Posty

Wyświetlam posty z etykietą Heather Graham

Wander (2020)

Obraz
April Mullen powinna jednak pozostać przy aktorstwie i reżyserowaniu odcinków seriali. Do opowiadania pełnometrażowych historii niestety się nie nadaje. A w każdym razie tak można sądzić patrząc, do jakiego karygodnego marnotrawstwa doprowadziła stając za kamerą "Wander".

Goodbye to All That (2014)

Obraz
Otto Wall wydaje się być mężczyzną idealny. Świetnie wygląda, a w łóżku jest demonem seksu. Dlatego też łatwo jest uznać jego wkrótce-byłą-żonę za egocentryczną zdzirę, która bardziej dba o to, co dobre dla niej, a nie o to, co dobre dla rodziny. Jednak to tylko dowodzi, jak złudne jest pierwsze wrażenie. Bo choć Otto jest naprawdę przyzwoitym facetem, miłym, sympatycznym i przystojnym, to nie zmienia to faktu, że jest też totalnym narcystycznym dupkiem. Żyje w świecie, w którym bierze wszystko za pewnik. A to czyni z niego ślepego na potrzeby córki i żony, ba – nawet jego własne.

Horns (2013)

Obraz
Najlepszy w "Rogach" jest pomysł prezentacji diabła. Zarówno kultura masowa, jak też ludowe chrześcijaństwo czyni z niego postać demoniczną, wroga nie tyle człowieka co samego Boga. Ale u Ajy (i Joe Hilla, autora literackiego pierwowzoru), diabeł wcale nie jest zły. A w każdym nie w dualistycznym, manichejskim znaczeniu tego słowa. W "Rogach" diabeł jest wrogiem człowieka ale nie Boga. Przeciwnie, jest narzędziem w rękach Wszechmocnego, radykalnym, lecz niezbędnym, kiedy na Ziemi pleni się zło. Diabeł ujawnia mroczne oblicze człowieka, odsłania grzechy nie tylko przed samym człowiekiem ale przed całym światem. Ujawnione grzechy wymagają też kary. Są to dwie rzeczy, które człowiek najbardziej na świecie nie cierpi. Nic więc dziwnego, że "szkaluje" diabła. Ale "Rogów" nie można uznać za film satanistyczny, bo w gruncie rzeczy pokazuje on obraz diabła jako sługi Boga, podczas gdy większość kultów satanistycznych podąża drogą manichejską, czyniąc z s...

The Hangover Part III (2013)

Obraz
Ale Todd Phillips sobie pograł z widzami. Najpierw zanudził widzów na śmierć, a kiedy film się kończył, pokazał, jak naprawdę mógł wyglądać. Ostatnia scena powinna być początkiem "Kac Vegas 3". Chętnie dowiedziałbym się, jak przeżyli wesele. Ale nie! Zamiast tego musiałem oglądać jakieś głupoty. No dobra, scena z żyrafą była zabawna. Ale reszta to niestety nie były żarty. A szkoda, bo sporo miejsca poświęcono Chowowi. To moja ulubiona postać serii, więc liczyłem na sporo dobrej zabawy. Fajnym pomysłem było pokazanie Alana zakochanego. Phillips zrobił jednak wszystko, co w jego mocy, by zniszczyć serię. Najwyraźniej po dziesiątkach wyreżyserowany czy wyprodukowanych niemal identycznych filmach, jest już twórcą wypalonym. "Kac Vegas 3" to ordynarna próba wyciągnięcia kasy jadąc na opinii i nie dając nic. Ocena: 4

Son of Morning (2011)

Obraz
Czasami całość to mniej niż suma poszczególnych części. Tak jest w przypadku "Syna Poranka". Jest w nim sporo fajnych elementów. Pomysł mesjasza jako celebryty nie jest może nazbyt oryginalny, ale też zaskakująco rzadko bywał ogrywany. Niektóre teledyskowe sekwencje były fajne. Zbyt oczywiste, ale jednak interesujące było zestawienie niemającego nic do powiedzenia zbawcy z mającym przesłanie, ale mówiącym po próżnicy, bo nikt go nie słucha. Niestety nad tych wszystkim unosi się duch chaosu. Patrząc na końcowy efekt trudno pojąć, co też takiego chciał widzom przekazać reżyser. Czy ma to być satyra na świat show-biznesu? A może śmianie się z płytkości ludzkich pragnień w obliczu apokalipsy? No cóż, wydaje się, że reżyser zmarnował tkwiący w pomyśle potencjał, ale przynajmniej jego film nie jest zbyt długi. Ocena: 5

