Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mickey Rourke

Ashby (2015)

Obraz
Standard kina indie . Oto młody chłopak u progu dorosłości spotyka na pierwszy rzut oka mało sympatycznego mężczyznę będącego jedną nogą w grobie. Ten pierwszy potrzebuje figury ojca, która wspomoże go w procesie odkrywania, kim ma być. Ten drugi potrzebuje figury potomka, która stanie się impulsem do szukania odkupienia za dawne grzechy.

The Informers (2008)

Obraz
Początek lat 80. Czas, kiedy umarła beztroska i narodził się strach przez intymnością, która mogła zarażać śmiercią. Ale czy aby na pewno. Jak przekonuje Bret Easton Ellis, autor literackiego pierwowzoru i współscenarzysta filmu, jest to złudzenie. Nic tak naprawdę nie umarło... no, może samą iluzją. W "Informers" beztroska nie jest wcale objawem radości i wolności. Beztroska bohaterów filmu jest objawem skrajnego nihilizmu. To konsekwencja bólu, nieznośnej niepewności tego, kim się jest, kim chce się być, kim są dla nas inni. Zawód rodzicami, pustka egzystencjalna, brak myślenia perspektywicznego. Nadejście AIDS w tym świecie nie jest nową epidemią, jest starym lękiem ubranym w nowe, bardziej widoczne szaty. A i tak nadejście tej choroby jest prawie niezauważone. Bo jak w ciemnościach ujrzeć mroczne zagrożenie?

Sin City: A Dame to Kill For (2014)

Obraz
Czy misją Evy Green jest przemiana wszystkich mężczyzn w gejów? Od czasu serialu "Camelot" gra głównie role kobiet silnych i niezależnych i gra je tak, by wzmacniać wszystkie najgorsze męskie lęki przed takimi właśnie kobietami. Nie inaczej jest i tutaj. Trzeba przyznać, że jest godną duchową spadkobierczynią Lilith. Koszmar rzadko kiedy wygląda równie pociągająco. Mimo to mam nadzieję, że już wkrótce Green zagra coś zupełnie innego.

Dead in Tombstone (2013)

Obraz
Całkiem przyjemna alternatywa dla "Niezniszczalnych 3". Film zrobiony z mniejszą pompą, za niewielkie pieniądze i tylko z trójką znanych gwiazd. Niemniej jednak ma wszystko to, czego tak bardzo brakowało w filmie Stallone'a i Hughesa, w tym to najważniejsze - luz. W przeciwieństwie do "Niezniszczalnych 3", "Śmierć w Tombstone" nie ma ambicji nobilitowania kina akcji poprzez dystansowanie się wobec fabularnych i dialogowych głupot i nadawaniu im dodatkowych znaczeń. Tu twórcy wykładają karty na stół i liczą, że widzowie to docenią. Tu chodzi wyłącznie o nieskrępowaną zabawę i nic więcej.

Immortals (2011)

Obraz
Nie jestem fanem twórczości Singha. Do tej pory niczym mnie nie zachwycił. Jednak jestem fanem filmów z gatunku peplum, więc "Immortals" było niejako lekturą obowiązkową. Po seansie mogę spokojnie stwierdzić, że jest to dla mnie najlepsze dzieło Singha, ale sam film mógł być lepszy. To, co najbardziej przypadło mi do gustu to fakt, że mimo olbrzymiego wysiłku włożonego w stworzenie wyjątkowej wizualnej stylizacji, reżyser nie zrezygnował z fabuły. Tu nie akcja, a bohaterowie napędzają historię. Tezeusz, choć nie jest tą postacią, którą znamy z mitów (co purystów pewnie przyprawi o pianę wściekłości), jest herosem interesującym, człowiekiem prostym, a jednocześnie charyzmatycznym. Ci, którzy znają mity greckie, będą mogli jednak mimo wszystko lepiej się bawić szukając smaczków w postaci elementów oryginalnych mitów, które w przekształconej formie znalazły swe miejsce w filmie. Oczywiście pierwsze skrzypce gra Mickey Rourke. Jego Hyperion to postać mocno skrzywdzona, kt...

13 (2010)

Obraz
Jestem pod olbrzymim wrażeniem obsady tego filmu. Pojawiła się tu cała śmietanka męskiego kina, głównie tego europejskiego. Może zatem dziwić, że film przechodzi bez echa, trafiając od razu na rynek DVD. Wystarczy jednak go obejrzeć, by zrozumieć, dlaczego tak się stało. "13" to film niezwykły. Nie "wybitny", czy nawet "bardzo dobry", ale właśnie "niezwykły". Dlaczego? Ano dlatego, że został zrealizowany wbrew obecnie panującym modom. Mimo gwiazdorskiej obsady, mimo mocnego pomysłu (nielegalne zawody inspirowane rosyjską ruletką) nie ma w tym filmie ostrej muzyki, dynamicznego montażu, maksymalnego podbijania poziomu testosteronu i adrenaliny. Całość jest zaskakująco surowa, reżyser stawia na prostotę i naturalność (jeśli w takich warunkach cokolwiek może być naturalne). Jedynym wyjątkiem jest Michael Shannon, który stworzył ciekawą postać, ale zdecydowanie przeszarżowaną jak na ten film. Nie mogłem się nie uśmiechać za każdym razem, kiedy dyr...

