Posty

Wyświetlam posty z etykietą Chris Cooper

Irresistible (2020)

Obraz
Jon Stewart najwyraźniej nie potrafił dojść do siebie po zwycięstwie Trumpa. Kiedy więc przyszła pora na kolejne wybory, postanowił zareagować. Jego film to swoista próba przepracowania i zrozumienia problemów, które doprowadziły do prezydentury Trumpa, jak również chęć wpłynięcia na potencjalnych wyborców, by się opamiętali.

October Sky (1999)

Obraz
Ciekawe, czy twórcy "Billy'ego Elliotta" inspirowali się filmem "Dosięgnąć kosmosu". Podobieństwa są bowiem uderzające. Oba opowiadają historie osadzone w robotniczych społecznościach, gdzie role młodych chłopców są jasno określone. W obu młody bohater ma marzenie nieprzystające do tego co właściwe, co rodzi konflikt na linii syn-ojciec. W obu jest nawet strajk. Różnice działają na niekorzyść amerykańskiego filmu: tu zamiast baletu chłopak wybrał jednak w sumie całkiem męskie zajęcie, jakim jest konstruowanie rakiet. A kiedy mowa jest o akceptacji odmienności, to nie ma tu żadnego podtekstu związanego z orientacją seksualną.

A Beautiful Day in the Neighborhood (2019)

Obraz
SPOILERS Choć "Cóż za piękny dzień" jest oznaczany jako film biograficzny, to tak naprawdę trudno tak go określać. Marielle Heller niewiele mówi nam o samym Fredzie Rogersie. Ten film jest raczej opowieścią o tym, jaką rolę odgrywał w amerykańskim społeczeństwie Pan Rogers, telewizyjna osobowość. Jawi się on jako Terapeuta Narodu, który uczy dzieci radzić sobie z różnymi aspektami życia, w tym z negatywnymi emocjami, wydarzeniami budzącymi sprzeczne uczucia, niezrozumienie, lęk. W zamyśle twórców "Cóż za piękny dzień" miał być pochwałą Rogersa, który jawi się jako źródło wielkiego dobra promieniującego na innych, przez co zmienia ich na lepsze. Jednak w rzeczywistości ten film mówi coś zupełnie innego.

Little Women (2019)

Obraz
Greta Gerwig spróbowała swych sił z klasyką amerykańskiej literatury i niestety poległa. Choć "poległa" to zbyt ostre słowo. Gerwig nie jest jak James Franco, który masakruje kolejne ekranizacje wielkich powieści. Bliżej jej do Edwarda Nortona i jego "Osieroconego Brooklynu". Jej film to solidna reżyserka robota. Po prostu nie dała rady, by uczynić ją swoją własną.

Live by Night (2016)

Obraz
"Nocne życie" mocno nadwyrężyło pozycję Bena Afflecka. Okazało się bowiem, że nie jest tak dobrym reżyserem, jak to się wcześniej wydawało. Im większy jest rozmach, im bardziej monumentalna i wielowątkowa historia, tym gorzej wypada. Nie technicznie - "Nocne życie" wygląda wizualnie bardzo dobrze: świetne kostiumy, doskonałe scenografie, solidna praca operatora. Niestety problemem okazała się niemożliwość ogarnięcia przez Afflecka ogromu fabularnego, jak również połączenie historii z wysmakowaną formą.

Demolition (2015)

Obraz
Jean-Marc Vallée w "Destrukcji" próbuje uchwycić ludzką duszę. Nie jest to łatwe, ponieważ ta jest bytem chimerycznym, paradoksalnym. Dlatego też reżyser wrzuca bohaterów w sytuację skrajną – żałobę. Ta ekstremalność uwypukla skomplikowaną strukturę ludzkiej psychiki, której nie sposób ogarnąć, nazwać, którą się doświadcza, lecz przeżycie to jest tak totalnie obezwładniające, że uniemożliwia nam zrozumienie tego, co się dzieje. Bo jak można pojąć fakt, że główny bohater był mężem zmarłej w wypadku kobiety, choć w gruncie rzeczy żył obok niej a nie z nią? Jak ogarnąć to, że jej nie kochał, choć przecież łączyła ich miłość? Jak ma sam zrozumieć to, co czuje po stracie żony? Dlaczego tęskni, choć za życia mało go obchodziła? A może wcale nie jest mu smutno z jej powodu? Może to poczucie winy, że nie jest mu smutno, tak go przytłacza? Reżyser pokazuje, że przeżycia wewnętrzne człowieka wymykają się możliwości poznania i nazwania. Można tylko reagować i próbować "wyrównać ciś...

