Posty

Wyświetlam posty z etykietą Paul Schneider

The Sound of Philadelphia (2020)

Obraz
Z jednej strony trudno nie pochwalać eksperymentów reżyserów z gatunkami filmowymi. Z drugiej strony, kiedy eksperymenty te się nie udają, to efekt jest naprawdę kiepski. Nawet mocna obsada nie jest wtedy wystarczającym buforem przed katastrofą.

Rules Don't Apply (2016)

Obraz
"Zasady nie obowiązują" wygląda na klasyczny vanity project . Warren Beatty chciał zagrać Howarda Hughes i to zrobił. Reszta najwyraźniej miała drugorzędne znaczenie.

Hello Carter (2013)

Obraz
Czasami chciałbym mieć większy wpływ na swój gust, przez co mógłbym wymusić na sobie polubienie jakiegoś filmu. Na przykład "Cześć, Carter".

Café Society (2016)

Obraz
To smutne, ale "Śmietanka towarzyska" spełniła moje oczekiwania. Co oznacza, że niewiele się po Allenie spodziewałem. Jest to film wymęczony i wtórny, jak cała twórczość Nowojorczyka po "Blue Jasmine". To, co razi najbardziej, to brak rozsądnego uzasadnienia dlaczego taki film akurat chciał nakręcić.

Goodbye to All That (2014)

Obraz
Otto Wall wydaje się być mężczyzną idealny. Świetnie wygląda, a w łóżku jest demonem seksu. Dlatego też łatwo jest uznać jego wkrótce-byłą-żonę za egocentryczną zdzirę, która bardziej dba o to, co dobre dla niej, a nie o to, co dobre dla rodziny. Jednak to tylko dowodzi, jak złudne jest pierwsze wrażenie. Bo choć Otto jest naprawdę przyzwoitym facetem, miłym, sympatycznym i przystojnym, to nie zmienia to faktu, że jest też totalnym narcystycznym dupkiem. Żyje w świecie, w którym bierze wszystko za pewnik. A to czyni z niego ślepego na potrzeby córki i żony, ba – nawet jego własne.

The Daughter (2015)

Obraz
Simon Stone pokazał tym filmem, że skandynawskie dramaty rodzinne łatwo da się przenieść na australijski grunt. "Dzika kaczka" bez większych problemów zamieniła się w "Powrót".

The Babymakers (2012)

Obraz
Lubię poczucie Jaya Chandrasekhara, dlatego w ciemno sięgam po jego filmy. Niestety nie jest to twórca zbyt równy. Ale w tym przypadku wina chyba leżała po stronie niezwiązanych z grupą scenarzystów. Tak, chwilami jest świetnie. Pomysł scen rodem z pornosów i sprawienie, by zagrali je Paul Schneider i Olivia Munn wart jest każdej sumy pieniędzy. Ale Broken Lizard ma na swoim koncie bardziej czupurne komedie. Wydaje się, że nie do końca wykorzystano dynamikę grupy. Munn w szczególności wydaje się dość skąpo obdarowana fajnymi scenami, co mnie smuci, bo lubię tę aktorkę. Ocena: 5

金陵十三釵 (2011)

Obraz
Nankin to ostatnio modny temat historycznych dramatów, ale nie ma się co dziwić. To, co się tam wydarzyło mrozi krew w żyłach. Brutalność Japończyków przeszła do legendy, którą kino po prostu odświeża raz za razem. "Kwiaty wojny" przywodzą oczywiste skojarzenia z "Miastem życia i śmierci" . I choć obu postawiłem tę samą ocenę, to tak naprawdę stoją one na przeciwnych biegunach. Obraz Lu był widowiskiem z jednej strony bardziej surowym, z drugiej starającym się pokazać pełny obraz sytuacji. Yimou poszedł w stronę opowieści bardziej wzruszającej i jednocześnie mocno wybiórczej. Oglądamy dramat grupy dziewic i ladacznic oraz grabarza-pijaka. Wszyscy oni będą mieli swoje chwile słabości i tchórzostwa, ale w obliczu okrucieństwa będzie ich stać także na czyny bohaterskie. Owszem, można kwękać, że wszystko składa się w jedną całość zbyt łatwo, że jeszcze zanim rozpoczęła się historia to, kto zginie, a kto nie było już wiadome. Ale przynajmniej Yimou jest na tyle s...

