Posty

Wyświetlam posty z etykietą John Cho

The Grudge (2020)

Obraz
Amerykański cykl "The Grudge" może nie zapadał mi szczególnie w pamięci, ale mimo wszystko trzymał się solidnego poziomu przeciętności. Ba, jestem chyba jedną z nielicznych osób, które "Powrót klątwy" (do kin część ta nie trafiła) w miarę lubi. Dlatego na nową odsłonę serii czekałem z pewnym zainteresowaniem. Swoje robił też reżyser. Widziałem dwa filmy Pesce'a i jestem nim zaintrygowany, bo nawet nieudane "Piercing" miał sporo ciekawych pomysłów.

A Happening of Monumental Proportions (2017)

Obraz
Klasyczny "vanity project". Gdyby nie imponująca obsada ten film nigdy by nie powstał. A jeśli nawet jakimś cudem zostałby nakręcony, to nikt by go nie zobaczył. Jest to bowiem rzecz pozbawiona wartości artystyczny, jak również treści.

Searching (2018)

Obraz
Nie jestem fanem kina spod znaku found footage . Większość tego typu filmów mocno gra mi na nerwach. Dlatego też "Searching" okazał się przyjemną niespodzianką. Obejrzałem go nie dość, że bez większej frustracji, to jeszcze miejscami z zaciekawieniem.

Star Trek Beyond (2016)

Obraz
Po słabszym "W ciemność" seria "Star Trek" wróciła na poziom przyzwoitości. To oczywiście jest powód do radości. Tym bardziej, że trzeci film oryginalnego cyklu nie tak dobry. Ale osobiście miałem nadzieję, że "W nieznane" będzie oferowało coś więcej niż tylko wizualne efekciarstwo.

Grandma (2015)

Obraz
Od trzech dekad amerykańskie kino niezależne karmi świat podobnymi historiami w ilościach hurtowych. Jak zwykle mamy grupę sympatycznych, choć na pierwszy rzut oka odpychających bohaterów. Łączą oni społeczne nieprzystosowanie z inteligencją i oryginalnym spojrzeniem na świat. "Babka" jest doskonale przeciętną produkcją tego rodzaju, uskuteczniającą większość z klisz kina indie .

Star Trek Into Darkness (2013)

Obraz
UWAGA SPOILERY! Ja rozumiem, że to tak naprawdę jest kino lekkie i że przyszłość jest tu tylko scenografią, ale takie filmy naprawdę robią złą sławę SF. Bo też po raz kolejny trafia się widowisko z piramidalnymi głupotami zamiast fabuły, że po prostu ręce opadają. Jak ktoś nie obeznany z gatunkiem sięgnąłby potem na przykład po marsjańską trylogię Kima Stanleya Robinsona, to przeżyłby szok kulturowy. Przez pierwsze półtorej godziny jeszcze jakoś udawało mi się to ignorować, ale kiedy pojawia się Marcus, logika gdzieś znika i tego już nie zdzierżyłem. {Tajemnica wyjaśniona! Dzięki!] Największą tajemnicą pozostaje dla mnie scena, kiedy Khan ściska głowę Scotty'ego, następnie mamy zjazd kamery na wrzeszczącą Carol sugerującą, że Khan coś złego Scotty'emu zrobił. Tyle tylko, że chwilę później Scotty bez jakichkolwiek obrażeń jest już na Ensterprise, więc czemu Carol krzyczała i co takiego miał zrobić Scotty'emu uszościsk??? Sam Khan ma być istotą o bardziej rozwiniętej...

Identity Thief (2013)

Obraz
Ten film przywodzi miłe wspomnienia, kiedy Goldie Hawn grała w "Ptaszku na uwięzi" z Melem Gibsonem i w "Damie za burtą" z Kurtem Russellem. "Złodziej tożsamości" odwołuje się do tego samego wzorca komediowego: dwójka niedobranych osobników płci obojga, którzy zmuszeni są być ze sobą z powodu zewnętrznych okoliczności. Niestety z obrazu Setha Gordona wieje nudą i z całą pewnością za pół roku nie będę o nim pamiętam, a co tu mówić o 10, czy 20 latach. Może to brak wątku miłosnego jest powodem rozczarowania tym filmem? Nie wiem, ale jedno jest pewne: Melissa McCarthy i Jason Bateman nie współgrają ze sobą. Każde z osobna jest zabawne, ale po zsumowaniu okazuje się, że czegoś brakuje. Reżyser stara się cały czas uatrakcyjniać fabułę, ale i tak w "Złodzieju tożsamości" znalazłem może ze dwa naprawdę zabawne momenty (Eric Stonestreet – świetna transformacja – i węże) i jeszcze dwa, gdzie można się uśmiechnąć. Koniec końców rzecz okazała się roz...

