niedziela, 24 czerwca 2018

Зоология (2016)

Metaforyczna przypowieść o tym, jak trudne jest życie we współczesnej Rosji. Tyle że zamiast finezji i ciekawej symboliki, reżyser zaoferował łopatologię, której jedyną atrakcją jest początkowy absurd, jaki sytuacja pojawienia się u kobiety ogona, wywołuje.



Ten absurd jednak szybko znika, kiedy staje się jasne, że "Zoologia" będzie prostą jak cep krytyką homogeniczności rosyjskiego społeczeństwa. Reżyser na przykładzie głównej bohaterki pokazuje, jak bardzo ta dyktatura jednakowości potrafi być niszczycielska. Nie pozwala bowiem kobiecie rozwinąć skrzydeł. Nieuświadamiana przez nią samą potrzeba odmienności sprawia, że jest jeszcze bardziej szara i przeciętna niż to jest przyjęte, przez co stała się obiektem drwin ze strony lepiej przystosowanych jednostek. Kiedy wyrośnie jej ogon, nagle otworzy się przed nią cały świat możliwości. Ale odetnie ją zarazem od świata ludzi, wśród których żyje. Cena wolności okaże się naprawdę wygórowana.

Jeśli jednak widz nie zrozumie symboliki na tym prostym przykładzie, to reżyser dołącza jeszcze drugi - lekarza, który zainteresował się bohaterką właśnie dlatego, że ma ogon. Jego intencje, a także to, co skrzętnie skrywa przed światem, staną się jasne, kiedy dojdzie do sceny seksu. Nie pozostawia ona złudzeń, co do jego prawdziwych pragnień.


"Zoologia" jest niezłym filmem. Ale tylko dlatego, że ma dziwaczny punkt wyjścia. Ogon jest bowiem jedyną atrakcją tej opowieści i pozwala filmowy daleko zajść, jest to symbolika zbyt prostacka, by uniosła całość na wyższy poziom artystycznej metaforyki. No, może nie jest to jedyna atrakcja. Powtarzana w kółko piosenka "Будет так всегда" też przypadła mi do gustu.

Ocena: 6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza