czwartek, 7 czerwca 2018

Un poco más lejos (2015)

I jeszcze jeden filmik, z którym związany był autor "Esteros" Gerardo Curotto. Tu pracował jako asystent reżysera, a całość nakręcił producent "Esteros" Santiago Podestá. I jest to rzecz ciekawsza od debiutu Curotto "Matías y Jerónimo".



Spodobał mi się pomysł "Un poco más lejos". Oto zwyczajna para mieszkająca w zwyczajnym mieszkaniu. No może nie do końca zwyczajnym. Mężczyzna zaczyna bowiem zauważać, że meble przesuwają się. W końcu staje się jasne, że robią to bez czyjejkolwiek ingerencji.

Film byłby super, gdyby reżyser wybrał konkretne zakończenie, z jakąś fajną puentą. Niestety Podestá zdecydował się na wersję z otwartym zakończeniem, które dla mnie było mało fascynujące. Nie musiałem mieć całej sytuacji wyjaśnionej od a do z, ale przydałoby się jakieś podsumowanie, a nie stoickie stwierdzenie, jakie pada z ust bohatera. Można też było potrzymać i widzów i bohaterów dłużej w niepewności i pograć na lękach mężczyzny, który przecież nie mógł być pewny tego, że ma rację, możliwe było, że zaczyna wariować. A to mogło też zostać wykorzystane do zbudowania fajnej dynamiki relacji bohatera z jego dziewczyną.

Ocena: 5

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza