wtorek, 14 kwietnia 2020

Code 8 (2019)

Oto jeden z tych filmów, który powstał wyłącznie w celu zapełnienia braków contentowych. Kiedyś byłby jedną z wielu anonimowych płyt w wypożyczalniach wideo, żeby przybytki te nie świeciły pustymi półkami. Dziś znajdują miejsce na platformach streamingowych, żeby te nie straszyły brakiem tytułów do wyboru. W zasadzie nikt nie oczekuje, że tego rodzaju filmy będą masowo oglądane. I ich poziom artystyczny jak również realizacyjny dokładnie to oddają.



"Kod 8" jest produktem kompletnie bezosobowym. Fabuła jest tu wyłącznie po to, żeby na ekranie coś się działo. Nikt nie jest zainteresowany opowiadaniem ciekawej historii. Żeby rzecz wyglądała na poważne dzieło, dodano aluzje do obecne sytuacji społecznej i konfliktów na tle ksenofobicznym. Bohaterowie są równie mało ciekawi, co historia, której są częścią. Niby protagonista ma jakąś tam motywację, żeby podejmować takie a nie inne decyzje, ale w rzeczywistości kończy się jedynie na kiepskim udawaniu moralnych dylematów.

Jeśli ktokolwiek otrzymałby spis bohaterów, to nie miałby większych problemów z opowiedzeniem fabuły filmu bez jego oglądania. W efekcie rzecz jest odpowiednia wyłącznie dla najbardziej wytrwałych fanów obu Amellów.

Ocena: 3

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza