Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mark Duplass

Language Lessons (2021)

Obraz
"Lekcje języka" zostaną chyba moim ulubionym filmem zrealizowany w pandemicznym formacie dystansu społecznego. Niemal całość zbudowana jest na rozmowach przez internet dwójki bohaterów. Z jednej strony jest mieszkaniec Stanów Zjednoczonych, z drugiej strony jest mieszkanka Kostaryki. I to wszystko.

Paddleton (2019)

Obraz
Fabularnie "Paddleton" niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jest w zasadzie kserokopią podstawowego schematu amerykańskiego kina niezależnego. Są więc nieco dziwaczni bohaterowie, którzy pozornie prowadzą zwyczajne życie. Jest podróż, choć w tym przypadku dość krótka. I jest też śmierć, która - jak to zwykle bywa w amerykańskim kinie - ma w sobie sporo mocy afrodyzjaku.

Bombshell (2019)

Obraz
"Gorący temat" należy do tego rodzaju kina, które działa na mnie jak czerwona płachta na byka. Nie znoszę filmów, których twórcom wydaje się, że wystarczy wziąć na tapetę ważny temat i nie muszą nic więcej robić, bo i tak będą bezpieczni przed krytyką. W końcu, jeśli komuś nie spodoba się film, to zawsze można oskarżyć ich o to, że są wrogami podjętego tematu, że go bagatelizują itp., itd.

Table 19 (2017)

Obraz
Niezobowiązująca opowieść o zgubnych skutkach braku zrozumienia komunikatów wysyłanych przez innych. Ponieważ bohaterowie mówią tym samym językiem, to w sposób naturalny zakładają, że rozumieją wypowiada do nich słowa. Często jednak jest zupełnie inaczej. Zdanie mające wyrażać własną niepewność, bezradność wobec sytuacji przerastającej osobę, przez odbiorcę zostaje odebrane jako atak, jako krytyka, na którą reaguje się kontratakiem lub ucieczką. I tak osoby mogą zniszczyć to, co gwarantowało im szczęście.

Tully (2018)

Obraz
SPOILER Spodobał mi się ten film. I to pomimo tego, że jest to trzeci z rzędu obraz korzystający z tego samego chwytu narracyjnego. W przeciwieństwie jednak do Polańskiego, tu ma on ręce i nogi. "Tully" pokazuje, że zaburzenie psychiczne nie jest czymś jednoznacznym, czasem jest naturalnym procesem radzenia sobie z ekstremalną sytuacją, która nas przerasta. Temat fugi dysocjacyjnej wykorzystany jest tu, by pokazać kryzys egzystencjalny.

Creep 2 (2017)

Obraz
W zasadzie mógłbym w tym miejscu skopiować w całości komentarz, jaki napisałem po obejrzeniu filmu "Creep". Dwójka ma bowiem dokładnie te same zalety i wady.

Creep (2014)

Obraz
Jestem przekonany, że gdyby "Dziwak" nie był filmem found footage, o wiele bardziej by mi się spodobał. Ma w sobie naprawdę sporo dobra i niebanalnych pomysłów. Problem tkwił jednak w tym, że aby w pełni się cieszyć tym, co widziałem na ekranie, musiałbym najpierw uwierzyć w prezentowaną historię. To zaś było niemożliwe właśnie przez fakt, że jeden z głównych bohaterów zachowywał się niewiarygodnie, bo zajmował się kamerą, a nie sobą i tym, co się wokół niego działo (nigdy nie zrozumiem scen, w których teoretycznie przerażony człowieczyna przeszukuje dom i okolice i czyni to zagapiony w obiektyw włączonej kamery).

The Lazarus Effect (2015)

Obraz
No cóż, nie ulega wątpliwości, że twórcy słyszeli dzwony. Obawiam się jednak, że nie był to objaw talentu zwiastun dobrego pomysłu na film, lecz raczej medyczny problem, z którym powinni byli się zgłosić do audiologa. Reżyserzy kompletnie pomylili budowanie klimatu z zanudzaniem widza na śmierć. W efekcie miałem nieprzyjemność obserwowania, jak lubiani przeze mnie aktorzy męczą się w pozbawionej sensu fabule.

