Posty

Wyświetlam posty z etykietą Félix Maritaud

Lvx Æterna (2019)

Obraz
Gaspar Noé w acid-tripowym wydaniu nie należy do moich ulubieńców. I "Lvx Æterna" tego nie zmieniła. Ten film to przykład artystycznego obżarstwa, które nawet w tak krótkiej formie było nieznośne. Przyznaję, że musiałem robić sobie przerwy, bo inaczej nie byłbym w stanie obejrzeć filmu do końca.

Sauvage (2018)

Obraz
Camille Vidal-Naquet chyba wierzy w niezmienność natury ludzkiej. A jeśli nawet zmiana człowieka jest jej zdaniem możliwa, to wymaga długiego, trwającego latami procesu. O przemianie nie ma mowy w krótkim czasie, nawet jeśli wcześniej człowiek trafił na samo dno. Taki przynajmniej wniosek można wysnuć obserwując Léo, głównego bohatera "Sauvage".

Jonas (2018)

Obraz
Ciężkie jest życie tchórza. Szczególnie takiego, który zdaje sobie sprawę z tego, kim jest  i co się za jego sprawą stało. Fakt, że znalazł się w sytuacji, w której niewiele osób byłoby sobie w stanie lepiej poradzić, niewiele znaczy. Kiedy lęk i chęć przetrwania okazują się silniejsze nawet od miłości, trudno jest się nie znienawidzić.

Un couteau dans le coeur (2018)

Obraz
W swoim nowym filmie "Nóż + serce" Yann Gonzalez powrócił do tematów, którym poświęcił swój najlepszy (moim zdaniem) obraz - "Spotkania o północy". Zrezygnował jednak z symboliczności na rzecz większej dosłowności. Podkręcił również poziom egzaltacji tak, że miejscami odnosiłem wrażenie, że scenariusz pisał 15-latek w samy środku przeżywania pierwszej miłości, kiedy to wszystkie uniesienia i każde rozstanie ma charakter totalnie obezwładniającego doświadczenia.

120 battements par minute (2017)

Obraz
Kiedy "120 uderzeń serca" się rozpoczynało, byłem przekonany, że będzie to kolejny z procedurali, jakie ostatnio Francuzi tak kochają. I początkowo rzeczywiście tak jest. Widzimy jak funkcjonuje organizacja aktywistów, jakie są interakcje wewnątrz grupy i jak działa ona w kontaktach zewnętrznych. Reżyser łączy tu historię ruchu Act Up z pochwałą świadomego społeczeństwa, które zawsze i wszędzie (przynajmniej we Francji) gotowe jest protestować i walczyć o swoje. W tym sensie nie jest to wcale obraz historyczny, lecz opowieść na wskroś współczesna.