Total Recall (2012)

Obraz
Doświadczenie uczy, że kiedy film ma więcej niż dwóch scenarzystów, to nie może być dobry. A "Pamięć absolutna" wylicza ich w napisach aż pięciu (więc zapewne drugie tyle nie spełniło wymogów WGA i nie zostali włączeni). Dlatego też byłem rozczarowany, kiedy okazało się, że nie jest to aż tak zły film, jak to liczba "kucharek" sugerowała. Niestety jeszcze bardziej rozczarowało mnie to, że film ma równie niewiele wspólnego z opowiadaniem Dicka, co film Verhoevena. Tak. "Pamięć absolutna" Wisemana nie jest bowiem nową adaptacją prozy Dicka, a remakem – i to dość wiernym – "Pamięci absolutnej" sprzed 22 lat. Paradoksalnie jednak w tym tkwi siła filmu. Wiseman i spółka pozostając wierni oryginałowi jednocześnie wszystko postawili na głowie. Dzięki temu udało się poprawić liczne błędy filmu Verhoevena. Oryginalna "Pamięć absolutna" była fajną produkcją rozrywkową, brutalną ale jednak mocno infantylną. Tu co prawda brutalności jest mnie...

American Reunion (2012)

Obraz
Pozytywne zaskoczenie. Czwarta część głównej serii "American Pie" okazała się nie tylko filmem zabawnym, dobrze oddającym klimat wcześniejszych odsłon, ale też i inteligentnym. Rubaszny humor spoza granic dobrego smaku dobrze komponuje się z sentymentalną historią o dorastaniu i przemijaniu. To zaskakujące jak wiele z oryginału udało się twórcom zachować. No, może zabrakło dowcipu ze spermą, ale poza tym zaliczono wszystko. Większość pomysłów na to, gdzie są bohaterowie 13 lat później wypaliło. Każda postać ma swoje pięć minut, a Chris Klein zagrał najlepszą rolę w swojej karierze śmiejąc się trochę sam z siebie. Dobrze wypadła też konfrontacja z młodym pokolenie. Popłakałem się na scenie, kiedy młoda bohaterka zachwyca się piosenką Spice Girls nazywając ją "klasyką rocka". Film dostał ode mnie dużego plusa za Rebeccę De Mornay. Kurczę, wciąż pamiętam ją z kiczowatego ale sympatycznego filmidła "Policjantki z FBI", a teraz proszę – MILF, który konk...

A Very Harold & Kumar 3D Christmas (2011)

Obraz
No cóż, w trzecim filmie nie udało się twórcom wrócić do tej niezwykłej mieszanki inteligentnych nawiązań do popkultury i całkowitej głupawki, ale to wciąż rzecz, która ma swoje moment i dalej śmieszy. A co więcej, sprawił, że po raz pierwszy żałowałem, że nie zobaczyłem filmu w 3D. Szczerze, nie spodziewałem się, że kiedyś coś takiego nastąpi. Kiedy jednak oglądałem kolejne sceny zrobione specjalnie z myślą o 3D, uznałem, że fajnie byłoby zobaczyć, jak lecą jaja albo rozbryzguje się kokaina w rytm piosenki "White Christmas". Film ma kilka naprawdę zabawnych momentów. Cały wątek naćpanego dziecka był histeryczny. A wizja nieba jako klubu z nieustającą balangą ( i tekst: "Jesus is such a cockblock"). No i Harold przymarznięty do latarni. Choć całość nie jest warta zapamiętania, z tych scen można się pośmiać do łez. Ocena: 6

Nick and Norah's Infinite Playlist (2008)

"Nick i Norah" to klasyczna historia o szalonej nocy, która odmienia życie głównego bohatera. Tak jakoś się nieszczęśliwie składa, że większość tego rodzaju filmów to raczej produkcje niewarte zapamiętania. "Nick i Norah" na tym tle wypada bardzo dobrze, choć mimo wszystko czegoś w nim zabrakło. Wydaje mi się, że twórcy nie do końca potrafili się zdecydować, jaki film chcą zrobić. Mamy więc z jednej strony ciepłą historyjkę Nicka i Nory, która jak na mój gust wypada jak rozgotowane kluski. Niby jest ok., ale trochę z tymi słodkościami przesadzi. Z drugiej strony mamy tu szalone wybryki rodem z opowieści o Haroldzie i Kumarze, którym przewodzi nawalona przyjaciółka Nory. Szkoda, że zarówno geje z zespołu jak i była Nicka i były Nory nie są postaciami bardziej wyrazistymi. Wszystko jest tu za bardzo w pastelowych kolorach (poza Caroline). Ocena: 6

Star Trek (2009)

Obraz
Muszę przyznać się do tego, że nie jestem wielkim fanem J.J. Abramsa. "Felicity" nie oglądałem w ogóle, podobnie było/jest z "Zagubionymi", z "Alias" wytrzymałem jeden sezon, a do "MI:3" czy "Cloverfield" nawet nie chciałem się zbliżyć. Jednak "Star Trek" obejrzałem i – co ważniejsze – jestem pod wrażenie.