Les bien-aimés (2011)

Obraz
Tak już mam, że wystarczy jeden film jakiegoś twórcy, bym czuł się w obowiązku oglądać wszystko, co nakręcił. To przypadek Honorégo, którego "Piosenki o miłości" kocham z całego serca. Niestety "Ukochany" nie powtórzył sukcesu tamtego filmu, choć przecież i współtwórcy i sam pomysł jest ten sam. Historia matki i córki, których losy są podobne do siebie a jednocześnie zupełnie inne, mogła, a nawet powinna się udać. Niestety zabrakło mi w niej uczucia. Paradoksy życiowych wyborów nie paliły mnie do żywego, rozterki sercowe wywoływały jedynie lekkie emocjonalne drgania. Jest co prawda kilka znakomitych momentów. Spodobała mi się w szczególności postać zagrana przez Deneuve. Nie pomogły też piosenki, w których tym razem zabrakło serca. Najlepsze są te rzeczy, które śpiewali inni, nie aktorzy. A to źle świadczy o bądź co bądź musicalu. Ocena: 6

Water for Elephants (2011)

Obraz
Śliczniutki. To pierwsze słowo, jakie przychodzi mi na wspomnienie "Wody dla słoni". Wykorzystując, że akcja filmu rozgrywa się w latach 30., twórcy zrealizowali film według ówczesnych wzorców, tworząc widowisko "larger then life", tak piękne, by jeszcze bardziej przyćmiewało szarą rzeczywistość dając iluzję przebywania w świecie marzeń. Nasycone barwami zdjęcia Rodrigo Prieto zachwycają każdym kadrem. Perfekcyjny makijaż, fryzury i kostiumy sprawiają, że nie sposób oderwać wzrok od aktorów. A do tego wszystkiego archetypiczna historia o dwóch mężczyznach i znajdującej się między nimi kobiecie. Czegóż można chcieć więcej? Toż to wizualny majstersztyk. Niestety treściowo film kuleje i to z winy reżysera (co mnie szczególnie nie dziwi). Francis Lawrence zdaje się być kompletnie niezainteresowany tym, by wydobyć z aktorów coś więcej poza ich standardowe emploi. I tak Robert Pattinson wciąż paraduje z miną zbolałego kundla cierpiącego na zatwardzenie, z tą tylko ró...

Bright Star (2009)

Na ten film czekałem bardzo długo. Może za długo. Bowiem z seansu wyszedłem rozczarowany. Film wydał mi się pusty, pozbawiony bohaterów, historii, dramaturgii. Miałem wrażenie, że dwójka osób, których połączyło uczucie, to bohaterowie drugiego planu, nic więcej, jak tylko efekt uboczny artystycznego projektu. Bowiem "Jaśniejsza od gwiazd" to przede wszystkim próba opowiedzenia o poezji przy pomocy obrazów. Zdjęcia to najsilniejsza strona filmu. Wspaniałe, niezwykle malarskie, zachwycają i kompozycją i barwami. Bliżej jest im jednak do obrazów Moneta niż do poezji Keatsa. Tej podporządkowana jest kompozycja filmu, rytmika opowieści, montażu. Od strony formalnej naprawdę nie sposób się do czegokolwiek przyczepić. Problem w tym, że poza formą " Bright Star" nie ma praktycznie nic. Co gorsza film jest bardzo wtórny. Jeśli chodzi o reżyserkę to jest to nic więcej, jak wariacja na temat "Fortepianu". Straszliwym błędem było obsadzenie w roli Keatsa Bena Wishawa,...