Proporcje, proporcje, proporcje. "Glass" świetnie ilustruje, jak ważne jest zachowanie właściwych proporcji w opowiadaniu historii. Co z tego, że Shyamalan stworzył ciekawą mitologię i intrygujących bohaterów, których przygody chce się oglądać, kiedy jego fabuła jest zdeformowanym potworkiem? Przypomina animowane postacie o dużych głowach i malutkich tułowiach i kończynach. Przez godzinę nie robi nic innego, jak przygotowuje planszę i rozstawia na niej figury. Potem przez chwilę pozwala im wchodzi w interakcje. Po czym zaczyna się końcówka, w której najistotniejsze jest to, jak dużo zwrotów akcji uda mu się upchać w krótkim czasie.