5 Days of War (2011)

Obraz
Swój najnowszy film Harlin zaczyna od cytatu o tym, że pierwszą ofiarą wojny jest prawda. Zapewne użył go w innym znaczeniu, ale dla mnie jest to przyznanie się reżysera do tego, że jego film jest kłamstwem. I jest to jedyne szczere zdanie wypowiedziane przez reżysera. Harlin kłamie mówiąc o konflikcie gruzińskim. Podział na dobrego Saakaszwiliego i złego Putina i Miedwiediewa jest tak naiwny, że pozostawię go bez komentarza. Harlin sprytnie uzasadnia ten podział zaczynając swą opowieść tuż przed inwazją Rosjan. Ale zapomina o miesiącach i latach, które poprzedzały te wydarzenia, przez co wybiela Saakaszwiliego. Harlin kłamie, kiedy próbuje nas przekonać do tego, że "5 dni wojny" ma przybliżyć nam koszmar wojny. Owszem, reżyser zalicza wszystkie "klasyczne" sceny wojennego piekła. Tyle tylko, że jego ofiarami są nieistotni statyści i bohaterowie drugiego planu. Ale na wojnie giną nie obcy ludzie ale osoby bliskie, po stracie których bólu długo nie można ukoi...

Scream 4 (2011)

Obraz
A jednak dokonał tego! Wes Craven jak chce to wciąż potrafi bawić! A już się bałem. Po "Zbaw mnie ode złego" byłem pełen jak najgorszych obaw. Trzymała mnie jedynie nadzieja, że może będzie powtórka z rozrywki. Przed "Krzykiem" Craven nakręcił przecież "Wampira z Brooklynu", o którym lepiej nie pamiętać. I tak rzeczywiście się stało. Co prawda "Krzyk 4" nie ma w sobie tej świeżości jaką miał dekadę temu "Krzyk". Jest za to fantastyczną kontynuacją, w której udało się zachować klimat oryginału. Znów Craven komentuje stan gatunku i odkrywa obecnie funkcjonujące reguły. Mamy więc ostrą krytykę torture porn, odniesienia do modnego sposobu narracji typu "found footage", obowiązującą modę na "famous nobody", jak i wszędobylskie remaki, rebooty i inne permutacje. Film opowiedziany jest lekko i z fantazją. Craven śmieszy, bawi i jednocześnie trzyma w napięciu. Szczerze mówiąc oglądając film nie zastanawiałem się nad tym,...

Blessed (2004)

Co tu dużo mówić. Rzeczywiście "Błogosławiona" to powtórka z rozrywki. Twórcy wykorzystują znane wątki z prawie każdego satanistycznego horroru o zamkniętych, podejrzanych wspólnotach. Porównania do "Dziecka Rosmary", "Omenu" czy "Adwokata diabła" są jak najbardziej na miejscu. Oznacza to, że sama fabuła nie kryje przed widzem żadnych tajemnic. Od początku wiadomo, jak się to wszystko potoczy i czego możemy się spodziewać. Zwiastun można obejrzeć TUTAJ . (Z jakichś powodów niewłaściwie mi się embeduje :( ) A jednak nie jestem wobec tego filmu tak krytyczny, jak większość osób. Może i brak mu oryginalności, ale mnie podobało się to JAK całość została opowiedziana. Tempo, montaż, utrzymanie klimatu – wszystko to było jak najbardziej w porządku. Heather Graham w roli ciężarnej matki sprawowała się doskonale. James Purefoy był czarująco obsesyjny no i Fionnula Flanagan w niewielkim epizodzie. Czyż można jej nie kochać? Jednak najbardziej spodobał...