The Amazing Spider-Man 2 (2014)

Obraz
"Niesamowity Spider-Man 2" to najlepszy dowód na to, że robiąc wszystko tak, jak należy i tak nie zrobi się naprawdę należytej produkcji. W filmie Webba brakuje tego czegoś, co zamiast z filmu "starającego się być udanym", zrobiłby po prostu udany film. Nowa kinowa produkcja o Człowieku Pająku przypomina 40-latkę, która chce uchodzić za 18-latkę: ma doskonale dobrany strój, perfekcyjnie naturalny, nieinwazyjny makijaż, świetnie orientuje się co i jak mówić, co jest wśród młodzieży modne. A jednak, choć każdy z elementów sam w sobie jest bez zarzutu, to razem i tak nie czynią z 40-tki osiemnastolatki.

The Company You Keep (2012)

Obraz
"Reguła milczenia" to film zmarnowanych okazji. Robert Redford najwyraźniej tak się zestarzał, że stał się ślepy na historie, jakie ma tuż przed swoimi oczami. To mógł być film rozliczający pokolenie zażartych bojowników o prawa obywatelskie z najbardziej burzliwego okresu Stanów Zjednoczonych. To mógł być też dramat psychologiczny badający granice poświęcenia cudzego życia dla realizacji własnych celów. Nie jest jednak ani jednym ani drugim. Ot, taka miła bajeczka, sprawnie zrealizowana, ale doskonale nijaka. Bohaterowie grani przez Redforda, Sarandon, Nolte'ego czy Christie aż proszą się o cyniczne potraktowanie. Ich drogi życiowe pokazują, że walka o wyższe ideały może się toczyć tylko w sytuacji braku osobistych zobowiązań. Kiedy te się pojawiają, egoistyczne cele stają się istotniejsze niż dobro planety czy społeczeństwa. Własne dzieci wypalają z ludzi chęć poświęcenia dla anonimowego ogółu. Redford mógł z tego zrobić ironiczne, gorzkie podsumowanie ludzkiego lo...

August: Osage County (2013)

Obraz
"Sierpień w hrabstwie Osage" udowadnia, że nadmiar dobrego szkodzi nawet filmom. Wielkim problemem obrazu jest sztuka będąca podstawą scenariusza. Jest zbyt dobrze napisana. Role, jakie stworzył Tracy Letts, mają fantastyczne teksty. Są tak dobre, że nawet pieniek w nich obsadzony bez problemu wywalczyłby nominację do Oscara, więc co się dziwić, że Meryl Streep ją dostała. Tyle tylko, że te role napisane zostały z myślą o teatrze, gdzie sztuczność warunków tylko wzmocni wyrażenie, jakie wywołają znakomite kreacje. Na ekranie kinowym efekt jest jednak przeciwny – tu każda scena, każdy dialog podkreśla tylko sztuczność całej fabuły. Ani przez chwilę nie opuszczało mnie wrażenie, że aktorzy tylko grają, że nie ma w tym nawet odrobiny autentyczności. W rezultacie świetne kreacje aktorskie nie robiły na mnie większego wrażenia. Miało to swoje szersze konsekwencje w odbiorze całej fabuły. Chwilami nie bardzo rozumiałem o co tyle krzyku. Zupełnie nie przemówił do mnie dramat je...

The Tempest (2010)

Obraz
Mocne rozczarowanie, które potwierdziło mój negatywny stosunek do tej sztuki Szekspira. Miałem nadzieję, że kto jak kto ale Taymor będzie w stanie ją odczarować. Zawsze wysoko ceniłem jej sposoby czytania dzieł czy to teatralnych czy to malarskich czy też muzycznych. Niestety "Burza" w niczym nie przypomina nowatorstwa "Tytusa", wizualnej magii i zabawy formą jej innych dzieł. "Burza" okazała się nużącym doświadczeniem. Oparcie wszystkiego na efektach specjalnych było błędem, ponieważ jeszcze bardziej demaskowało pustkę samej sztuki. Nie ma tu życia, emocji, dramatu. Co zresztą wcale mnie nie dziwi, "Burza" bowiem zawsze robiła na mnie wrażenie graciarni, magazynu, w którym Szekspir zgromadził wszystkie swoje sztuczki fabularne, postaci i pomysły dramatyczne. Nie wiem czy takim był zamysł reżyserki, ale jej film jeszcze wzmocnił to poczucie. Prospera w interpretacji Mirren nie jest nikim więcej jak kustoszem oprowadzającym widza po przedziw...

