niedziela, 8 grudnia 2019

Hors normes (2019)

Gdyby "Nadzwyczajni" nie powstali we Francji, gdyby głównymi bohaterami nie byli Żyd i muzułmanin, to pomyślałbym, że za produkcją filmu stał Watykan. Jest to bowiem jeden z najbardziej religijnych obrazów, jakie widziałem w ostatnich latach. Nie dlatego, że odnosi się do wiary, bo poza podkreśleniem, że obaj główni bohaterowie ją praktykują, nie ma o niej w filmie ani słowa, ale dlatego, że podejmuje tematy bliskie chrześcijaństwu. "Nadzwyczajni" są bowiem opowieścią o współczesnych świętych, o osobach, które za cel swojego życia uznały pomoc potrzebującym. W jego realizacji często działają na granicy prawa, poza sferą kontrolowaną przez państwo. Ich praktyki bywają nieodpowiedzialne, opierając się na intuicji i empatii. Ale właśnie dlatego działają.


The Wave (2019)

SPOILERY

Karma is a bitch! Oto opowieść o tym, że Bóg/Wszechświat nie wybacza grzechów ciężkich. Co wcale nie znaczy, że nie daje okazji na rehabilitację. Jednak druga szansa wcale nie jest odpuszczeniem odpowiedzialności, o czym boleśnie przekona się bohater filmu.


Monster Party (2018)

Pomysłowa wariacja na temat filmów typu home invasion. Jak to w tego rodzaju kinie bywa, mamy grupę bohaterów uwięzionych w domostwie razem z grupą psychopatycznych morderców. Różnica polega na tym, że jest to dom owych zabójców, a trójka bohaterów znalazła się w nim planując jego obrabowanie (oczywiście nie zdawali sobie sprawy z tego, kto jest właścicielem bogatej posiadłości).


The Art of Self-Defense (2019)

Przed laty David Fincher w "Fight Clubie" mówił, że nic tak nie poprawia męskiej samooceny jak przemoc. Teraz myśl tę powtarza  w"Sztuce samoobrony" Riley Stearns.


Come to Daddy (2019)

Młody mężczyzna puka do drzwi położonego na uboczu domostwa. Otwiera mu starszy mężczyzna. Młodszy wita go jako dawno niewidzianego ojca. Pojawił się tu, ponieważ rodzic wysłał do niego list z prośbą o przybycie. Jednak przywitanie jest zadziwiająco chłodne, a kolejne godziny wcale nie są lepsze. Wkrótce okaże się, że ojciec będzie chciał go zabić...


Synchronic (2019)

Dopalacze jako środki umożliwiające podróże w czasie? Dzięki wyobraźni Justina Bensona i Aarona Moorheada jest to możliwe. Co nie powinno mnie w sumie dziwić. Już w "Endless" panowie pokazali, że na brak pomysłów nie narzekają. Zresztą widać tu powinowactwo treści. Oba filmy dokonują niewielki zmian w naszej rzeczywistości inspirując się paradoksami fizyki kwantowej, by uczynić rzeczywistość czymś niepomiernie ciekawszym. W "Endless" mieliśmy swoiste czasoprzestrzenne terraria, w których ludzie tkwili w czasowych pętlach. W "Synchronic" dopalacz sprawia, że możliwe są podróże w czasie (o ile spełnione zostaną dodatkowe warunki).




sobota, 7 grudnia 2019

Greener Grass (2019)

"Tam, gdzie trawa jest bardziej zielona" to jeden z tych filmów, o których nie bardzo wiem, co napisać. Nie dlatego, że jest pusty, ale dlatego, że jest tak dziwaczny. Na swoim podstawowym poziomie wydaje się być mocno przejaskrawioną satyrą na życie na przedmieściach lub też na opowieści o życiu na przedmieściach. Autorki wykorzystały tu sporo pomysłów znanych z innych seriali i filmów, jak choćby przyjaźnie między sąsiadkami podszyte fałszem i zazdrością, konsumpcjonizm, za którym kryje się egzystencjalna pustka, niespełnione ambicje, które przelewa się na swoje dzieci, sąsiedzkie romanse, rozwody, lokalne tragedie, ploteczki, intrygi.


Dark Encounter (2019)

Para małżeńska wraca do domu i odkrywa, że ich córka zniknęła. Jej poszukiwania, w które zaangażowała się cała lokalna społeczność, nie przyniosły rezultatu. Po roku wciąż jej zniknięcie pozostaje zagadką, co rzutuje na relacje między pozostałymi członkami rodziny. Kiedy jednak ojciec zaginionej, jego żona, syn, trzej bracia i ich partnerki spotkają się w domu, w którym doszło do tragedii, zaczną się dziać dziwne rzeczy: światła, zniknięcia, zaniki prądu itp., itd. Czy jest to tylko przypadek, a może kryje się coś więcej?


The Black String (2018)

Czy za tym filmem stoi któryś z producentów prezerwatyw? Tak to wygląda, kiedy spojrzeć na ogólny zarys fabuły. Oto bowiem mamy głównego bohatera, który wybiera się na randkę w ciemno z dziewczyną poznaną na seks-infolinii. Pomimo nalegań przyjaciela, postanowił zrezygnować z zabrania prezerwatyw. Twierdził, że nie zamierza uprawiać seksu na pierwszym spotkaniu. Jednak właśnie tak się stało. Seks uprawiał bez zabezpieczenia, więc wpadł w tarapaty. A wystarczyło, że założyłby gumkę i nic złego by mu się nie przytrafiło. A tak już następnego ranka pojawiła się na jego ciele wysypka. Wkrótce zaczęły go męczyć też inne problemy, jak koszmary i omamy wzrokowe. Jego zachowanie stawało się jeszcze bardziej dziwaczne niż dotychczas i jego bliscy uznają, że cierpi on na ciężki przypadek epizodu psychotycznego. Trafi nawet do szpitala psychiatrycznego. Jednak prawda może być dużo bardziej przerażająca.


środa, 4 grudnia 2019

Blood Machines (2019)

"Kosmiczne maszyny" to nie tyle film, co projekt multimedialny. Oglądając go miałem skojarzenia z albumami artystów tworzących muzykę elektroniczną. Niektóre z nich mają strukturę opowieści, a utworom towarzyszą nawet monologi lub dialogi z offu, które jeszcze bardziej zmieniają całość w fabułę. Tu też muzyka elektroniczna zdaje się być duszą całego przedsięwzięcia. Zamiast jednak dialogów z offu mamy filmowe wizualizacje. Tworzą one niby jakąś fabułę, ale jest ona mało dookreślona, stanowiąc jedynie pewną ogólną fantazję na temat tego, co można usłyszeć.