sobota, 4 kwietnia 2020

The Hummingbird Project (2018)

Vincent Zaleski ma wizję. Chce zbudować światłowód, który zaoferuje najszybszą transmisję danych zapewniając inwestorom przewagę w brutalnej walce o pieniądze z handlu. Ma również genialnego kuzyna, który bywa nieco dziwny, ale w kodowaniu jest prawdziwym czarodziejem. Ma też inwestorów i współpracowników, dzięki którym jest w stanie wcielić w życie swoją wizję. Ale ma także wrogów, którzy nie oddadzą przewagi bez walki.



"Projekt Koliber" mógł być gorzką opowieścią o obsesji i cenie, jaką płacimy za podążanie za marzeniami. Ale kanadyjski reżyser Kim Nguyen nigdy nie wyszedł poza prosty schemat. Skupia się więc na działaniach bohaterów, na przeszkodach, które pojawiają się na ich drodze i decyzjach, które będą miały swoje konsekwencje. Dzięki dobrej obsadzie udaje mu się utrzymać poziom przeciętności, ale w żadnym momencie nie daje widzom nic więcej. Gorzki finał nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ nie ma emocjonalnego ciężaru. A nie ma go, ponieważ bohaterowie nigdy nie stali się czymś więcej niż tylko pionkami poruszanymi od jednego zdarzenia do drugiego.

Pewnie dlatego jedyną rzeczą, którą z filmu zapamiętam będzie image Alexandra Skarsgårda. Łysa głowa całkiem go zmieniła. W pierwszej chwili nawet go nie rozpoznałem, myślałem, że to David Dencik.

Ocena: 5

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza