Posty

Wyświetlam posty z etykietą Hugh Skinner

Mamma Mia! Here We Go Again (2018)

Obraz
Oto film, na temat którego w zasadzie nie mogę powiedzieć złego słowa. I właśnie to jest w nim najgorsze. "Mamma Mia! Here We Go Again" jest dziełem nieznośnie asekuracyjnym. Twórcy zrobili wszystko, by żadnego fana części pierwszej nie zrazić do siebie. Jest więc miło, sympatycznie, kolorowo. I nudno.

Kill Your Friends (2015)

Obraz
To było całkiem interesujące doświadczenie. Oglądając "Wykończyć przyjaciół" miałem wrażenie, że punktem wyjścia dla filmu nie jest wcale powieść Johna Nivena, a playlista z dowolnego dnia stacji MTV z połowy lat 90. Przez film przewija się bowiem eklektyczna masa hitów, jakie w tamtych czasach królowały na ekranie stacji wciąż jeszcze nazywanej Music Television. Dopiero wokół tych piosenek utkana została opowieść o narcystycznym pracowniku jednej z firm muzycznych.

Star Wars: The Last Jedi (2017)

Obraz
SPOILERY Nie mam żadnych wątpliwości, że Kathleen Kennedy  jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Przywróciła markę "Star Wars" kinu. Sprawiła, że ekscytują się nią fani oryginalnej trylogii, i ci wychowani na prequelowej trylogii oraz ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę. "Gwiezdne wojny" są obecnie jedną z najbardziej kasowych kinowych serii na świecie. I wszystko to jest zasługą Kennedy. To ona postawiła na bezpieczną formułę, którą jednak potrafi sprzedać jako nową jakość. Choć cały czas serwuje tę samą owsiankę, to przez fakt, że raz dosypie garść jagód, innym razem wleje danie do porcelanowej miseczki, potrafi wmówić widzom, że dokonuje odważnych i rewolucyjnych zmian w cyklu, pozostając wierną tradycji, a jednocześnie tworząc widowiska na wskroś nowoczesne.

Hampstead (2017)

Obraz
Prezentacja jest kluczem do interpretacji. Tyle wyniosłem z seansu filmu "Zawsze jest czas na miłość". Reżyser stworzył bajkowy klimat. Londyn wygląda tutaj jak rajski ogród, Arkadia mlekiem i miodem płynąca. Dwójka głównych bohaterów od początku budzi sympatię tym, jak są widzom pokazani. Ona się ciągle uśmiecha. On jest gburem, ale nikt nie ma wątpliwości, że pod opryskliwością kryje się złote serce.

Les Misérables (2012)

Obraz
Film, który wywołuje łezkę nostalgii. Przywodzi bowiem na myśl klasyczne musicale z lat 60. i 70., jak na przykład "Skrzypek na dachu". Tom Hooper stworzył adaptację jak się patrzy, którą oglądałem z nieskrywaną przyjemnością. Byłem niezwykle ciekaw, jak gwiazdy poradzą sobie ze śpiewem. I o dziwo, było lepiej, niż myślałem. Najbardziej spodobali mi się Eddie Redmayne jako Marius (ma naprawdę fajny głos, choć jego skala nie jest zbyt duża) i Samantha Barks jako Éponine. Duże wrażenie zrobiła też na mnie wersja "I Dreamed a Dream" w wykonaniu Anne Hathaway. Jest chropowata, nie tak monumentalna jak to, co przyniosło sławę Susan Boyle, ale w filmie sprawdza się lepiej, idealnie współgrając z brudem i nędzą, jakie otaczają Fantine. O dziwo nieźle śpiewał też Russell Crowe, a co do niego miałem największe obawy. Nie wszystko jednak Hooperowi się udało. Film jest piękny wizualnie (świetne zdjęcia, scenografia i charakteryzacja). Samej historii brakuje niestety pas...

Day of the Dead (2008)

O tempore! Zombie już nie tylko śmigają szybciej od większości sprinterów, to jeszcze są mistrzami parkouru, a po ścianach wywijają oberka i to bez zadyszki. Może i jest to efektowne, ale mnie zdecydowanie odebrało chęć bliższego zapoznania się t tym 'dziełem'. Niemal niezniszczalny przeciwnik sprawiał, że do wyboru były tylko dwie drogi zakońćzenia: 1) całkowite wyginięcie bez szans na przeżycie 2) rozwiązanie typu deus ex machina czyli jakaś broń masowego rażenia albo nagłe wygaśnięcie wirusa. Oba rozwiżania w przypadku tego filmu nie miały nic, co by mnie zaciekawiło. To drugie było tak oczywiste, że nawet nie chciałem się zastanawiać co też to będzie. To pierwszo mogło być fajne, ale w filmie z minimalnie przynajmniej zarysowaną psychologią postaci. Obsadowo film również nie prezentuje się jakoś super dobrze. Przy całej sympatii do Meny Suvari, niestety dziewczynka kompletnie nie pasowało do tej roli. Tylko Ian McNeice wypada jako tako. Reszta do zapomnienia. ...