Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kate Winslet

Ammonite (2020)

Obraz
Dwie kobiety naznaczone przez los. Samotne. Próbujące z lepszym lub gorszym skutkiem stawiać czoła kolejnym dniom. Jedna z nich zdaje się pogodzona z losem. Swój ból przemieniła w mur, którym odgradza się od świata. Druga z nich jest kompletnie zagubiona. Jej ból jest zbyt świeży, by mogła z nim cokolwiek uczynić. To egzystencjalne powinowactwo pozwoli zbudować pomost ponad początkowo dzielącą ich przepaścią animozji. I wtedy odkryją, że łączy je coś jeszcze.

Blackbird (2019)

Obraz
Były czasy, kiedy filmów o umieraniu na własnych warunkach powstawało całkiem sporo. W latach 90. związane były z epidemią AIDS, popularne były też nowotwory. Ostatnio jednak rzadziej tego rodzaju historie trafiały na ekrany. Z tego też powodu (oraz zachęcony gwiazdorską obsadą) sięgnąłem po "Bez pożegnania".

A Little Chaos (2014)

Obraz
"Odrobina chaosu" przypomina mi kostkę Rubika. Niektóre ze ścian są idealnie ułożone, ale w innych panuje totalny chaos. Wszystko to zaś zamknięte zostało w schludnej, lecz mało oryginalnej przestrzeni.

Wonder Wheel (2017)

Obraz
Swoimi ostatnimi reżyserskimi dokonaniami Woody Allen wyczerpał kredyt zaufania, jaki miał u mnie. Teraz, nawet jeśli zrobić coś porządnego, to i tak podchodzę do tego z podejrzliwością, zastanawiając się, na ile rzecz intencjonalnie tak wygląda, a na ile jest to czysty przypadek. I tak właśnie mam z "Na karuzeli życia". Jest tu bowiem dużo dobra. Ale nie potrafię powiedzieć, czy tak po prostu "wyszło", czy może Allen naprawdę jest na początku kolejnej fali wznoszącej w jego karierze.

The Mountain Between Us (2017)

Obraz
Uwielbiam schemat filmowy, w którym jest tylko dwójka bohaterów i okoliczności, przez które są na siebie skazani. Obce sobie osoby chcąc nie chcąc poznają się bliżej, co nieuchronnie prowadzi do narodzin uczucia. Ale jest ono kruche i łatwo ulega zniszczeniu. Zazwyczaj im prostsza jest historia powstała na tym schemacie, tym bardziej mi się film podoba. Stąd "W łóżku" (gdzie bohaterowie siedzą po prostu w pokoju hotelowym) przypadło mi do gustu bardziej niż "Paryż 05:59" (gdzie chodzą po Paryżu, jest też dodany wątek potencjalnego zarażenia się HIV).

The Dressmaker (2015)

Obraz
Zaczyna się genialnie. Piękna kobieta wysiada na australijskim zadupiu. To miejsce kiedyś znała i wiąże z nim bardzo niemiłe wspomnienia. Teraz wraca, by rozwikłać zagadkę z przeszłości i być może wymierzyć sprawiedliwość. Po trosze western, po trosze kino zemsty, ale wszystko to potraktowane przewrotnie, bo bronią głównej bohaterki są igły, nici i nożyce. Pierwszy akt jest doskonały. Dziwaczni mieszkańcy świetnie komponują się z ekstrawagancją niektórych scen. A już pojawienie się Kate Winslet na meczu australijskiego futbolu jest przysłowiową wisienką na torcie. Świetny jest również finał, w którym bohaterowie dostają to, na co zasłużyli, a główna bohaterka ma wspaniałe wyjście. Problemem jest środek, kiedy na plan pierwszy wychodzi wątek miłosny, a główna bohaterka na chwilę jakby traci cel z oczu. Wtedy to "Projektantka" staje w miejscu, robi się rozlazła i najzwyczajniej w świecie nudna. Bohaterowie, którzy wcześniej zaprezentowani zostali w całej swej szkaradnej ...

Collateral Beauty (2016)

Obraz
Śmierć. Miłość. Czas. Dla bohatera "Ukrytego piękna" były to abstrakcje, które zmienił w fundamenty sukcesu swojej firmy reklamowej. Zarabiał na nich miliony dolarów, wyzyskując fakt, że są to rzeczy zrozumiałe dla każdego człowieka. Ale kiedy poznał na własnej skórze ciemną stronę tych pojęć, załamał się. Odciął się od świata, na czym zaczęła tracić jego firma, a co za tym idzie jego współpracownicy. Ci próbowali więc mu pomóc, ale ponieśli klęskę. Jak bowiem można wydobyć kogoś z doliny żałoby, skoro ten ktoś nie chce pomocy? W końcu sięgnęli po desperackie środki: wkroczyli do jego świata, przemówili do niego językiem szaleństwa, wierząc, że to pobudzi go do działania, a w konsekwencji uratuje dla świata.