Remember Me (2010)

Obraz
Hahahaha, co za denny film. Niemal do samego końca myślałem, że jest to nieudolna próba zrobienia przez Amerykanów europejskiego film, gdzie fabuła nie dąży do konkretnego celu, chodzi po prostu o sportretowanie określonych jednostek/sytuacji. I wtedy pojawiają się one, wieże WTC. To było jak pociągnięcie za spłuczkę w kiblu: wszystko spłynęło rurą odpływową do kanału. Co za kiczowata opowieść. W sumie to jednak szkoda, że filmu nie nakręcili Europejczycy. To mógł być ciekawy film o tym, jak narastają konflikty, kiedy bliscy mówią niezrozumiałymi dla siebie językami. Tyler jest zagubiony i zbuntowany. Symbolem zła jest jego ojciec, którego uważa za zimnego drania bez serca. Zaślepiony własnym smutkiem, choć kocha swoją młodszą siostrę, to jednak nie zauważa, ani nie jest w stanie pomóc jej z jej problemami. Z kolei ojcu wydaje się, że dobrze czyni kryjąc swój ból, udając przed dziećmi nieporuszony monument. Niestety "Twój na zawsze" ma tylko jedno przesłanie: znęcanie ...

Where the Wild Things Are (2009)

Normalność jest zdecydowanie przeceniania. Max może i ma emocjonalne problemy, może odbiega od normy. Jednak czym jest norma jeśli nie brakiem indywidualizmu? A Max tę cechę posiada, a dzięki niej posiada też i wspaniałą wyobraźnię. To dzięki niej zrozumie, kim jest, wkroczy na ścieżkę dorosłości. To przez nią płacił cenę samotności. Jednak ten film pokazuje też niebezpieczeństwo dorastania. To wtedy większość z nas traci ów dar przekraczania granicy "tu i teraz". Większość traci ją całkowicie, u niektórych odrobina pozostaje na zawsze. Ci zaś, u których pozostaje w znacznym stopniu, przez ogół zostają uznani wariatami i zabijani powoli psychotropami. Max wariatem nie będzie. Jest jednak nadzieja, że gdzieś na obrzeżach jego jestestwa pozostanie miejsce dla dzikich stworów. Lubię tego rodzaju kino. Z jednej strony jest to wspaniała pieśń na cześć indywidualizmu. Jest w tym namacalna magia i piękno surowej, nieokiełznanej energii. Jednocześnie jednak nie wybiela ona charakteru...

New York, I Love You (2009)

Niestety "Zakochany Nowy Jork" to sromotna porażka, jeśli porównać film z "Zakochanym Paryżem". Tam naprawdę wszystko mogło się zdarzyć. Poszczególne nowelki naprawdę przybliżały atmosferę Paryża, pokazując je jako miejsce, gdzie wszystko może się zdarzyć. Wydawać by się mogło, że Nowy Jork będzie godnym następcą. To kosmopolityczne miasto zdawać by się mogło jest perfekcyjnym tyglem do wytopienia każdej historii. Tymczasem reżyserzy, wśród nich naprawdę uznane nazwiska, mieli z miastem poważny kłopot, czego rezultatem są zaskakująco miałkie, pozbawione wyrazistości historyjki. Nowego Jorku prawie w ogóle tu nie ma. Jeśli chciałbym poczuć atmosferę tej metropolii to lepiej zrobiłbym sięgając po filmy Dito Montiela czy też starsze obrazy Woody'ego Allena. Zresztą neurotyczny duch Allen jest mocno wyczuwalny w większości nowelek. W jednych wychodzi to lepiej (Joshui Marstona o starszej parze), w innych gorzej (Allena Hughesa z Bradleyem Cooperem)....

Married Life (2007)

Patricia Clarkson, Rachel McAdams, Chris Cooper, Pierce Brosnan, David Wenham – film z taką obsadą po prostu musiałem zobaczyć. Dziwi mnie jednak to, że zupełnie nic o nim nie słyszałem i całkiem przypadkiem wpadł mi w ręce. Niesamowite. "Życie małżeńskie" to film z rodzaju tych przewrotnych i bardzo cynicznych, gdzie nawet happy-end wydaje się strasznie smutny, a wszyscy bohaterowie przegrani. Harry od lat żonaty ma dość swojej wybranki i właśnie znalazł sobie nową kobietę. To że jest o połowę młodsza i zdumiewająco piękna nie jest ponoć istotne, liczy się uczucie. A ponieważ Harry jest bardzo wrażliwy na uczucia, także swojej żony, zamiast więc skazać ją na społeczny ostracyzm i szeptane plotki, postanawia ją zamordować. Nie wie, że żona już dawno znalazła sobie kochanka i chętnie by z nim znalazła szczęście, gdyby nie przysięga małżeńska i świadomość, że bez niej biedny Harry pewnie kompletnie by się załamał. Jest też Richard, kobieciarz i stary kawaler, który obserwuje dr...