Posty

Wyświetlam posty z etykietą Brad Rowe

Billy's Hollywood Screen Kiss (1998)

Obraz
Biedny Sean Hayes. Nie sądzę, żeby był w stanie kiedyś w kinie zagrać główną rolę i nie być porównywany do swojej roli z serialu "Will & Grace". Nawet w tym filmie, który powstał w tym samym czasie, co pierwszy sezon sitcomu, już widać, że stoi w cieniu – choć być może wydaje się tak tylko z perspektywy czasu. Sam w sobie filmik jest uroczą wydmuszką. Reżyser bawi się formą, ale poza tym pozostaje rozczulająco naiwny. Mimo to klisze, z których korzysta zostały tu sprawnie wykorzystane i dlatego całość bawi i cieszy, choć jest rozrywką ulotną. Widać, że choć reżyser miał frajdę kręcąc "Billy's Hollywood Screen Kiss", to jednak czuł, że jest to jego szansa na zostanie zauważonym. Ocena: 6

Shelter (2007)

"Shelter" to film, który stoi w sprzeczności z chrześcijańską postawą życiową i to wcale nie dlatego, że dwójka głównych bohaterów jest gejami, ale ze względu na morał, który mówi, iż poświęcanie się dla innych nie zawsze jest właściwe. Od czasu śmierci matki młody Zach stał się głową, ostoją i spoiwem rodziny. Swój czas dzieli pomiędzy pracę, opiekę na siostrzeńcem i surfowaniem. Jego siostra wykorzystuje go na każdym kroku przyzwyczajona, że może robić co chce i kiedy chce, bo dzieciaka po prostu zostawia z bratem. To zmienia się, kiedy do kalifornijskiego nadmorskiego miasteczka powraca z LA Shaun, brat najlepszego przyjaciela Zacha. Pod jego wpływem chłopak nie tylko odkryje swoją orientację, ale przede wszystkim zacznie być bardziej asertywny. Jego priorytety pozmieniają się i choć siostrzeniec i rodzina pozostaną dla niego ważne, to jednak przestanie być popychadłem siostry. Pełnometrażowy debiut scenografa Jonaha Markowitza to rzecz, którą tak naprawdę znieść mogą jedy...