Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pavel Liška

Polski film (2012)

Obraz
"Polski film" był dla mnie sporym zaskoczeniem. Wybierałem się do kina z przekonaniem, że czeka mnie kolejna typowa czeska produkcja, jakie polscy dystrybutorzy uwielbiają ściągać do naszego kraju. A tymczasem dzieło Najbrta to jeden z bardziej niekonwencjonalnych filmów, jakie widziałem w tym roku. Chyba tylko "Dziewczyna z lilią" była bardziej surrealistyczna. Zresztą Gondry to jedno z nazwisk, które cały czas przychodziło mi na myśl, kiedy oglądałem "Polski film". Dwa kolejne to Spike Jonze i Charlie Kaufman i ich "Być jak John Malkovich". Całość zaczyna się banalnie. Ot, kolejny mockumentary. Ale szybko konstrukcja zaczyna się komplikować. Przy użyciu banalnie prostych chwytów reżyser piętrzy plany rzeczywistości, zaciera granice, aż w pewnym momencie człowiek łapie się na tym, że kompletnie gubi się w tym, gdzie w tej całej konstrukcji aktualnie się znajduje. Jeżeli myśleliście, że "Incepcja" jest skomplikowana, to radzę Wam d...

Venkovský učitel (2008)

Dziwny film zrobił Bohdan Sláma. Film, który wymyka się łatwej klasyfikacji, kilkakrotnie zmieniając w trakcie tempo i charakter. "Mój nauczyciel" zaczyna się niemal jak bukolika, pochwała wiejskiego życia, gdzie ludzie prości, życie ciężkie, ale za to jak spokojnie i pięknie. Idealne miejsce, by uciec od zgiełku, a nawet od samego siebie. Tylko że ta Arkadia okazuje się iluzją. Krajobraz może i jest piękny, ale zamieszkujący go ludzie już niekoniecznie. Tylko dlatego, że mieszka się w raju, wcale nie znaczy, że samemu nagle stanie się człowiekiem idealnym. "Mój nauczyciel" przez dużą część jest też ilustracją platońskiej idei homoseksualnej miłości erastesa do eromenosa. Jest to wręcz pochwała koncepcji jasno zaprezentowanej w "Uczcie". Tytułowy nauczyciel zauroczony młodzieńcem, uczy go, ma na chłopaka dobry wpływ. A potem wpadamy w augustiański dramat pokusy i grzechu i nauczyciel przekracza granicę intymnego kontaktu, zrywając więź zaufania. W tym mome...