Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ido Samuel

(2012) למלא את החלל

Obraz
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego filmu. Zachwyciła mnie prostota i delikatność opowieści, a przede wszystkim absolutna naturalność. Chasydzi to bohaterowie wielu filmów. Zazwyczaj jednak pokazuje się ich w starciu z laicką cywilizacją, bądź wprost jako opresyjny przeżytek. Tu jest inaczej. Nie ma w filmie ani cienia ideologii, choć przecież cały czas jesteśmy świadkami obyczajów zupełnie nam obcych. Reżyserka prowadzi nas pewną ręką tak, że zanurzamy się w tym świecie bez wahania. A wszystko dlatego, że bohaterami nie są figury z propagandy tego czy owego, ale ludzie z krwi i kości, którzy przeżywają jakże prawdziwe rozterki. Zakochałem się w filmie bez pamięci. Ale jak mogło być inaczej, skoro reżyserka po mistrzowsku opowiada o smutku, obowiązku i miłości? Uczucia są tu tak zaplątane, że z łatwością mogły stać się groteskowe, rodem z telenoweli. Pięknymi zdjęciami i cudowną twarzą Renany Raz reżyserka maluje wyjątkowe dzieło wychodząc zwycięsko z tego ambitnego fabularnego ...