Tangerine (2015)

Obraz
Technologia poszła mocno do przodu, ale film nakręcony komórką wciąż na ekranie kinowym nie będzie wyglądał zbyt dobrze. Potrzeba więc czegoś wyrazistego, co zrównoważy wizualne niedostatki. Reżyser "Mandarynki" znalazł to w osobach odtwórców głównych ról. Dzięki nim szybko zapomina się o surowej oprawie. Pozostają tylko i wyłącznie bohaterowie.

The One I Love (2014)

Obraz
"Czworo do pary" to straszny film. Nie w sensie, że taki zły (choć super dobry to on nie jest), ale w sensie, że prezentuje dość przerażający portret człowieka. Z tego filmu jasno wynika, że miłość do drugiej osoby nie istnieje. Kochamy tak naprawdę siebie, swoje oczekiwania, które zostają uzewnętrznione i przeniesione na drugą osobę. Jeśli ta osoba spełnia zadanie i zachowuje się zgodnie z tym, czego od niej wymagamy, "miłość" rozkwita, a związek trwa w harmonii. Jeśli jednak zawodzi – co jest w realnym świecie nieuniknione – miłość więdnie, a związek rozpada się.

Parkland (2013)

Obraz
Kino okolicznościowe, po którym bardzo wyraźnie to widać. Ale na korzyść twórców przemawia fakt, że nie udawali, iż kręcą coś więcej. Dostałem więc dokładnie to, co miałem dostać.

The Do-Deca-Pentathlon (2012)

Obraz
Czy wszystkie nieszczęścia można zwalić na jedno wydarzenie z przeszłości? A może jest to jedynie wygodna wymówka, dające prostą odpowiedź na pytanie, dlaczego życie potoczyło się tak a nie inaczej? Mark niby ma wszystko, co potrzeba do szczęścia: stabilną pracę, wspaniałą żonę i syna. A jednak nie jest szczęśliwy. Choć stara się robić dobrą minę do złej gry, w głębi duszy czuje się przegranym. Powodem "jest" jedno wydarzenie z 1990 roku. Wtedy to z bratem zorganizował zawody składające się z 25 "dyscyplin", które miały wyłonić mistrza i zdobywcę tytułu najlepszego brata. Po 24 konkurencjach był remis. Ostatnia zakończyła się w sposób dyskusyjny i to ona naznaczyła Marka, jego brata Jeremy'ego i rodzinne relacje. Teraz, za sprawą Jeremy'ego, zawody zostają powtórzone. Mark ma w końcu okazję wyrzucić z siebie to wszystko, co w sobie tłumił. Ta potrzeba pożera go od środka grożąc zniszczenie tego, co dobre w jego życiu. Ale z drugiej strony jego bliscy (ż...

People Like Us (2012)

Obraz
Bycie draniem to wybór. I jak z każdym wyborem tak i ten wymaga po pierwsze sporo wysiłku, żeby w nim trwać (jeśli sprzeczny jest z naszą naturą), po drugie zawsze może zostać zmieniony. Drań to człowiek zraniony, który tworzy wokół miękkiego wnętrza swojej duszy chitynowy pancerz przeciwko światu. I przed światem chroni aż za dobrze, ale niestety nie daje żadnej ochrony przed nami samymi. Tak rodzą się wyrzuty sumienia, tak odkrywamy ciepło i akceptację, ból straty i ból odrodzenia. Kurtzman i Orci postanowili udowodnić, że znają się nie tylko na wysokobudżetowych produkcjach, ale potrafią się także odnaleźć w skromnym kinie obyczajowym. I rzeczywiście, wszystkie lekcje odrobili prawidłowo. To, co ich zgubiło to za duży budżet. "Ludzie jak my" jest filmem zbyt "czystym". Kino niezależne potrzebuje trochę chropowatości, nadaje to opowiadanym historiom więcej autentyczności. Tu wszystko jest takie lśniące, odpicowane, że samoistnie rodzi dystans. Zupełnie jak z...

Jeff, Who Lives at Home (2011)

Obraz
Kolejna znakomita opowieść braci Duplass, którzy przywracają mi wiarę w niezależne kino. "Jeff wraca do domu" to opowieść o bardzo smutnym happy-endzie. W ciągu jednego dnia dwóch braci i ich matka znajdzie na powrót sens życia i wiarę w lepsze jutro. Ale patrząc z boku trudno uznać końcowy rezultat za pozytywny. Po pierwsze dlatego, że film pokazuje nieuchronną skłonność człowieka do popadania w inercję, psychiczną apatię. Potrzeba niezłego kopa od losu, byśmy się z niej wyrwali. Ale Duplassowie nie dają odpowiedzi na pytanie, jak długo można przed inercją się bronić, zanim znów nas dopadnie. Przykład matki zresztą pokazuje, że czasem relatywne szczęście można osiągnąć tylko poddając się, rezygnując z oczekiwań ponad miarę i akceptować to, co daje los zgodnie z przysłowiem, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Ale czy to samo w sobie nie jest swego rodzaju małą śmiercią? Dlatego też końcówka tyleż wywołuje uśmiech co i łzy. Za to wielka chwała należy się brac...

Safety Not Guaranteed (2012)

Obraz
Uroczy film, który cierpi na klęskę urodzaju. Reżysera trochę poniosło i spróbował wcisnąć w tę skromną historyjkę jak najwięcej materiału. Przez to w całość wkradł się chaos sprzecznych morałów. "Na własne ryzyko" na swoim podstawowym poziomie jest opowieścią o micie przeszłości. To dawno temu byliśmy szczęśliwi, to gdzieś przed laty przeżywaliśmy najlepsze chwile swojego życia, to wtedy doznaliśmy tragedii, które nosimy w duszy do dziś. Jednak reżyser nie może się zdecydować, jak tę pogoń za tym, co minęło oceniać. Z jednej strony jest Kenneth i Darius, których przeszłość pcha ku szalonym i niezwykłym pomysłom. Z drugiej strony jest Jeff, który odkryje, że od przeszłości lepsza może być przyszłość, gdyby nie to, że wydarzyła się za późno. Gdyby film zakończył się pięć minut wcześniej, pozostawiają główny wątek sprawą otwartą, wtedy przynajmniej widz miałby otwartą drogę do wyciągnięcia własnych wniosków. A tak, niestety koniec trochę rozczarowuje. Za to Mark Duplass...

Zero Dark Thirty (2012)

Obraz
"Wróg numer jeden" okazał się kinem solidnym, ale żeby od razu obsypywać go nagrodami? Nie sądzę. Jak dla mnie trzyma ten sam poziom, co "Stan gry" czy "Operacja Argo". A w tematyce walki z terroryzmem moim ulubionym (co nie znaczy, że najlepszym) filmem pozostaje "Pięć palców". Owszem, całość jest bardzo dobrze zrobiona. Bigelow powinna otrzymać nominację do Oscara. Film ma też świetny montaż, ale z kolei Chastain, jeśli o mnie chodzi, miała lepsze role niż ta tutaj. To, co najbardziej mnie zainteresowało w filmie, to jego absolutna amoralność. Twórcy odsuwają na bok kwestie moralnych wyborów, decydowania, co jest dobre, a co złe. Liczy się tylko cel i obsesja jego wykonania. Ponieważ bohaterami są ci, których większość widzów oceni jako "dobrych", ten aspekt zapewne zignorują. Jednak konstrukcja filmu jest taka, że bohaterów można byłoby zamienić miejscami i nic w wymowie by się nie zmieniło. Niestety Bigelow nie wykorzystuje te...

Your Sister's Sister (2011)

Obraz
Kurcze, i jak ja mam oceniać "Siostrę twojej siostry"?! To naprawdę ciekawy, mądry, intrygujący film o międzyludzkich relacjach i uczuciach. Jest zabawny, dobrze opowiedziany, fajnie zagrany, chwilami rzewny, chwilami nieco odjechany. Tyle tylko, że widziałem "Humpday" , i cóż, Lynn Shelton nie ruszyła z miejsca. Zmieniła bohaterów, ale to są te same problemy, te same komplikacje, nawet scena, na której rozgrywa się historia jest podobna. Najzabawniejsze jest to, w jaki sposób reżyserka wykorzystuje Marka Duplassa. W "Humpday" grał zwyczajnego heteryka, który wraz z kumplem wpadł na genialny pomysł, że nakręcą film, o tym jak uprawiają seks. Tym razem gra postać, która uprawia seks z lesbijką. Aż strach pomyśleć, co będzie w kolejnym filmie. Mam jednak nadzieję, że Shelton w końcu minie faza monotematyczności i opowie inną historię. Choć, jeśli w dalszym ciągu jej filmy będą na podobnym poziomie, to powtarzanie się jestem w stanie jej wybaczyć. Oce...

Greenberg (2010)

Obraz
Wciąż uważam, że Noah Baumbach powinien trzymać się pisania scenariuszy, a reżyserię zostawić Wesowi Andersonowi. Jednak "Greenberg" to krok w dobrym kierunku po bardzo przeciętnej "Margot jedzie na ślub". Historia 40-latka, który wciąż nie może pozbierać się po wydarzeniach sprzed 15 lat, lecz woli szukać przyczyn na zewnątrz niż pogodzić się z własną winą, wyszła Baumbachowi całkiem nieźle. Nie zmienia to jednak faktu, że film służy w pierwszej kolejności jako prezentacja aktorskich umiejętności Bena Stillera. Dla wielu to wciąż aktor komediowy. Tymczasem w "Greenberg" pokazał się z bardzo dobrej strony jako aktor dramatyczny. Jest wiarygodny i psychologicznie skomplikowany. Nie jest to może mistrzostwo świata w niuansowaniu postaci, ale mimo wszystko Stiller może być z siebie dumny. Niestety "Greenbergowi" brakuje charakteru, cechy szczególnej, owej delikatnej wyjątkowości, która sprawia, że niezależna produkcja jest sukcesem. Film Bauba...

Cyrus (2010)

Bracia Duplass at their best. Ten film to przede wszystkim fantastyczny scenariusz, bardzo typowy dla Duplassów. Ta pieczołowitość w budowaniu obrazu miłosnej relacji z detali, drobnych gestów, min, krótkich wymian zdań. Jest w tym prawdziwe ciepło uczuć, namacalne wręcz wzajemne przyciąganie. Przepiękne. Duplassowie wyczuli też perfekcyjnie toksyczność zbyt bliskiej zażyłości i wygrywają to precyzyjnie, bez jednego fałszywego ruchu. Wielkim plusem jest gwiazdorska obsada, która wyniosła twórczość braci na nowe wyżyny. Marisa Tomei, John C. Reilly i Jonah Hill stworzyli dream team, który z wielkim zadowoleniem, by nie powiedzieć zachwytem ogląda się na ekranie. Cudo, cudo, cudo. Jedyny minus to to, że Duplassowie trochę za bardzo starają się zachować swój niezależny styl, jakby bali się, że poddanie się pod opiekę producencką Scottom to pierwszy krok do piekła. Te zoomy kamery chwilami mnie irytowały, zupełnie niepotrzebne przypomnienie, że to kino niszowe. Po co to? Ocena: 8

Humpday (2009)

Życie każdego człowieka jest niczym szafa, w której pogrzebany jest przynajmniej jeden trup. Od czasu do czasu trzeba wyrzucić z niej wszystko i porządnie wywietrzyć, by samemu w żywego trupa się nie zmienić. Taką okazję otrzymują Ben i Andrew, koledzy ze studiów, których drogi życiowe rozeszły się. Ben ustatkował się, założył rodzinę i właśnie zaczyna się z żoną starać o potomka. Andrew pozostał wolnym duchem wędrującym po całym kontynencie, zabierającym się za przeróżne dziwne projekty, lecz nigdzie na dłużej nie zagrzewający miejsca. Po 10 latach sporadycznego przysyłania pocztówek Andrew postanowił w końcu odwiedzić Ben. Jak na wolnego ducha przystało za nic ma konwenanse i do domu przyjaciela dobijać się będzie o trzeciej nad ranem. Kiedy Ben otworzy mu drzwi, rozpocznie się proces, który wymusi na obu bohaterach przyjrzenie się sobie samym z nowej perspektywy. Durny pomysł nakręcenia "artystycznego porno" o dwóch hetero uprawiających seks ze sobą z Benem i Andrew w rola...