Triple 9 (2016)

Obraz
Gratulacje dla Johna Hillcoata. Za to, że potrafił z "Psów mafii" uczynić wciągający film pomimo braku fabuły. Kilkanaście rozbudowanych postaci, zwroty akcji, piętrowe zależności. I co z tego? Nic. Mafijny wątek jest kretyński, czego najlepszym dowodem jest to, że twórcy nawet go nie zamknęli (bo choć mega rozbudowany, był w rzeczywistości niczym więcej li tylko pretekstem). Scenariusz musiał stanowić taki burdel, że Kate Winslet najwyraźniej nie zrozumiała, że gra w poważnym filmie. Jej Irina wydaje się mieć więcej wspólnego z Rhondą z "Grimsby'ego" czy Mugatu z "Zoolandera" niż z poważnymi złoczyńcami. Co – jak się okazuje – nie ma dla kształtu filmu znaczenia.

Steve Jobs (2015)

Obraz
Cóż, trzeci sezon "Newsroomu" okazał się skuteczną szczepionką. Najwyraźniej po nim stałem się odporny na wszystkie scenariuszowe chwyty Aarona Sorkina. Jego drobiazgowo budowane dialogi nie robią już na mnie wrażenia. Jego przemówienia wkładane w usta bohaterów pozostawiły mnie obojętnym. Sorkinowi nie udało się tym razem zamydlić mi oczu. "Steve Jobs" pokazuje to, co wiedziałem już wcześniej, choć przed trzecim sezonem "Newsroomu" nigdy mi specjalnie nie przeszkadzało, że Sorkin tak bardzo kocha słowa, że czasami ma w nosie, czy coś się za nimi kryje.

Insurgent (2015)

Obraz
Podczas seansu "Zbuntowanej" przecierałem oczy ze zdumienia. A raczej przecierałbym, gdyby nie okulary 3D. Zupełnie się tego nie spodziewałem. "Niezgodna" nie była jakimś wartym zapamiętania widowiskiem, ale w całej tej powodzi ekranizacji dystopijnych powieść YA wyróżniała się na plus. Spodziewałem się więc konsolidacji tego, co udało się stworzyć. Naiwnie oczekiwałem, że może poprawią część błędów, których jedynka miała całkiem sporo. Zapomniałem jednak, kto jest reżyserem dwójki. Bo gdybym zorientował się, że jest nim autor "R.I.P.D.", to zdecydowanie utemperowałbym swoje oczekiwania. Ale nawet biorąc poprawkę na osobę reżysera, w najbardziej kasandrycznych przewidywaniach nie byłbym w stanie wywróżyć rezultatu, jakim była "Zbuntowana".

Labor Day (2013)

Obraz
Dwie nauki wyniosłem z filmu "Długi wrześniowy weekend". Pierwszą jest to, że kobiety wcale nie są z Wenus, a mężczyźni z Mars. Obie płci pragną tego samego i dają się "złapać" na to samo. Wystarczy być służącym, co w domu posprząta. Przez żołądek trafi się do serca każdego. A ponieważ w życiu potrzeba też trochę pikanterii, odrobina bondage w rozwoju uczucia nigdy nie przeszkodzi.

Divergent (2014)

Obraz
Po raz kolejny zostałem podbudowany. Młodzieżowa fantastyka nie jest jednak tak głupia, jak to można było sądzić po "Zmierzchu". W zasadzie większość tego, co napisałem o "Mieście kości" , mógłby spokojnie powtórzyć przy okazji "Niezgodnej". Ani jednej ani drugiej książki nie czytałem i w zasadzie nie mam ochoty na ich lekturę, ale wersje kinowe nawet mi się spodobały. Film Neila Burgera to naprawdę kawał solidnej antyutopijnej fantastyki. Oczywiście, fabuła składa się z samych kalek i klisz, ale Burger potrafi je zaprezentować w taki sposób, że wydają się świeże i intrygujące. Wizja kolejnego raju na ziemi, który w rzeczywistości jest totalitarnym koszmarem na progu katastrofy jest zaprezentowana bez przesadnego zdobnictwa i naiwności (biorąc oczywiście poprawkę na kategorię wiekową). Co więcej, twórcy postawili na bohaterów a nie na efekty wizualne, stąd też nie miałem w ogóle wrażenia, że historia jest tylko pretekstem i niczym więcej. Efekt psuj...

Movie 43 (2013)

Obraz
Jestem przekonany, że moja opinia o tym filmie jest równie rzadko spotykana co irlandzkie krasnale z garncami złota, ale mnie naprawdę bawiła ta antologia. Żadnemu ze skeczy nie dałbym mniej niż 6, a większości szóstkowym daję tylko dlatego, że moim zdaniem są za długie. Jak choćby skecz z randką w ciemno. Moszna na brodzie Hugh Jackmana – bomba – ale wszystko jest trochę zbyt rozwleczone. Kiedy żart widać na pierwszy rzut oka, żeby zatrzymać zainteresowanie trzeba podkręcać tempo a nie delektować się swoim genialnym pomysłem. Kilka skeczy rozbawiło mnie do łez. Krótka reklama tamponów – bezbłędna (choć mam wrażenie, że już gdzie to widziałem. Kot jest obłędny, a i cały skecz przypomina najlepsze komedie "domowo-wojenne" jaki widziałem. Skecz "Prawda czy wyzwanie" też mnie porządnie rozbawił, jak i "Happy Birthday". Kto by pomyślał, że będę jeszcze kiedyś chwalił poczucie humoru Bretta Ratnera. A jeśli segment "Middleschool Date" jest jakąś ...

Carnage (2011)

Obraz
Z niektórymi relacjami międzyludzkimi jest jak z wasektomią – najlepiej zrobić raz, ciach i po krzyku. Kiedy bowiem zacznie się krygowanie, zagłębianie w problem, zadawanie pytań, robi się nieciekawie, a na wierzch wychodzą czasem bardzo obrzydliwe rzeczy. Oto jak przedstawia się morał "Rzezi" - historii dwóch małżeństw, które rozmawiają o tym, co też wyczyniały ich pociechy na podwórku. Niezobowiązująca pogawędka szybko przeradza się w starcie ideologii, światopoglądów i punktów widzenia, w którym przetestowane zostaną wszystkie możliwe kombinacje: kobiety kontra mężczyźni, materialiści kontra idealiści, goal-oriented kontra community-oriented itp. itd. Ogląda się to wszystko znakomicie. Mieszczańska komedia obyczajowa już dawno nie prezentowała tak wysokiego poziomu. Tyle tylko, że nie mam żadnej pewności, że cokolwiek z tego, co podoba mi się w filmie jest zasługą Polańskiego. Mam raczej wrażenie, że źródła szukać powinienem w teatralnym pierwowzorze. To chyba tam z...

Contagion (2011)

Obraz
Biedna Gaja. Na jej powierzchni ludzkość się rozpleniła zanieczyszczając wszystko to, co stworzyła. I wydaje się, że nic ludzi nie powstrzyma, choć nie można Gai zarzucić brak starań. Jej pomysłowość nie zna granicy. Ot choćby taki niewinny wirus pochodzenia świńsko-nietoperzowego. Jest niezwykle zjadliwy, szybko mutuje, a z każdą mutacją prawdopodobieństwo przeżycia ofiar spada. Jednak ludzkość jest równie odporna na działania Gai jak wirus MAV-1 na próby leczenia. I choć miliony osób zginie, to będzie to za mało, by zmienić cywilizację. Choć popkultura lubi straszyć nas pandemiami wszelkiej maści, w rzeczywistości w ciągu ostatnich stu lat globalne zagrożenie stanowiły dla ludzi tylko dwa wirusy: grypy i HIV. Jakoś Soderberghowi nie przyszło do głowy, by postraszyć nas tym, co wydaje się o wiele bardziej realnym zagrożeniem: bakteriami. Te w teorii można skutecznie leczyć antybiotykami. W praktyce znane antybiotyki działają coraz słabiej, bakterie z roku na rok są odporniejsze,...

The Reader (2008)

Schlink, a zanim Daldry & Hare, w pomysłowy sposób opowiadają historię XX-wiecznych Niemiec, ubierając wszystko w jakże atrakcyjny strój melodramatu. Oto Hanna, będąca symbolem nazistowskich Niemiec. Zamiłowanie do porządku i czysta, nieskrępowana siła życiowa, instynkt nagi i zmysłowy. I Michael, powojenne Niemcy, wyrastający na gruzach wojny, wyrastający z miłości, pożądania do tego, co symbolizuje, co ofiarowuje Hanna. Michael daje się jej uwieść, całkowicie i bez pytania. A Hanna, ta żarłoczna siła, aspirująca do transgresji intelektualnej wykorzystuje go, by pochłaniać intelektualny pokarm, którego pragnie, lecz sama wytworzyć nie może. Michael jest więc ofiarą, lecz nie do końca. Sam podjął decyzję, pozwolił się uwieść, był z tego zadowolony. Kiedy zorientował się, w swojej roli poczuł zdradę, ból, wstyd i chęć odwetu. To także jest sytuacja powojennych Niemiec, które jako cały naród chciałoby uchodzić za niewinne, za jeszcze jedną ofiarę, ale trudno jest im samym w to uwierz...