Posty

Wyświetlam posty z etykietą Deniz Akdeniz

I, Frankenstein (2014)

Obraz
Uwielbiam Aarona Eckharta, ale mam wrażenie, że brakuje mu aktorskiego zmysłu przetrwania. Czasami wybiera tak beznadziejne projekty, że po prostu ręce opadają. Nie mam zielonego pojęcia, co go podkusiło, by przyjąć rolę w "Ja, Frankenstein". To nie mógłby scenariusz, bo ten jest wtórny i bezsensowny. Mam nadzieję, że nie ma poważnych problemów finansowych, które wymusiły na nim udział w tym kinowym potworze. "Ja, Frankenstein" w teorii jest ekranizacją komiksu, jednak oglądając film miałem wrażenie, że jest to remake "Underworldu". Podobnie jak w tamtym obrazie, tak i tu mamy dwie rasy żyjące w ukryciu przed ludźmi, które prowadzą ze sobą odwieczną wojnę. I znów pojawia się odmieniec, który może zaważyć na losach konfliktu, a przy okazji na losach całego świata. Skojarzenie z "Underworldem" wzmacnia jeszcze obecność w obsadzie Billa Nighy'ego, który gra dokładnie tak samo, jakby nie zauważył, że nie jest już Wiktorem. Niestety porówna...

Tomorrow, When the War Began (2010)

Obraz
W kinie bardzo wiele zależy od momentu, w którym pojawia się filmy. Dziś, po sukcesie "Igrzysk śmierci" możemy spodziewać się inwazji filmów o dzieciakach walczących o lepsze jutro świata. Ale jeszcze parę lat temu obrazy o podobnej tematyce były kompletnie ignorowane przez szeroką publiczność i przemysł kinowy. Remake "Czerwonego świtu" zrealizowany ze 4 lata temu do dziś nie doczekał się premiery. Zaś "Jutro. Jak wybuchnie wojna" miało być australijskim produktem eksportowym. A poza rodzimą widownią nikt go raczej nie obejrzał. W tym przypadku jednak winę ponosi w dużej mierze twórca filmu Stuart Beattie. "Jutro. Jak wybuchnie wojna" jest adaptacją pierwszego tomu serii Johna Marsdena. Jej bohaterami jest grupa nastolatków, którzy wybrali się na weekend w dzikie ostępy. Kiedy wrócili, zastali zniszczone domy, uwięzione rodziny i obce wojska, które dokonały inwazji na Australię. Młodzież jednak nie poddaje się i staje do partyzanckiej walk...