SuperBob (2015)
To zdumiewające, ale "SuperBob" w całości opiera się na barkach jednego człowieka. Gdyby nie grający tytułowego bohatera Brett Goldstein, tego filmu w ogóle by nie było. To on łącząc wygląd i urok życiowego ciamajdy sprawia, że "SuperBoba" chce się oglądać. To on odpowiada za klimat, za pozytywne wibracje, jakich całość dostarcza.