Posty

Wyświetlam posty z etykietą Olivier Martinez

Mosquito State (2020)

Obraz
Rozzuchwalony ostatnimi polskimi produkcjami (które może nie były szczególnie udane, ale miały swoje plusy) postanowiłem wybrać się do kina na ten "Mosquito State". Na jego korzyść przemawiał fakt, że to w sumie mało polski film, przynajmniej jeśli chodzi o obsadę. Liczyłem więc na co najmniej niezłą rzecz.

Der Medicus (2013)

Obraz
"Medicus" to bardzo typowa ekranizacja. A to oznacza, że jest to nic więcej, jak pobieżne (by nie powiedzieć "po łebkach") streszczenie powieści Gordona. Wszystko jest tu ładnie opowiedziane. Mamy ładnych aktorów, ładne plenery, ładne (w sensie: sprawne) splecenie wątków w jedną całość. Tyle tylko, że nic z tego nie wynika. "Medicus" nie ma głębszego sensu. Reżyser zupełnie nie pokazał, dlaczego w ogóle wziął się za ekranizację. Chyba że jego ideą było właśnie zrobienie paru ładnych ilustracji do książki.

Dark Tide (2012)

Obraz
Nic nie usprawiedliwia twórców 'Śmiertelnej głębi". To coś nigdy nie powinno było powstać. O ile jeszcze mogę zrozumieć aktorów, którzy dostali wycieczkę do Kapsztadu i mogli sobie pooglądać wieloryby, rekiny i uchatki (jeśli mogli). Ale reżyser powinien się wstydzić. "Śmiertelna głębia" urąga inteligencji widza w takim stopniu, że wydaje się to wręcz nieprawdopodobne. O ile pierwsze naście minut jest jeszcze w miarę do strawienia, to, co następuje później, jest po prostu niedorzeczne. Nie potrafię sobie wyobrazić, by ktokolwiek przy zdrowych zmysłach, a już na pewno nie po przeżytej traumie, zgodził się na propozycję zblazowanego bogacza o samobójczych skłonnościach, na jaką zgadza się bohaterka. A później, kiedy ten "wszedł jej na ambicję", zachowuje się jeszcze bardziej nieodpowiedzialnie. Finał jest tak przewidywalny, a jednocześnie tak pozbawiony sensu, że ja już chyba wolę oglądać produkcje Asylum – te przynajmniej są złe z założenia. Ocena: 1