Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lucas Linehan

Metaffliction (2013)

Po "Metaffliction" sięgnąłem z jednego powodu – "Ciastek i potworów" , a dokładniej grającego w nim Lucasa Linehana. W tamtym filmie zrobił na siebie moją uwagę, ale nie byłem przekonany, czy jest dobrym aktorem. Chciałem go więc zobaczyć w czymś innym i sprawdzić. Niestety "Metaffliction" nie dało odpowiedzi na to pytanie. Wciąż nie mam pewności, czy jest on sympatycznym beztalenciem, czy też nieoszlifowanym diamentem. Metaffliction from Nathan Barillaro on Vimeo . Jest to jednak jedyne rozczarowanie związane z tym filmem. Wszystko inne pozytywnie mnie zdumiało. Przede wszystkim spodobał mi się sam pomysł na film. Nie jest to bowiem typowa fabuła, która ma konkretną historię do opowiedzenia od punktu A do punktu Z. Zamiast tego mamy tu rejestrację pracy filmowców kręcących film o filmowcach kręcących film o filmowcach kręcących film o filmowcach. Owszem, gdzieś tam jest scenariusz historii o wypadku, który imituje/zapowiada wypadek w rzeczywistośc...

Monster Pies (2013)

Obraz
Zaczęło się źle: od liceum, Szekspira, "Romea i Julii". A potem było już tylko gorzej: ojciec skłonny do przemocy, matka w szpitalu, zmarły brat, naprzykrzająca się kobieta, zazdrosna przyjaciółka, scena na basenie w środku nocy... Każda klisza opowieści o młodych gejach została przez reżysera wykorzystana. Czym chwilami mi imponował. Kiedy bowiem wydawało mi się, że historia weszła na tory wykluczające użycie któregoś z popularnych fabularnych rozwiązań, Lee Galea znajdował sposób, by je mimo wszystko włączyć. Niestety rezultat takiego postępowania mógł być tylko jeden. Rzecz jest nieznośnie sztuczna. A każdy moment, kiedy robi się ciekawie, szybko zostaje przytłoczony kolejnymi kliszami i stereotypami. Ostatecznie nie ma w nim nic autentycznego. Całość wypada bardziej jak zabawa grupy kumpli w kręcenie filmu niż prawdziwy film. W tym wszystkim moją uwagę zwrócił jedynie Lucas Linehan, który przypomina mi młodego Sama Worthingtona (z okresu "Salta"). Wydaje ...