Hiacynt (2021)
Ja rozumiem, że filmy o gejach nie mają w Polsce ugruntowanej tradycji, a kino gatunkowe wciąż traktowane jest przez filmowców po macoszemu. Nie jest to jednak żadnym usprawiedliwieniem dla twórców "Hiacynta". Reżyser i scenarzysta zachowują się tak, jakby odkrywali Amerykę lub wyważali dawno otwarte drzwi. W efekcie jest to jedno wielkie rozczarowanie, które w całości trzyma wyłącznie bardzo dobra gra Ziętka.