niedziela, 22 lipca 2018

The Edge of Seventeen (2016)

"Gorzka siedemnasta" wygląda tak, jakby jej scenariusz był listą zakupową, a reżyserka po prostu odhaczała kolejne produkty, które umieściła w koszu. Niezrozumiała przez otoczenie skoncentrowana na sobie nastolatka - jest. Śmierć bliskiej osoby - jest. Ekscentryczny dorosły stanowiący moralne wsparcie dla nastolatki - jest. Obiekt źle ulokowanych uczuć - jest. Osoba, której nastolatka nie zauważa, a które jest wszystkim tym, czego pragnie od drugiego człowieka - jest. Kłótnie z bliskimi przybierające spektakularną czasem humorystyczną formę - jest.



Mógłbym tak wymieniać jeszcze długo. Film Kelly Fremon Craig jest bowiem kwintesencją niezależnego kina amerykańskiego opowiadającego historię o wkraczaniu w dorosłość. Wszystko jest tu tak bardzo od linijki nakreślone, że choć dało się to w miarę bezboleśnie obejrzeć, to jednocześnie pozostawiło mnie zupełnie obojętnym. Co biorąc pod uwagę niezłą obsadę samo w sobie jest sporym osiągnięciem.

Ocena: 5

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza