The Sensei (2008)
Hmm. Dziwny to film. Mam wrażenie, że jest co najmniej o 10 lat spóźniony. Wtedy jego toporność i moralizatorstwo nie raziłoby, bo wpisywałoby się w trend rozliczeniowy z czasami początku epidemii AIDS. Dziś jego anachroniczność razi. Bohaterowie są zbyt płascy. Pomysł, by zrobić poważną wariację na temat "Karate Kid" ginie gdzieś w odmętach fabuły, która miota się pomiędzy historią młodego geja a umierającej na AIDS mistrzyni karate. Rezultat jest niestety mało satysfakcjonujący. Ocena: 5