Posty

Wyświetlam posty z etykietą Monica Bellucci

Ville-Marie (2015)

Obraz
Aktorka, która odgrywa przed kamerą swoje życie, odkrywając przed światem tajemnicę, której nie potrafi wyznać synowi. Pracownica szpitala, która zagłusza ból żałoby nieustającą pracą. Mężczyźni, którzy są wewnętrznie pęknięci. Tajemnice, ból, emocje, namiętności. Temat "Nocy w Ville-Marie" idealnie nadaje się na film Pedro Almodovara. Niestety Guy Édoin nie jest Hiszpanem i posiadając wszystkie niezbędne składniki mimo wszystko nie był w stanie przyrządzić satysfakcjonującego dania.

Manuale d'am3re (2011)

Obraz
Włosi mają chyba jakieś dziwne pojęcie o miłości. Przynajmniej ci, którzy odpowiadali za powstanie trzeciej części "Manuale d'amore". Z trzech nowelek składających się na całość wyłania się dość ponury obraz miłości, której bliżej jest do szaleństwa niż do czegokolwiek innego. Wprost powiedziane zostało to w drugiej historyjce, w której wariatka sprawiła, że chwilowo rozum stracił też szanowany dziennikarz. W pierwszej nowelce ten sam morał został ukazany nieco łagodniej, jako chwilowe upojenie. Ale obie są dość ponure i pokazują "miłość" jako siłę gorzką i niszczycielską. Na tym tle trzecia nowelka z pozoru wydaje się nie pasować do całości. Tym razem zakochanie kończy się pozytywnie. Ale trudno nie uznać miłości za nagrodę pocieszenia za lata wyrzeczeń. Główny bohater najpierw musiał otrzeć się o śmierć i trzy lata czekać na nowe serce, a potem jeszcze sześć lat spędzić w dobrowolnym celibacie, by Amor w końcu dał mu spokój i zesłał ponętne ciało do kocha...

Ne te retourne pas (2009)

Kim jesteśmy? Gdzie kończy się maska, a zaczyna prawdziwe "ja"? Czym jest pamięć i jaką pełni rolę w kreowaniu/utrzymywaniu tożsamości? Oto pytania, które stawiają przed nami twórcy filmu "Nie oglądaj się". Jeanne z przerażeniem odkrywa, że świat, jaki zna zanika. Jego miejsce zajmuje świat niemal identyczny, a jednak diametralnie inny. Jej dzieci, jej mąż, w końcu ona sama i jej matka stają się dla niej obcymi, nierozpoznawalnymi twarzami. Czy to zaburzenie neurologiczne? Zaburzenie psychologiczne? A może coś innego? Przed końcem filmu otrzymamy na te pytania odpowiedź. Jest to możliwe tylko i wyłącznie dzięki determinacji bohaterki i sile jej charakteru. Kiedy bowiem pogrąża się w chaosie, kiedy jej świat zmywany jest kolejnymi falami niewytłumaczalnych zmian, ona nie poddaje się. Chwyta się kolejnych śladów, podąża ulotnym tropem i odnajduje bolesną prawdę. Prawdę, która oznaczać będzie dla niej śmierć jak i nowe narodziny. Lubię historie próbujące zgłębiać ni...

The Sorcerer's Apprentice (2010)

"Uczeń czarnoksiężnika" okazał się filmem doskonale nijakim. Są w nim elementy komediowe, jest kilka ekscytujących momentów, lecz cała reszta jest tak bezbarwna, że praktycznie niezauważalna. Film Jona Turteltauba jest niczym biały szum – jest, ale nic z tego nie wynika. Tym samym Turteltaub nie zrehabilitował się za słaby "Skarb narodów: Księgę Tajemnic". Całość znów jest zbyt chaotyczna i de facto pozbawiona jakiejkolwiek fabuły. Patrząc na wszystko z boku wyraźnie widać, że między początkiem filmu a końcem główny bohater zrobił może ze dwa kroki. Smaczki w stylu nowe wersji sceny z "Fantazji" umykają uwagi. Podobnie jak i scena po napisach końcowych, która rozczarowuje swoją nijakością. Ocena: 6

Sanguepazzo (2008)

"Dzika krew" opowiada prawdziwą historię życia słynnej pary filmowej Luisy Feridy i Osvaldo Marozina. Byli gwiazdami kina w czasach faszystowskiej dyktatury we Włoszech. Pozostali po stronie władzy aż do końca. Zostali rozstrzelani przez ruch oporu na podstawie niejasnych poszlak. Ferida i Marozin to niezwykle barwna i niejednoznaczna para. O ich związku, w który w filmie włącza się jeszcze reżyser Golfiero Goffredi, można byłoby nakręci porywający dramat psychologiczny. Niestety twórcy "Dzikiej krwi" traktują ich po macoszemu. Widzimy najważniejsze punkty ich biografii, ale bez zagłębiania się w ich motywacje. Autodestrukcyjna natura Osvaldo nigdy nie zostanie zbadana podobnie jak i fascynacja nim Feridy. Reżysera bardziej interesuje historia ostatnich 10 lat dyktatury Mussoliniego. Ta historia jest równie pobieżnie potraktowana, ale mimo wszystko wypada lepiej niż historia osobista. Film zdaje się dużo mówić nie tylko o Włoszech sprzed 70 lat ale i tych obecnych. ...

L'uomo che ama (2008)

Miłość się zawsze kończy i zawsze zaczyna. Przynajmniej tak jest w życiu Roberto. W przeciągu pół roku jego życie dwukrotnie bardzo się odmieni. Pozna czym jest cierpienie związane z byciem porzuconym i ciężar udawania miłości i zadawania bólu innym. Zaś jego brat nauczy go czy jest prawdziwa miłość, czym jest to uczucie, które sprawia, że wolimy, by ktoś miał za drania niż cierpiał widząc nasz ból. Choć bohaterami film są mężczyźni, to jednak jest to film niezwykle kobiecy. Zachowanie Roberto jest tak bardzo niemęskie (w sensie stereotypowym, typowym dla kina), jak to tylko możliwe. Kiedy widzimy go cierpiącego, to z trudem można rozpoznać w nim mężczyznę, tak bardzo "po kobiecemu" cierpi. Jest to na swój sposób ciekawe, daje bowiem zupełnie inną perspektywę. Takich pomysłów wychodzenia poza ramy standardu ma zresztą reżyserka więcej. Cała konstrukcja z zaburzeniem czasu pokazująca najpierw rezultat, a potem przyczyny, też daje zupełnie inną perspektywę wglądu. Jednak owa ko...