niedziela, 8 lipca 2018

Souvenir (2016)

W swoim drugim pełnometrażowym filmie Bavo Defurne przekonuje, że pociąg do konkretnych osób dziedziczymy po rodzicach. Wystarczy spojrzeć na 22-letniego Jeana. Kiedy pojawia się w zakładzie produkującym pasztety, jego uwagę przykuwa jedna z pracownic, kobieta w wieku jego rodziców. Rozpoznaje w niej dawną szansonistkę, w której podkochiwał się jego ojciec. Młody mężczyzna okazuje się dzielić z rodzicem erotyczną fascynację. Ma jednak to szczęście, że może coś z tym zrobić.



"Souvenir" nie jest filmem równie udanym, co debiut pełnometrażowy Defurnego "Morze Północne, Teksas". To raczej historyjka, niż pełnokrwista fabuła. To, co rzuciło mi się w oczy to fakt, że choć film opowiada o związku kobiety i mężczyzny, to stylistycznie całość bliska jest wcześniejszym dokonaniom reżysera, kiedy jego bohaterami byli geje. Sceniczne zachowanie granej przez Isabelle Huppert Laury ma w sobie sporo z przerysowanej dystyngowanej gracji drag queen. Zaś z Kévina Azaïsa Defurne zrobił niezłe ciacho. A do tego bardzo fajnie przekształcił go w rozkosznego naiwniaka.

Całość jest jednak mało wyrazista, a historia na tyle typowa, że w gruncie rzeczy nie ma tu nic wartego zapamiętania.

Ocena: 6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza