Czy Robert Altman wiedział, że umiera, kiedy kręcił ten film? W świetle jego śmierci wkrótce po premierze trudno "Ostatnią audycję" oceniać nie biorąc tego wydarzenia pod uwagę, zwłaszcza że w sposób idealny oddaje credo reżysera i jego ostatnie miesiące życia. Film inspirowany jest audycją radiową " A Prairie Home Companion" prowadzoną przez Garrisona Keillora, który zresztą gra samego siebie. W przeciwieństwie jednak do historii w filmie, audycja radiowa wciąż jest nadawana, ale Keillor już kiedyś musiał ją zawiesić. "Ostatnia audycja" to opowieść o odchodzeniu pewnej epoki i ludzi z nią związanych. W porównaniu z dzisiejszym światem mającym obsesję na punkcie gadżetów i komputerów, tu wszystko było robiono naturalnie – nawet efekty specjalne (dźwiękowe) były dziełem człowieka nie zaś maszyny. To świat, w którym liczył się człowiek, praca niemalże w rodzinnych warunkach, gdzie nawet reklama nie wygląda jak narzucony product placement, a jest naturalnym e...