Posty

Wyświetlam posty z etykietą Clément Métayer

Plaire, aimer et courir vite (2018)

Obraz
Powoli zaczynam się godzić z myślą, że Christophe Honoré już nic dobrego nie nakręci. Ostatnim jego filmem, który mi się podobał, była "Piękna", czyli rzecz pochodząca z 2008 roku. Szmat czasu. Pozostaje mi się pocieszać tym, że podczas ostatniej dekady dokonał tylko jednej poważnej wpadki. Reszta to przeciętniaki, do których niestety zaliczam również "Sorry Angel".

La vita oscena (2014)

Obraz
Jestem niezwykle zdumiony tym, że "La vita oscena" mi się spodobało. Wszystko w tym filmie wygląda przecież jak przepis na katastrofę, począwszy od pomysłu (który przywodzi mi na myśl najgorsze artystyczne bohomazy, jak "Essential Killing"), przez bohatera (egzaltowany emo-poeta, który nie potrafiąc odnaleźć się w świecie spróbuje się zaćpać na śmierć) po samą realizację (czytanie książkowego pierwowzoru przez narratora z offu). A jednak Renato De Maria potrafił te niemożliwe składniki tak ze sobą skomponować, że całość wydała mi się naprawdę fascynująca.