The Expendables (2010)

Ok, nie czarujmy się. To nie jest dobry film, jeśli pod tą definicją kryć się mają wiarygodne psychologicznie postaci, logiczna fabuła, inteligentny scenariusz i głębszy sens całej opowieści. "Niezniszczalni" są dokładnie tym, co było zapowiadane: wielką, śmierdzącą kupą testosteronu. Jeśli wam nie odpowiada ten zapach, to lepiej omijajcie film z daleka. Ja najnowsze "dzieło" Stallone'a obejrzałem jednak z przyjemnością. Choć całość jest tak głupia, że naprawdę nie ma co streszczać fabuły, to wiele elementów jest naprawdę bardzo dobrych. Eric Roberts w roli czarnego charakteru jest świetny (choć po prawdzie rola nie była bardziej wymagająca od tej w teledysku Mariah Carey). Dolph Lundgren od lat nie był tak dobry, spotkanie Arnolda, Bruce'a i Sly'a – może niewiele, ale jednak fajnie zgrane z całkiem udanymi dialogami, no i Mickey Rourke ze świetnym monologiem, który przecież nie był niczym więcej jak kopniakiem prosto z zadek resztek sumienia bohatera gr...

Killshot (2008)

Podstawa: powieść Elmore'a Leonarda. Za kamerą autor "Zakochanego Szekspira", a przed kamerą Mickey Rourke, Diane Lane, Joseph Gordon-Levitt, Thomas Jane i Rosario Dawson. To powinno wystarczyć, żeby powstał dobry, pełnokrwisty film. Powinno, ale jednak nie jest. "Killshot" to film nudny i głupi. Pokazana historia nie trzyma się kupy. Nie wiem, jak to był u Leonarda, ale w filmie Maddena relacje pomiędzy bohaterami są tak grubymi nićmi szyte, że tylko człowiek po lobotomii byłby w stanie uznać je za wiarygodne. Oto stary wyjadacz morderczego fachu ni z tego ni z owego daje się wciągnąć w idiotyczną intrygę pewnego gadatliwego acz mało inteligentnego chłopaczka. O ile jeszcze od biedy można uznać, że facet zechce wziąć udział w napadzie, o tyle to, co nastąpiło później świadczyć może jedynie o życzeniu sobie śmierci przez (anty)bohatera. "Killshot" to niewybaczalne marnotrawstwo aktorskich talentów. Zaczynam więc poważnie obawiać się o formę Maddena. Ni...

Iron Man 2 (2010)

Do sceny walki urodziny Starka "Iron Man 2" pozytywnie mnie zaskoczył. Nie będąc fanem jedynki zupełnie nie spodziewałem się, że kontynuacja może być tak żywiołowa, dynamiczna, tętniąca życiem. Sposób pokazania z jednej strony Starka żyjącego ponad stan, a z drugiej strony szykującego się na rychłą śmierć naprawdę mi zaimponował. To kino komercyjne, ale jednocześnie z wyczuciem osobowości jednostki. A potem wiagra przestała działać i pozostał jedynie zwiotczały flak, z którym nie ma żadnej frajdy. Historia rozłazi się na boki, scenariusz pełen jest wybojów, a sekwencja finałowa to chaos jakby żywcem wyjęty z któregoś z filmów Baya. To symptomatyczne, że wszystko rypnęło się w scenie, w której zagrał DJ AM. Nie dożył on premiery filmu, podobnie jaki sam film nie doczekał swego końca. W sumie jednak jest lepiej niż w jedynce, gdzie tylko Robert Downey Jr ratował film przed upadkiem. Ocena: 6

The Wrestler (2008)

Okrutny jest Darren Aronofsky i straszliwie przewrotny. Niby film jest o come backu, lecz przecież żadnego powrotu na szczyt tu nie ma. To nie "Rocky", w tym filmie bohaterowie po prostu chcą utrzymać się na powierzchni, a to jeszcze nie to samo co wspiąć się na szczyt. Co gorsza ta próba zrealizowania amerykańskiego snu jest okupiona straszliwym cierpieniem, męczarnią i koniec końców upodleniem. A wszystko dla kilku dolców i ku uciesze innych. Nie wiem czy taki był zamysł Aronofsky'ego, lecz po obejrzeniu filmu zaczynam dochodzić do wniosku, że HIV i podobne plagi nie są najgorszą rzeczą, jaka może spotkać człowieka. Głównym bohaterom filmu na pewno by pomógł. Nie musieliby się zmagać ze starzeniem ciała, które jest ich jedynym narzędziem pracy. Jego słabość, rozpad, kalectwo, bądź zwykła nieatrakcyjność sprawia, że staczają się coraz bardziej do rynsztoka. Gdyby złapali coś, przedawkowali kokę zmarliby młodo i na szczycie, kiedy wszyscy ich podziwiali i pragnęli. Najbar...