niedziela, 26 lutego 2017

Still (2014)

Rodzice i dzieci żyją w dwóch różnych światach. Nie ważne, jakie są tego powody, ważne, jakie są tego konsekwencje. Jeśli chodzi o rodziców, jest to ignorancja i lekceważenie znaków ostrzegawczych. Ta selektywna ślepota prowadzi prosto do tragedii. Jeśli chodzi o dzieci, jest to tworzenie się watah, w których wzmacniane są zachowania destrukcyjne, lecz w obrębie tej grupy dające poczucie przynależności, bycia zauważany i docenianym. Jest to pusta egzystencja, która nie może dostarczyć prawdziwej gratyfikacji. A to rodzi frustrację, która prowadzi prostą drogą do tragedii.



"Kadr" mógł być interesującym studium świata w rozpadzie. Historią ludzi, którzy żyją bez nadziej na lepsze jutro. Destrukcja lub autodestrukcja jest wpisana w ich DNA i można dziwić się, że tak długo bohaterom udaje się zwodzić to, co jest nieuniknioną konsekwencją ich defetyzmu. Niestety całość pogrążają dialogi, które w kluczowych scenach brzmią po prostu teatralnie. Naprawdę trudno uwierzyć w rozmowę głównego bohatera z 15-latkiem, kiedy obaj deklamują zdania, jakby to był szekspirowski dramat.

Za to podobało mi się to, w jaki sposób nakręcana jest spirala zdarzeń. Zwłaszcza jeśli chodzi o wizualną stronę filmu. Dlatego też trochę żałuję, że dialogi i gra aktorska nie są bardziej naturalne.

Ocena: 5

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza