środa, 22 lipca 2020

Just Mercy (2019)

"Tylko sprawiedliwość" to jeden z tych filmów, które nie robią szczególnie dobrego wrażenia, ale trudno się też do czegokolwiek przyczepić, bowiem zrobione zostały z zachowaniem wszelkich procedur. Widać staranność w kręceniu zdjęć i montażu. Mamy kilka bardzo dobrych kreacji aktorskich, które sprawnie maskują fakt, że odgrywane postacie są jednowymiarowe. Przede wszystkim zaś widać dobrze z propagandowego punktu widzenia przygotowany scenariusz, który porusza gorący temat konfliktu rasowego, ale zamiast zaogniać podziały stara się budować most porozumienia i nadziei na lepsze jutro.



Niestety "Tylko sprawiedliwość" wygląda niczym praca domowa prymusa. Spełnia wszystkie wymogi, jest schludna, przejrzysta, dobrze skomponowana. Nie ma w tym jednak ducha, osobistego spojrzenia. To obraz intelektualnie pusty, choć przecież porusza ważne tematy, które powinny skłaniać do głębszej refleksji. To dzieło emocjonalnie płytkie, choć są tu sceny, które zdecydowanie zostały pomyślane jako takie, które będą wzruszać. Ten film jest po prostu mechaniczną wycinanką wzoru z kartonu. Precyzja wykonania w tym przypadku to za mało, bym się całością zachwycił.

Ocena: 6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza