Posty

Wyświetlam posty z etykietą Elsa Pataky

Thor: Love and Thunder (2022)

Obraz
Porzuć nadzieję ty, który wybierasz się na film Marvela. Jeśli już Taika Waititi nie jest w stanie sprawić, by produkcja Marvel Studios sprawiała mi radość, to chyba najwyższy czas powiedzieć "adios". Bo przecież "Thor: Ragnarok" należy do moich ulubionych filmów MCU, a "Miłość i grom" jest w dużej mierze powielaniem tamtych schematów. Nie jest to jednak udana kopia. Kilka poważnych błędów sprawiło, że nie potrafiłem się cieszyć filmem.

12 Strong (2018)

Obraz
Zaczynam odnosić wrażenie, że spora część filmów w Hollywood powstanie bez udziału reżysera. W napisach pojawia się czyjeś nazwisko, ale podejrzewam, że jest to figurant, któremu studio zapłaciło za użyczenie nazwiska. "Dwunastu odważnych" podpisał debiutant, Nicolai Fuglsig. Jednak film ten jest niemal klonem obrazu Kosinskiego "Tylko dla odważnych". Tyle że miejsce strażaków zajęli żołnierze. Zostawiono nawet część obsady.

Furious 7 (2015)

Obraz
Wreszcie! Czekałem na to wiele lat, ale w końcu się doczekałem. Bestia czystego szaleństwa została poskromiona przez Hollywood i to w czasach, kiedy wydawało mi się to już prawie niemożliwe. Brak zdrowego rozsądku do tej pory sprawdzał się wyłącznie w kinie spoza wielkich wytwórni ("No One Lives", "Gość", "Zombie Hunter"). Kiedy Hollywood próbowało w tej formule swoich sił, kończyło się to zawsze katastrofą (drugie "GI Joe", piąta "Szklana pułapka").

Fast & Furious 6 (2013)

Obraz
UWAGA SPOILERY Po pierwsze: Luke Evans ma najlepszego agenta na świecie. Od 2010 roku zawsze się wkręci do znaczącej produkcji. I to pomimo tego, że za młodu sam praktycznie postawił się w sytuacji, gdzie duża kariera powinna być wykluczona. Po drugie: Na ten film lepiej nie zabierać swoich żon, dziewczyn, kochanek. Kiedy zobaczą, co w tym filmie wyczyniają faceci, by udowodnić swoją miłość, to żadnej kobiecie nie wystarczą już róże i czekoladki. Po trzecie: Miłość jest wspaniała. Ale zanim się zakochacie, lepiej sprawdźcie, czy jesteście głównymi bohaterami w filmie. Jeśli nie, to zapomnijcie o szczęśliwym zakończeniu. Po czwarte: Nie dziwi mnie to, że film stał się mega przebojem w Stanach. W końcu wrestling jest tam bardzo popularny "sportem". "Szybcy i wściekli 6" chwilami wyglądają jak najnowsza odsłona WWF Wrestlemania. Po piąte: Ja chcę więcej bijących się kobiet. Dawno już nie widziałem w mainstreamowej produkcji tak fajnych walk z udziałem kobi...

Mr. Nice (2010)

Obraz
"Mr. Nice" postanowiłem obejrzeć zachęcony niezłymi zwiastunami jak i prawdziwą historią, na której film jest oparty. Niestety Bernard Rose poległ próbując uciec od typowej biograficznej struktury. Ma u mnie plus za starania, ale powinien był lepiej ocenić swoje możliwości. Historia ćpuna Howarda Marksa, który kierował jedną z największych siatek handlujących narkotykami na świecie, w którą wciągnięte było i IRA i MI6 wymagało niebanalnego podejścia. I Rose to rozumiał, stąd (zwłaszcza w pierwszej części) sporo jest ciekawych montażowych cięć i niebanalnych ujęć. Jednak film nie jest wystarczająco "witty", a część scen została zrealizowana w sposób zaskakująco sztampowy. Przez to film okazuje się bardzo nierówny, bardzo dobre sekwencje sąsiadują celuloidową breją, którą trzeba było spuścić do szamba. Thewlis zagrał brawurowo, za to Sevigny reżyser nie dał się w ogóle wykazać. Ifans może i też gra świetnie, ale moją uwagę przykuwała głównie jego absurdalna fryzura...

Giallo (2009)

Obraz
Dario Argento nie jest już tym samym twórcą co kiedyś. Tak naprawdę to nie jest już twórcą. Jego filmy przypominają recyclingowe przetwory. Stare pomysły mieli w papkę i lepi z nich coś niby nowego. Tak samo jest w "Giallo". Jest w tym filmie kilka klasycznych scen, które przypominają dawnego Argento w najlepszej formie: scena u rzeźnika, upadek przez szklany sufit czy ostatnie ujęcie Adriena Brody'ego (które zresztą powinno być ujęciem zamykającym film). Dzięki tym scenom chce się Argento wciąż oglądać. Jednak sama historia jest dość grubymi nićmi szyta. W scenariuszu jest sporo niekonsekwencji, co sugeruje artystyczne niechlujstwo. Najgorsza jest jednak Emmanuelle Seigner. O ile bowiem Brody gra z pełnym zaangażowaniem, o tyle Seigner zupełnie się nie popisała. Zamiast niepokoju o siostrę na jej twarzy widziałem minę kogoś, kto właśnie strzelił sobie w żyłę i już zaczyna odczuwać pierwsze efekty. Ocena: 5

Máncora (2008)

Santi musi przemyśleć swoje życie. Czasy leserowania i wszczynania burd muszą odejść do lamusa. A skoro sam nie potrafi sobie pomóc, to wspomoże go w tym los, dając mu otrzeźwiającego kopa po ryju (dosłownie). Film zapowiadał się na interesujący portret młodego człowieka na życiowym zakręcie. Wydawało mi się, że mam tutaj do czynienia z tym kinem latynoskim, jakie lubię: prostym ale wnikliwym, ckliwym ale prawdziwym. Niestety obraz Ricardo de Montreuila to dość pretensjonalna powiastka z grubymi nićmi wyszywanym morałem. Nie ma w nim nic, co warto zapamiętać na dłużej, no może poza ścieżką dźwiękową. Parę piosenek, jak choćby "System" Archive jest całkiem fajnych. Ocena: 5