Posty

Wyświetlam posty z etykietą Samuel L. Jackson

The Protégé (2021)

Obraz
Martin Campbell bez wątpienia jest weteranem kina sensacyjnego. W końcu ma na swoim koncie nawet parę Bondów. Niemniej jednak zbliżający się do 80. reżyser zdecydowanie najlepsze lata ma już za sobą. W jego najnowszym filmie na uwagę zasługuje wyłącznie gwiazdorska obsada.

The Last Full Measure (2019)

Obraz
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami fabuła filmu stanowi pretekst do złożenia hołdu amerykańskim weteranom. Pewnie dlatego w obsadzie jest tyle rozpoznawalnych osób. Role, jakie grają, nie usprawiedliwiają bowiem ich udziału.

Hitman's Wife's Bodyguard (2021)

Obraz
Ten film jest zupełnie niepotrzebny. Jednak w grupie równie niepotrzebnych kontynuacji "Bodyguard i żona zawodowca" zajmuje dość wysokie miejsce, bo wciąż potrafi bawić, choć jest tylko cieniem oryginału.

Spiral: From the Book of Saw (2021)

Obraz
Druga próba wskrzeszenia cyklu "Piła" powiodła się minimalnie lepiej od pierwszej. Jak tak dalej pójdzie, to potrzeba będzie jeszcze ze dwóch rebootów, bym doczekał się solidnego filmu.

Star Wars: The Rise of Skywalker (2019)

Obraz
SPOILERY Jako że nie jestem szczególnie wielkim fanem "Gwiezdnych wojen", to też nie spieszyłem się zbytnio z wyprawą do kina na epizod IX. W ramach przygotowań zapoznałem się z większością spoilerów i wysłuchałem całej masy negatywnych opinii (pozytywnych też, ale tych nie było zbyt wiele). Kiedy więc w końcu zdecydowałem się pójść na "Skywalkera" do kina, spodziewałem się filmu wyraźnie gorszego od poprzednich. I mocno się rozczarowałem. Na moje oko część dziewiąta trzyma poziom dwóch poprzednich części. A że nie jest to poziom zbyt wysoki, to inna sprawa.

Spider-Man: Far from Home (2019)

Obraz
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że z biznesowego punktu widzenia decyzja Sony, by "Spider-Man" był częścią MCU, była jak najbardziej sensowna. Oglądając "Daleko od domu" nie mogłem jednak opędzić się od myśli, że ten film byłby dużo lepszy, gdyby Marvel nie maczał w nim palców.

Captain Marvel (2019)

Obraz
Marvel przypomina mi szkolnego prymusa. Na początku musi się on mocno postarać i wykazywać na każdym kroku tym, że jest przygotowany, ponadprzeciętnie bystry i ambitny. Kiedy jednak już wszystkich nauczycieli przyzwyczai do tego, może spasować i jechać na opinii. Wystarczy, że będzie unikał ewidentnych wpadek, a rzeczy, które innym nie uszłyby na sucho, jemu są darowane.

Glass (2019)

Obraz
Proporcje, proporcje, proporcje. "Glass" świetnie ilustruje, jak ważne jest zachowanie właściwych proporcji w opowiadaniu historii. Co z tego, że Shyamalan stworzył ciekawą mitologię i intrygujących bohaterów, których przygody chce się oglądać, kiedy jego fabuła jest zdeformowanym potworkiem? Przypomina animowane postacie o dużych głowach i malutkich tułowiach i kończynach. Przez godzinę nie robi nic innego, jak przygotowuje planszę i rozstawia na niej figury. Potem przez chwilę pozwala im wchodzi w interakcje. Po czym zaczyna się końcówka, w której najistotniejsze jest to, jak dużo zwrotów akcji uda mu się upchać w krótkim czasie.

Avengers: Infinity War (2018)

Obraz
Bracia Russo mają u mnie spory kredyt zaufania i za "Zimowego Żołnierza" i za "Wojnę bohaterów". Mimo to nie wierzyłem, że uda im się nakręci dobrą część "Avengers". Liczba postaci jest po prostu absurdalna i ogarnąć to wszystko zakrawa na cud. I cud się wydarzył. "Wojna bez granic" to widowisko, które dobrze się ogląda. Jest akcja, są dramaty, są czyny heroiczne, są - w końcu! - adwersarze (bo większość z nich nie do końca kwalifikuje się jako czarne charaktery), których pokonać nie jest tak łatwo nawet superbohaterom. Jest to zdecydowanie więcej, niż się spodziewałem. Choć w moim prywatnym rankingu filmów MCU, "Wojna bez granic" nie znajdzie się nawet w pierwszej piątce.

Cell (2016)

Obraz
To, że John Cusack gra w tym shicie, zupełnie mnie nie dziwi. Jednak to, że w obsadzie jest też Samuel L. Jackson już tak. "Komórka" to bowiem jeden z tych filmów, które są jedynie dowodem na kompletny upadek aktora, na którego desperackim pragnieniu pozostania w zawodzie żerują nieudacznicy zmuszając ich do grania w filmach, o których wszyscy chcą zapomnieć jeszcze przed ich premierą. Cusack już od dawna żyje w tym szambie, jednak Jackson wydawał się radzić sobie lepiej.

The Hitman's Bodyguard (2017)

Obraz
Zdaję sobie sprawę, że w swojej niechęci do "Baby Driver" jestem osamotniony, ale po obejrzeniu "Bodyguarda Zawodowca" tylko się utwierdziłem w przekonani, że film Edgara Wrighta jest ambitną porażką.

Kong: Skull Island (2017)

Obraz
Widzę, że w przypadku swojego potwornego uniwersum Warner Bros. stosuje tę samą metodę, którą swego czasu wykorzystywał Microsoft w stosunku do Windowsa. Zamiast zrobić coś naprawdę lepszego, koncentruje się na poprawie błędów. W efekcie tak jak Windows 98 był tym, czym miał być Windows 95, tak "Kong" jest tym, czym tak naprawdę miał być "Godzilla". A to oznacza, że podstawowe problemy z tym uniwersum nie zostały nawet ruszone.

xXx: Return of Xander Cage (2017)

Obraz
Scenarzysta przy tym filmie za bardzo się nie napracował. Jego zadanie było banalnie proste. Musiał wymyślić serię nieprawdopodobnie i absurdalnie widowiskowych scen, które następnie zostały wrzucone do wirtualnego blendera, poszatkowane i wyciągane scena po scenie, przypadkowo posklejane i nazwane fabułą.

Miss Peregrine's Home for Peculiar Children (2016)

Obraz
Cóż, wybierając się na "Osobliwy dom Pani Peregrine" nie spodziewałem się po Timie Burtonie zbyt wiele, dlatego też film sprostał moim oczekiwaniom. Dekadę temu ta opowieść stałaby się pretekstem dla reżysera, by stworzyć baśń o ludziach, o poszukiwaniu swojego miejsca, tożsamości i celu. Dziś jest po prostu pretekstem do snucia banalnej historyjki, w której akcja i efekty specjalne mają większe znaczenie od bohaterów.

The Legend of Tarzan (2016)

Obraz
"Tarzan: Legenda" to pierwszy film Yatesa, który miałem okazję obejrzeć. I mam mocno mieszane uczucia. Z jednej strony jest tutaj sporo czysto rozrywkowych elementów, które sprawiały, że film miło i przyjemnie się oglądało. Owszem, są to głównie dość tanie sztuczki efekciarskie, ale w opowieści o facecie wychowanym przez zwierzęta takie podejście wydaje się bardzo rozsądne. Kiedy "Tarzan" sprowadzony zostaje do poziomu bajeczki, wtedy wszystko działa jak należy. Scenki ze zwierzętami są więc bardzo fajne, wygibasy wśród drzew kongijskiej dżungli robią bardzo pozytywne wrażenie, a zwierzęta wyglądają bardzo prawdziwie.

Reasonable Doubt (2014)

Obraz
Ten film długo leżał, zanim po niego sięgnąłem. Niestety czas wiele mu nie pomógł. To wciąż jest tania i głupia produkcja "prosto na DVD", która z niezrozumiałych powodów zgromadziła niezłą obsadę. Ciekawe, czy Marvel miało jakiś udział w powstaniu "Uniewinnionego", skoro w rolach głównych wystąpili Dominic "Howard Stark" Cooper i Samuel "Nick Fury" L. Jackson? Gdyby główne role zagrali John Cusack i Nicolas Cage lub John Travolta, to kształt "Uniewinnionego" kompletnie by mnie nie zdziwił.

The Hateful Eight (2015)

Obraz
Zawsze mam problem z filmami takimi jak "Nienawistna ósemka". Wynika to z nieharmonijnej (w moich oczach) koegzystencji słowa z obrazem/dźwiękiem. Pojawia się on przede wszystkim wtedy, kiedy twórcy próbują zaadaptować na potrzeby kina sztukę teatralną. Słowo, pozornie nienaturalnie sztywno brzmiące, próbują oni oswoić ostentacyjną filmowością zdjęć i scenografii. Przypadek "Nienawistnej ósemki" jest o tyle inny, że choć ma wszystkie wady adaptacji sztuki, w rzeczywistości nią nie jest. Choć Tarantino – i słusznie – myśli o przeniesieniu jej na deski teatru.

Big Game (2014)

Obraz
"Polowanie na prezydenta" jest niczym honest trailer o każdym hollywoodzkim filmie sensacyjnym z prezydentem w jednej z istotnych ról. Pokazuje, jak infantylne jest to kino, jak pełne absurdów, kretyńskich chwytów fabularnych i jeszcze bardziej dziwacznych pretekstów, jeśli chodzi o samą intrygę. O ile jednak widowiska w stylu "Świat w płomieniach" próbują maskować powyższe elementy scenami akcji lub dodatkowym komizmem, o tyle Finowie postanowili właśnie na nich skoncentrować swoją uwagę. W rezultacie wyszedł im bardzo campowy film, będący festiwalem nonsensów, ale podanych w takiej formie, że bawiłem się na nim przednie.

Avengers: Age of Ultron (2015)

Obraz
Gdybym chciał oglądać "Transformers" Baya, to bym poszedł na "Wiek zagłady". Po Whedonie spodziewałem się jednak czegoś więcej niż zwyczajnego łubudu. Niestety efekty specjalne są jedyną atrakcją "Avengers: Czasu Ultrona". I to dość kiepską. Szybko się bowiem nudzą.

Kingsman: The Secret Service (2014)

Obraz
Moje wewnętrzne dziecko jest ostatnio mocno rozpieszczane. Najpierw jazdę bez trzymanki zapewniło mu rodzeństwo Wachowskich. Teraz zaś w kolejną szaloną podróż zabrał je Matthew Vaughn. Tym razem jednak nie było zaskoczenia. Po "Kingsman: Tajnych służbach" sporo się spodziewałem i moje oczekiwania zostały spełnione.