Miss Conception (2008)

Obraz
Czasami żałuję, że za robienie złych filmów nie idzie się do więzienia, być może wtedy niektórzy pomyśleliby dwa razy, zanim wzięli do ręki kamerę. Szczególnie boli to nie w totalnych gniotach, ale tych, w których był bardzo duży potencjał. Do tej grupy należy "Zajście awaryjne". Film ma znakomity pomysł: Bohaterka dowiaduje się, że zostało jej już tylko jedna komórka jajowa, więc za wszelką cenę chce zajść w ciążę. Problem w tym, że nie bardzo ma z kim, bo pokłóciła się właśnie ze swoim chłopakiem, który o dzieciach nie myśli. Ma cztery dni, by złowić idealnego dawcę nasienia. Pomysł pierwsza klasa. To mogła być żeńska odpowiedź na "Kac Vegas" i wszystkie filmy Judda Apatowa. Do tego obraz realizowano w Wielkiej Brytanii, a chyba każdy wie, jak niepoprawnie śmieszne komedie potrafią kręcić Brytyjczycy. (Paul Telfer) W "Zajściu awaryjnym" niestety na pomyśle się skończyło. Większość gagów jest nieśmieszna, albo ledwie zabawna. Niemal wszystkie randki t...

Bobby (2006)

Dawno już nie widziałem tylu znajomych twarzy w jednym filmie. Gwiazdy kina i telewizji połączyły siły, by opowiedzieć o feralnym dniu triumfu i upadku Roberta Kennedy'ego. Szkoda tylko, że nie są oni w pełni wykorzystani. 22 osoby jako równorzędni główni bohaterowie, to trochę za dużo. Żadna z osób nie ma wystarczającej ekspozycji, wątki traktowane są po macoszemu, a całość jest jedynie zbiorem impresji. Ma to swój urok, pod warunkiem wszakże, że Kennedy jest dla widza osobą ważną. Dla mnie takową nie jest, więc nie robiło to na mnie większego wrażenia. Film jest w gruncie rzeczy sztampowy. Tylko scena zamachu wybija się, została naprawdę dobrze przemyślana i zrealizowana. Była zapewne pierwszą sceną w pełni napisaną w scenariuszu. Reszta jest tej kluczowej scenie niewolniczo wręcz poddana, co tu akurat się nie sprawdza. Spośród wszystkich aktorów jedynie Sharon Stone wybroniła się tworząc najciekawszą kreację. Reszta to tylko kwiaty na ściennej tapecie. Ocena: 6

The Hangover (2009)

Muszę powiedzieć, że jestem zdziwiony, że "Kac Vegas" przez dwa tygodnie okupował pierwsze miejsce amerykańskiego box office'u. Bo też choć odwołuje się do bardzo cenionej w Ameryce komedii kumpelskiej, to jednak twórcy nie przebierają w środka i jadą ostro, bardzo ostro. Ale to dobrze, znaczy się, że Amerykanie już na dobre odzyskali humor. Mnie to cieszy tym bardziej, że przy całej sympatii dla Apatowa, jego komedie zaczynały mnie już nużyć – wszystkie były robione na jedno kopyto. Todd Phillips tymczasem ma naprawdę niewiele hamulców, a jednocześnie trzyma się pewnego staromodnego trzonu, co sprawia, że jego komedyjka jest sympatyczna, nawet kiedy stara się być chamska. Humoru mniej lub bardziej zadziornego jest w tym filmie sporo. Mnie szczególnie ubawił stały bywalec komedii Apatowa Ken Jeong, który właśnie w "Kac Vegas" stworzył postać najbardziej wyrazistą. Każda kwestia 'Leslie Chowa' to powód do śmiechu pełną gębą i do utraty tchu. Co do głównyc...

Broken (2006)

Smutna historia dziewczyny, która próbuje zrobić karierę w LA, a kończy jako heroinistka i kelnerka. Film rozgrywa się na kilku płaszczyznach jednocześnie próbując być wielowarstwową parabolą. I choć pomysł był całkiem niezły, coś nie zaiskrzyło. Może to Jeremy Sisto, który był zbyt oczywistym wyborem na chłopaka-szaleńca? Łatwo się w nim zakochać, lecz w każdym (prawie) filmie okazuje się mieć zwichrowaną psychikę. Może to Heather Graham, która albo tak dobrze wczuła się w rolę albo też naprawdę jest słabą aktorką. Ja postawiłbym na to drugie. W dwóch dramatycznych scenach nie dała rady i zamiast być autentyczna wyszła sztucznie, gorzej niż studenci aktorscy podczas ćwiczeń. A i zapomniałbym, a przecież to jest najlepsze w całym filmie! Soundtrack z piosenkami The Brian Jonestown Massacre. Miodzio! Ocena: 5