wódz. Wielkim plusem filmu jest fantastyczna rola Luisa Tosara. Goya to zdecydowanie za mało. Ta intensywność, to spojrzenie – g...