sobota, 9 maja 2020

Les crevettes pailletées (2019)

Filmowa wata cukrowa. "Krewetki w cekinach" to rzecz, o której trudno jest mi cokolwiek powiedzieć. To film błahy, z mocno schematyczną fabułą, której twórcy nawet szczególnie nie rozbudowali. Ba, powiedziałbym nawet, że pominęli niektóre z elementów stanowiących zazwyczaj kluczowe fragmenty. Jak chociażby montażówkę, kiedy postacie zaczynają na poważnie trenować.



"Krewetki w cekinach" w zasadzie całkowicie opierają się na sympatii, jaką widz ma odczuwać wobec bohaterów i/lub grających ich aktorów. W moim przypadku to zadziałało. Nicolas Gob i Alban Lenoir potrafili na tyle skupić na sobie moją uwagę, że większość pustki fabularnej ziejącej z tego filmu przegapiłem.

To jeden z tych filmów, po które warto sięgnąć, kiedy nie chce się za bardzo wciągać w fabułę czy myśleć o problemach bohaterów. Fabuła płynie sobie wartko. Nawet jeśli pojawiają się wątki poważniejsze, to prezentowane są w lekkiej, niezobowiązujące formie. "Krewetki w cekinach" budzą pozytywne emocje i nic więcej. Ale czasem tego właśnie od filmu oczekuję, więc nie mogę powiedzieć, by ten akurat mnie rozczarował.

Ocena: 6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza