poniedziałek, 1 czerwca 2020

La dea fortuna (2019)

Nie wiem, jak on to robi, ale Ferzan Özpetek pozostaje wciąż tym samym reżyserem, jakim był dwie dekady temu. Jego filmy nadal budowane są wokół tajemnicy, śmierci i związków, które dobiegły końca lub którym koniec grozi. Zmieniają się aktorzy (choć część powraca), miejsca, szczegóły fabuły, ale istota opowieści pozostaje niezmienna. A mimo to reżyser wcale nie nudzi. Oglądając kolejne jego filmy nie czuję się zmęczony czy poirytowany wtórnością. Zamiast tego odnajduję komfort tej samej magii, pełnej wzruszeń i piękna ukrytego w życiowych tragediach.


Favolacce (2020)

Kiedy słyszymy o samobójstwach, szczególnie rozszerzonych lub masowych, w naturalny sposób wyobrażamy sobie, że za tak wyjątkowym wydarzeniem stoją naprawdę ciężkie, traumatyczne okoliczności. Jednak "Złe baśnie" pokazują, jak złudne jest to przekonanie. Z wielkimi tragediami jest jak z procesem erozji klifu: wiatr, deszcz, ocean powoli, niezauważenie drążą skały, aż pewnego dnia wielki kawał ziemi znika spektakularnie w odmętach.


niedziela, 31 maja 2020

Om det oändliga (2019)

Roy Andersson nie zmienia się. Mijają lata, a on wciąż opowiada o ludzkiej egzystencji. I robi to wciąż w ten sam sposób. Zmieniają się tytuły, bohaterowie, ale jego filmu pozostają zbiorem anegdot, które razem tworzą obraz świata takim, jakim widzi go Szwed.


Бащата (2019)

Portret niełatwej relacji ojca i syna, na której dodatkowe piętno odcisnęła niedawna śmierć żony/matki. Mężczyzn na pozór nic nie łączy. Każdy z nich żyje we własnym świecie, w którym dla drugiego nie ma miejsca. W rzeczywistości jednak ich obcość i dystans spowodowane jest podobieństwem charakterów. Obaj są skryci, wolą tłumić emocje i myśli, obaj są też uparci i nieprzejednani w swoich decyzjach. To zaś łatwo prowadzi do konfliktów i sytuacji pełnych absurdalnych zbiegów okoliczności.


The LEGO Movie 2: The Second Part (2019)

Nie dziwię się, że drogi Lego i Warner Bros. rozeszły się. Po obejrzeniu kilku filmów z ich współpracy jasne jest, że sukces był w głównej mierze wynikiem pozytywnego zaskoczenia. Nie, żebym ja był wielkim fanem oryginalnej "Lego Przygody". Dwójka zaoferowała mi powtórkę z rozrywki, która pod niektórymi względami jest dużo słabsza (jak choćby świeżość pomysłów), ale pod innymi lepsza (spójniejsza opowieść). Jednak jest dla mnie jasne, że ten sposób na tworzenie Lego-uniwersum wyczerpał się i naprawdę jest tu potrzebne nowe rozdanie.


sobota, 30 maja 2020

(2020) شیطان وجود ندارد

Polski tytuł tego filmu brzmi "Zło nie istnieje". Jednak irański reżyser Mohammad Rasoulof zadaje inne pytanie, nie o zło, lecz o osobistą odwagę, odwagę do brania odpowiedzialności za rzeczy, który ludzie robią z własnej woli lub też przymuszeni przez okoliczności.


Socrates (2018)

Film zaczyna się od śmierci. Można więc przypuszczać, że żałoba stanowić będzie główny temat. Oto 15-latek musi odnaleźć się w świecie, w którym pozostał sam (jeśli nie liczyć homofobicznej części jego rodziny), przepełniony bólem i niepewnością jutra. Jeśli taki był zamysł reżysera, to do mnie on nie dotarł. Ja odczytałem "Socratesa" zupełnie inaczej.


The Laundromat (2019)

Czy tylko mnie się wydaje, że od czasu "Wilka z Wall Street" wszystkie filmy o skomplikowanych skandalach polityczno-ekonomicznych kręcone są na jedno kopyto. Wprowadza się ironiczny humor i zabawy formalne, które mają ożywić nudną tematykę i sprawić, że widzowie nie pogubią się w tłumie przedziwnych terminów. Oczywiście, kiedy twórcom udaje się pójść drogą Scorsesego, to powstaje ciekawa mieszanka filmu rozrywkowego i inteligentnego komentarza na temat kondycji świata. Niestety, kiedy twórcom nie uda się powtórka z rozrywki, wtedy rzecz staje się podwójnie żenująca.


czwartek, 28 maja 2020

Oma maa (2018)

Dziwny to film. Niby jest to opowieść powojenna, w której wszyscy cierpią z powodu utraty kogoś bliskiego lub też chorują na PTSD. To ostatnie dotyka nawet koni. Jakby tego było mało, mamy w filmie problemy związane z konserwatywnym patriarchatem, z piętnem związanym z chorobą alkoholową w rodzinie, wreszcie z fizycznym wyczerpaniem związanym z próbą przetrwania w niegościnnych warunkach. A jednak ten film wygląda, jakby to była przypowieść o arkadyjskiej egzystencji. Wszystko jest lekkie, kolorowe, a problemy niby wielkie okazują się błahe w obliczu miłości.


środa, 27 maja 2020

Emma Peeters (2018)

Wbrew temu, co się powszechnie uważa, ludzie w głębokiej depresji wcale nie są pozbawieni energii. Przeciwnie, mogą wykazywać się nieprzeciętną wręcz inwencją i pomysłowością.