Dianas bryllup (2020)
Panorama życia małżeńskiego/rodzinnego. Wszystko zaczyna się od ślubu księcia Karola i Diany. Tego samego dnia pobierają się Liv i Terje. Młode małżeństwo przenosi się do nowego domu i zaprzyjaźnia się z sąsiadami. Film pokazuje te dwie rodziny w kilku kluczowych momentach ich żyć kończąc na 2020 roku.
Próba pokazania życia kilku osób na przestrzeni czterech dekad niestety spaliła na panewce. Fabuła ma zbyt rozbitą strukturę, by coś sensownego z tego wyszło. Widzimy tylko chaos, kłótnie, akty miłości i tyle. Bohaterowie pozostają niedookreślonymi enigmami. Na końcu filmu wiemy o nich dokładnie tyle samo co na początku: Liv i Terje to para choleryków, którzy na przemian kłócą się i kochają, a ich sąsiedzi to nieszczęśliwe małżeństwo, które jest ze sobą z bliżej nieokreślonych pragmatycznych powodów.
Niby później dochodzą dzieci, ale ich rozwój w cieniu rodziców też jest ledwie naszkicowany i nie wykracza poza jakieś banały, że dzieci często chcą być inne niż rodzice, a kończą powielając ich zachowania.
Wszystko w tym filmie jest błahe, nakreślone po łebkach. Nie ma w tym ani głębi emocjonalnej ani pokarmu dla intelektualnych rozważań. To pustka, która jest jednak na tyle dobrze zrealizowana, że niemal do końca miałem nadzieję, iż coś sensownego z tego wszystkiego wyniknie.
Ocena: 4
Próba pokazania życia kilku osób na przestrzeni czterech dekad niestety spaliła na panewce. Fabuła ma zbyt rozbitą strukturę, by coś sensownego z tego wyszło. Widzimy tylko chaos, kłótnie, akty miłości i tyle. Bohaterowie pozostają niedookreślonymi enigmami. Na końcu filmu wiemy o nich dokładnie tyle samo co na początku: Liv i Terje to para choleryków, którzy na przemian kłócą się i kochają, a ich sąsiedzi to nieszczęśliwe małżeństwo, które jest ze sobą z bliżej nieokreślonych pragmatycznych powodów.
Niby później dochodzą dzieci, ale ich rozwój w cieniu rodziców też jest ledwie naszkicowany i nie wykracza poza jakieś banały, że dzieci często chcą być inne niż rodzice, a kończą powielając ich zachowania.
Wszystko w tym filmie jest błahe, nakreślone po łebkach. Nie ma w tym ani głębi emocjonalnej ani pokarmu dla intelektualnych rozważań. To pustka, która jest jednak na tyle dobrze zrealizowana, że niemal do końca miałem nadzieję, iż coś sensownego z tego wszystkiego wyniknie.
Ocena: 4
Komentarze
Prześlij komentarz