Posty

Wyświetlam posty z etykietą Christophe Honoré

Guermantes (2021)

Obraz
"Guermantes" oficjalnie staje się moim ulubionym filmem o pandemii COVID-19. Głównie dlatego, że pandemia jest tu niczym powietrze: niewidoczna, ale determinuje to, jak wygląda rzeczywistość. To właśnie pandemia i związane z nią lęki oraz obostrzenia sprawiają, że przez kilka dni bohaterowie filmu będą egzystować w zawieszeniu. Są aktorami, którzy przygotowują się do sztuki, która - właśnie przez COVID-19 - nie zostanie wystawiona. Ich próby nie mają większego sensu. A jednak za namową reżysera pozostają.

Plaire, aimer et courir vite (2018)

Obraz
Powoli zaczynam się godzić z myślą, że Christophe Honoré już nic dobrego nie nakręci. Ostatnim jego filmem, który mi się podobał, była "Piękna", czyli rzecz pochodząca z 2008 roku. Szmat czasu. Pozostaje mi się pocieszać tym, że podczas ostatniej dekady dokonał tylko jednej poważnej wpadki. Reszta to przeciętniaki, do których niestety zaliczam również "Sorry Angel".

Non ma fille, tu n'iras pas danser (2009)

Obraz
Jestem fanem Christophe'a Honorégo. Dlatego też z wielkimi nadziejami sięgałem po "Non ma fille, tu n'iras pas danser". Niestety tym razem spotkał mnie totalny zawód. Reżyser pomylił bohaterkę z samym filmem i zamiast opowiedzieć o kobiecie miotającej się, bezskutecznie poszukującej swojego miejsca w świecie, zrobił film, który sam się miota, który nie potrafi się zdeklarować, czym ma być, czym chce być, więc rozpada się na fragmenty. Ale ta epizodyczna struktura nie ratuje całości, ponieważ nawet w poszczególnych epizodach brakuje istotnych elementów, które mogłyby obronić mnie przed znużeniem.

Métamorphoses (2014)

Obraz
Tym razem Christophe Honoré  popłyną na całego. Francuz miał już kilka ryzykownych projektów, ale koniec końców wszystkie jego filmy podobały mi się (choć w różnym stopniu). "Metamorfoz" niestety do tej grupy nie dopiszę. Jest to pierwsze dzieło reżysera, które kompletnie mnie rozczarowało.

Sagat (2011)

Obraz
Ale się dałem wrobić. Myślałem, że "Sagat" będzie biograficznym dokumentem, z którego dowiem się czegoś więcej o François Sagacie, gwieździe porno, który trafił do mainstreamowego kina, a nawet poświęcono mu jeden z wieczorów w MoMA. Niestety "Sagat" to promocyjny śmieć. Choć pojawiają się różne osoby opowiadające o Sagacie, to poza frazesami jaki to on jest piękny, wspaniały, inteligentny nie mówią nic. Sagat zresztą także się nie otwiera, strojąc się i pozując. Jedyna wartość to kilka zdjęć z dzieciństwa i młodości Sagata, kiedy jeszcze miał włosy a nie tatuaż. Nie wiem, dla kogo jest przeznaczony ten film. Bowiem jedyne, co można robić oglądając go, to gapić się na ciało Sagata, które ten prezentuje w pełnej krasie pod każdym możliwym kątem. Tyle tylko, że ci, którym na tym zależy, będą już woleli zainwestować w któryś z pornoli z jego udziałem. Dostaną to samo, ale w znacznie większej dawce. Ocena: 2

Dans Paris (2006)

Obraz
To już czwarty film Christophe'a Honoré, który obejrzałem w tym roku. Tym razem znów reżyser postawił na formę ponad fabułę. Ponieważ jednak nie jestem wielkim fanem jazzu struktura całości średnio mi się podobała. Fabularnie jest to historia jednego dnia z życia pewnej rodziny. Zbliża się Boże Narodzenie, a Paul, jeden z braci, pogrążony jest w depresji. Jej powodem jest zerwanie związku z Anną. Związek rozpadł się nie przez brak miłości, ale przez lęk, że miłość nie wystarczy. Paul obsesyjnie wręcz kocha Annę, lecz im bardziej ją kocha, tym gorzej się wobec niej zachowuje. W ten sposób próbuje chronić miłość przed rozczarowaniem, przed wątpliwościami. Anna też kocha Paula, ale wie, że jej uczucie nic dla niego nie znaczy, tak bardzo zatopiony jest we własnych obsesjach i fobiach. W ciągu tego jednego dnia. Poznamy też lęki jego bliskich związane głównie z obawą przed popełnieniem przez Paula samobójstwa. Tę lęk nie wynika z rzeczywistego strachu o mężczyznę, lecz z doświa...

Les bien-aimés (2011)

Obraz
Tak już mam, że wystarczy jeden film jakiegoś twórcy, bym czuł się w obowiązku oglądać wszystko, co nakręcił. To przypadek Honorégo, którego "Piosenki o miłości" kocham z całego serca. Niestety "Ukochany" nie powtórzył sukcesu tamtego filmu, choć przecież i współtwórcy i sam pomysł jest ten sam. Historia matki i córki, których losy są podobne do siebie a jednocześnie zupełnie inne, mogła, a nawet powinna się udać. Niestety zabrakło mi w niej uczucia. Paradoksy życiowych wyborów nie paliły mnie do żywego, rozterki sercowe wywoływały jedynie lekkie emocjonalne drgania. Jest co prawda kilka znakomitych momentów. Spodobała mi się w szczególności postać zagrana przez Deneuve. Nie pomogły też piosenki, w których tym razem zabrakło serca. Najlepsze są te rzeczy, które śpiewali inni, nie aktorzy. A to źle świadczy o bądź co bądź musicalu. Ocena: 6

Homme au bain (2010)

Obraz
No cóż, nie każdy film Christophe'a Honoré może być tak udany jak "Piosenki o miłości", ale to wciąż jeden z ciekawszych francuskich twórców. "Homme au bain" mocno mnie zaskoczył swoją formą, ale nie do końca tematyką, która przywodzi na myśl jego wcześniejsze rzeczy (raczej scenariuszowe niż reżyserskie). "Homme au bain" to filmowa impresja, w której owszem mamy jakąś szczątkową – jak zwykle u Honoré mocno melodramatyczną – fabułę. Jednak historia schodzi na drugi plan w stosunku do głównego przesłania filmu, którym jest ukazanie "prawdy" o sztuce, a przynajmniej tej prawdy, jaką postrzega i doświadcza sam Honoré. Reżyser pokazuje sztukę w sposób brutalny, jako świat wymagający maksymalnego ekshibicjonizmu. Człowiek odzierany jest ze wszystkiego, by mogło to być rzucone na pożarcie widza, którym jest zarówno twórca jak i my, siedzący w bezpiecznej odległości po drugiej stronie ekranu. Honoré utożsamia sztukę z seksem, gdzie zmysłowość ...

La belle personne (2008)

Obraz
Christophe Honoré opowiada bajkę o miłości i rozsądku. Bajkę osadzoną w bardzo przekonujących realiach, a mimo to całkowicie niemożliwą do zaistnienia naprawdę. I nie dlatego, że historia w "Pięknej" jest jakoś szczególnie niewiarygodna, a raczej dlatego, że stworzona została ze wspomnień i marzeń, zwiewnych niczym lekka mgła o poranku okrywająca okwieconą łąkę. Fabuła kręci się wokół Junie, dziewczyny fascynującej, tajemniczej i na swój sposób niedostępnej. To, co czyni z niej nieodpartą pokusę jest zarazem tym, co złamie serce każdemu z zainteresowanych nią mężczyzn. Dziewczyna szuka bowiem pewności w życiu, które przecież zawsze zakłada dozę przypadku. Dlatego wybiera zakochanego w niej po uszy Otto, ponieważ sama go nie kocha, a zatem może kontrolować sytuację. Dlatego też ucieka przed Nemoursem, ponieważ jego miłość mogłaby odwzajemnić, a zatem stracić kontrolę. Honoré świetnie pokazał Junie. Łatwo było z niej uczynić królową śniegu, sukę bez serca. Ale ona taka nie...

Après lui (2007)

Dwóch młodych chłopaków. Wygłupiają się, przebierają w sukienki. Szykują się na wieczór kawalerski. Pomaga im matka jednego z nich. Jeszcze nie wie, że nakładając im makijaż, jednego z nich widzi po raz ostatni. To jej syn. Parę godzin później za sprawą telefonu z policji dowie się, że zginął w wypadku samochodowym. Prowadził ten drugi – Franck – przyjaciel, który z wypadku wyszedł bez szwanku. Naturalna w takim przypadku wydaje się złość na tego, który przeżył za to, że żyje, za to, że zabił. Tak reagują na widok Francka niektórzy znajomi, siostra i ojciec zabitego. Ale nie matka. Ta wręcz odwrotnie. Obsesyjnie czepia się Francka, który staje się substytutem zmarłego syna. Dzięki niemu jest choć trochę samotna. Lecz ta dziwaczna więź źle przyjmowana jest początkowo i przez Francka, a przez cały czas przez resztę otoczenia. Jednak dla kogoś, kto kurczowo trzyma się skrawków istnienia kogoś, kogo już nie ma, nawet przedziwna, niezrozumiała relacja jest lepsza od pustki po nim. Byłem ...

Tout contre Léo (2002)

Interesujące. Christophe Honoré musi mieć problem ze śmiercią. Ktoś zmarł, a on sobie z tym nie poradził. Bo też dlaczego po raz kolejny (odwracam tu kolejność, w końcu ten film powstał wcześniej) opowiada tę samą historię? Teraz pozostaje pytanie, która wersja jest bliższa prawdy. Czy tak jak to było w "Les Chansons d'amour" śmierć nadeszła nagle, czy tak jak to jest właśnie tu w "Tout contre Léo", gdzie śmierć jest wyczekiwana, obecna zanim jeszcze fizycznie nastąpi. Jest też jeszcze "Novo" , gdzie temat śmierci jest podobnie potraktowany. We wszystkich nich zdradzieckie jest samo ciało, to choroba jest przyczyną śmierci. Inaczej jest w "Aprés lui" (który mam nadzieję niedługo obejrzeć). W "Tout contre Léo" umierający jest Léo, a cała rodzina musi się z tym pogodzić, musi na to czekać. Historię oglądamy z punktu widzenia jego 12-letniego brata Marcela, którego rodzina postanawia ochronić i nic mu nie mówi. Ten jednak podsłucha...

Les chansons d'amour (2007)

No to wyjaśniła się sprawa tego, skąd czerpał inspirację Allen kręcąc "Co nas kręci, co nas podnieca". "Piosenki o miłości" opowiadają podobną historię, tyle że zamiast monologów łamiących "czwartą ścianę" mamy piosenki, a całość jest bardziej gorzka, smutna, liryczna, sentymentalna i kiczowata. Ismaël i Julie są ze sobą, ale mimo że się kochają coraz bardziej działają sobie na nerwy. Pewnie dlatego postanowili dokooptować sobie Alicję. Niestety piorunochron nie działa właściwie i tylko skomplikuje sprawy. Na krótko, gdyż w wyniku nieszczęśliwego wypadku Julie zginie. Ismaël, Alicja i cała reszta musi sobie z tym jakoś radzić. Nie jest to łatwe, ale jak to mówią natura nie lubi pustki. Miejsce Julie zajmą inni... "Piosenki o miłości" to film zdecydowanie nie dla każdego. To sentymentalna, ale opowiedziana z werwą i humorem historia miłości i żałoby i tego, jak radzić sobie z jednym i drugim. Reżyser nie stroni od kiczu, ale w musicalu to jakoś...

Novo (2002)

Obraz
Kto by pomyślał, że utrata pamięci krótkotrwałej może mieć tak przyjemne skutki. Oczywiście trzeba mieć urodę Eduardo Noriegi, ale wtedy niepamięć staje się silnym afrodyzjakiem. Graham/Pablo po nieszczęśliwym wypadku stracił zdolność do zapamiętywania świeżych informacji. Zapomniał swoją żonę i dziecko, żyje chwilą obecną, która nie trwa dłużej niż 10 minut. Ale ten czas wypełnia mu seksualnie niewyżyta szefowa, która eksperymentuje na skłonnym prawie do wszystkiego facecie bez pamięci oraz nowa atrakcyjna pracownica, która szuka seksu, a znajdzie prawdziwą miłość. Czy miłość ta będzie na tyle silna, by przywrócić pamięć biednemu, ale seksualnie wyżytemu ogierowi? "Novo" jest filmem nieco przesadzonym. Limosin tak bardzo chciał być artystą, że w którymś momencie zatracił obiekt swojego artyzmu. Obraz jest niespójny chyba bardziej, niż to było w zamiarze. Grzechem jest też niewykorzystanie w pełni Paz Vegi, która wielką aktorką może nie jest, lecz urodę na pewno ma. Eduard...