Posty

Wyświetlam posty z etykietą Nicolas Cage

The Unbearable Weight of Massive Talent (2022)

Obraz
Nie powinienem być zaskoczony, że pierwszy od lat mainstreamowy film Cage'a jest szalony tylko w zapowiedziach. A jednak jestem. W porównaniu nawet z takim "Zaginionym miastem" "Nieznośny ciężar wielkiego talentu" okazał się komedią zaskakująco potulną. Twórcy grają tu oczywiście wizerunkiem Cage'a, ale w zasadzie najbardziej szalonym momentem filmu jest scena pocałunku Cage'a z Cage'em.

Prisoners of the Ghostland (2021)

Obraz
Chciałbym móc powiedzieć, że jest to rozczarowanie. Biorąc jednak pod uwagę, w jakich kaszanach grał ostatnio Nicolas Cage, to "Więźniowie Ghostland" nie są jeszcze tacy najgorsi. Przynajmniej obejrzałem ich do końca, czego o takim "Jiu Jitsu" nie mogę powiedzieć.

Pig (2021)

Obraz
Wydawało mi się, że skoro sięgam po film z Nicolasem Cage'em, to jestem przygotowany na wszystko. A jednak okazało się, że kompletnie nie byłem gotowy na "Świnię". Tak dobrego filmu z Cage'em nie widziałem od lat. Zastanawiam się, czy sam aktor wiedział, w czym gra.

Primal (2019)

Obraz
Czuję się oszukany. Nicolas Cage jako zgryźliwy łowczy, niebezpieczny drapieżnik i równie niebezpieczny zbrodniarz wojenny. Wszyscy zamknięci na statku. Kiedy dojdzie do ucieczki zbrodniarza, rozpocznie się polowanie... Czy to nie brzmi, jak kolejny odjechany film za Cage'em z absurdalną fabułą?

Between Worlds (2018)

Obraz
Na papierze "Powrót z zaświatów" brzmi jak jeden z tych bardziej pokręconych filmów z udziałem Nicolasa Cage'a. Oto młoda dziewczyna umiera w wyniku wypadku samochodowego. Jej matka posiada nieco perwersyjną moc przenikania do świata zmarłych (perwersyjną, ponieważ musi być przyduszana). Prosi o pomoc poznanego przed chwilą mężczyznę, by ją dusił, żeby mogła sprowadzić duszę córki z powrotem do ciała. Dziewczyna ożywa, ale wkrótce okazuje się, że to nie duch córki w ciele przebywa, lecz zmarłej żony mężczyzny...

Mandy (2018)

Obraz
Muszę powiedzieć, że coraz bardziej podoba mi się to, co robi Elijah Wood. Po "Władcy Pierścieni" znalazł nowy pomysł na siebie. Być może nie da on mu takiej popularności, jaką miał w czasach LOTR, ale może liczyć na oddanie fanów kina dziwacznego i brutalnie odjechanego takich jak ja. Wood czasami grywa w tego rodzaju filmach ("Come to Daddy"), ale często jest ich producentem ("Oślizgły dusiciel"). W przypadku "Mandy" wybrał tę drugą funkcję. I jestem mu za to wdzięczny. Nie sądzę, by znalazło się zbyt wiele osób, które nie dość, że zgodziłyby się wesprzeć realizację takiego dziwadła, to jeszcze pomogłyby w znalezieniu całkiem interesującej obsady.

Color Out of Space (2019)

Obraz
Za sprawą "Hardware" Richard Stanley w pewnych kręgach cieszy się sławą. I jedzie na tej opinii do dziś, nie czyniąc nic, co mogłoby ją odświeżyć. "Color Out of Space" potencjalnie mogło pełnić taką funkcję. W końcu pierwowzorem filmu jest proza Lovecrafta, również w pewnych kręgach otaczanego kultem. Niestety Stanley nie wykorzystał nadarzającej się okazji. Dziwy Lovecrafta potraktował zbyt dosłownie, bawiąc się wizualnymi aspektami swojego filmu, jednak pozostając na dość bezpiecznym poziomie efektów specjalnych (dopiero pod koniec pojawia się kilka ciekawszych pomysłów).

Spider-Man: Into the Spider-Verse (2018)

Obraz
No proszę. Sony zafundowało mi jedno z bardziej pozytywnych zaskoczeń tego roku. Na animacji "Spider-Man Uniwersum" bawiłem się naprawdę dobrze. Dużo lepiej, niż się tego spodziewałem, choć przecież docierały do mnie entuzjastyczne opinie. Jednak stwierdzam też, że efekt pozytywnego działania filmu nie jest tak trwały, jak mi się to początkowo wydawało.

Mom and Dad (2017)

Obraz
Brian Taylor najwyraźniej wraca do swoich korzeni. Bo choć "Mama i tata" nie jest jeszcze filmem na tym samym poziomie, co jego debiutancka "Adrenalina", to jest to wielki krok w dobrym kierunku.

Vengeance: A Love Story (2017)

Obraz
To był dopiero wprowadzający w błąd tytuł. Nicolas Cage w obsadzie i zemsta w tytule sugerowały brutalny dramat/thriller o mężczyźnie, który nie może spokojnie patrzeć na niesprawiedliwość, jaka się publicznie dokonuje i postanawia złoczyńców samodzielnie ukarać. I technicznie, gdybym się naprawdę uparł, mógłbym wyłuskać tego elementy w tym, co zaprezentował reżyser. Ale są to tylko drobiazgi i do tego wciśnięte pod sam koniec filmu, kiedy straciłem już cały entuzjazm, z jakim do niego podszedłem.

Dog Eat Dog (2016)

Obraz
Zaczyna się nieźle. Oto Willem Dafoe gra niezrównoważonego ćpuna. Widzimy zdeformowaną rzeczywistość, w której egzystuje ten bohater. A potem jest scena niespodziewanej eskalacji przemocy, w której reżyser epatuje brutalnością w sposób na tyle zaskakujący i efekciarski, że przykuło to moją uwagę. Szybko przekonałem, że później będzie już tylko gorzej.

The Trust (2016)

Obraz
Biedny Elijah Wood. Kiedyś gwiazda "Władcy Pierścieni", teraz gra u boku Nicolasa Cage'a. I choć większość filmów z tym ostatnim to śmieci, to nawet wśród nich "Skarbiec" zajmuje dość niską pozycję.

Army of One (2016)

Obraz
Od paru lat, kiedy sięgam po filmy z Nicolasem Cage'em w roli głównej, spodziewam się, że on będzie najsłabszym ogniwem. I zazwyczaj tak jest. Nie tym razem. W "Misji niewykonalnej" pokazał się z komediowej strony, o której zdążyłem już zapomnieć. Cage szaleje i jest w tym naprawdę dobry. Jako Gary Faulkner, który rozmawia z Bogiem i jest przekonany, że musi pojechać do Pakistanu, by schwytać Bin Ladena, wypada wyjątkowo udanie. Dawno nie widziałem go w tak dobrej formie. Niestety niepotrzebnie się wysilał. Reżyser nie był w stanie go właściwie wykorzystać.

Snowden (2016)

Obraz
Nie potrafię zrozumieć, co chciał osiągnąć Oliver Stone kręcąc "Snowdena". O tytułowym bohaterze nie mówi nic nowego. Nie wykorzystuje jego historii, by zastanowić się nad naturą świata odartego z prawa do prywatności. Zaś 1/3 filmu stanowi ni mniej ni więcej, jak tylko aktorską rekonstrukcję making ofu dokumentu "Citizenfour". Ponieważ jednak ja dzieło Laury Poitras widziałem, takie podejście Stone'a było dla mnie mocno rozczarowujące. Tym bardziej, że po "Citizenfour" czułem niedosyt; miałem wrażenie, że historia Snowdena nie została w pełni pokazana. I niestety po filmie Stone'a nic się nie zmieniło.

The Runner (2015)

Obraz
Ależ to była katastrofa. "Kongresman" to film, który nie funkcjonuje na jakimkolwiek poziomie. Teoretycznie mogłem się tego spodziewać. W końcu Cage grywa ostatnio w każdym śmieciowym projekcie, jeśli tylko mu zapłacą. Ale tutaj w obsadzie jest kilka nazwisk (Paulson, Nielsen, Fonda), które dawały nadzieję, że przynajmniej minimum przyzwoitości zostanie osiągnięte.

Dying of the Light (2014)

Obraz
Pitch – słowo-klucz jeśli chodzi o zrozumienie fenomenu hollywoodzkiego kina. Oznacza ono pomysł zgrabnie opakowany w kuszący i zwięzły opis. Tym właśnie jest film w Fabryce Marzeń: pomysłem. I tym też jest "Zanim nadejdzie noc".

Outcast (2014)

Obraz
Choć "Banita" rozgrywa się na Dalekim Wschodzie, to idealnie odzwierciedla zachodnią filozofię. Oto główny bohater prześladowany jest przez wspomnienia rzezi, jakich był współautorem. Szuka więc drogi odkupienia, którą może być pomoc młodemu następcy tronu w przeżyciu. I jak wygląda owa droga odkupienia grzechów masowego zabijania? Proste: przez kolejną serię mordów. Oczywiście bardzo łatwo przychodzi wszystkim usprawiedliwianie takiego postępowania. W końcu jedni zabijają ze szlachetnych pobudek, a drudzy z egoistycznych. A my mamy uwierzyć, że dla trupów ma to znaczenie. Nie mówiąc już o samej idei rozgrzeszenia/przebaczenia uzyskanego przemocą. Ale europejscy zbawiciele filmowi (i nie tylko) zazwyczaj dokonują swego dzieła za pomocą miecza (lub innego rodzaju broni).

Left Behind (2014)

Obraz
Zastanawiam się, dlaczego Nicolas Cage nie zagrał jeszcze w polskim filmie. Jak widać po "Czasach ostatecznych: Pozostawionych", Cage nie odmawia żadnych ról, więc i Polakom też by nie odmówił. Sądzę, że i nasza kinematografia i jego kariera dobrze by na tym wyszły. Trudno sobie wyobrazić, by mogło być gorzej niż tu.

Tokarev (2014)

Obraz
Paco Cabezas będzie kolejnym europejskim twórcą, który źle zrobił, że spróbował swych sił w Hollywood. "Tokariew. Zabójca z przeszłości" jest bowiem encyklopedycznym przykładem kina śmieciowego.

Joe (2013)

Obraz
"Joe" to opowieść o świecie zmarłych, o tych, którzy nie żyją, ale jeszcze nie przeszli dalej, pozostając w naszym świecie. Ich egzystencja nie jest godna pozazdroszczenia. Są nie w pełni świadomi tego, z stanu, w jakim się znajdują. Mniej więcej zdają sobie sprawę z kierunku, w jakim pcha ich fatum, ale nie są w stanie nic z tym zrobić. Prąd zdarzeń zawsze ich porywa, a to kim są, czym stali się w wyniku doświadczeń i wychowania, zamyka im inne drogi postępowania. Błędne koło tragedii zawsze się domyka i przerwać je może jedynie akceptacja słabych promyków nadziei.