niedziela, 29 lipca 2018

Un profil pour deux (2017)

Opowieść o pozytywnych skutkach pokazania seniorom na czym polega internet. Kiedy poznajemy bohaterów "Podwójnego profilu", wszyscy są nieszczęśliwy. Pierre jest samotnym starcem, który tęskni za zmarłą żoną i musi znosić nadopiekuńczość córki, która widzi w nim osobę niezdolną do samodzielności. Alex jest z dziewczyną, którą poznał nie tak dawno temu, kiedy on był podekscytowany publikacją książki, a ona pijana i rozczarowana facetem, który od niej wolał posadę w Szanghaju. Teraz Alex nie ma pracy i pieniędzy, mieszka więc z dziewczyną u jej rodziców, którzy wykorzystują go jako człowieka od brudnej roboty. Ale wystarczyło, że Pierre odkrył uroki portali randkowych, by losy wszystkich zmieniły się nie do poznania.



"Podwój profil" to opowieść moralnie co najmniej dwuznaczna. Z łatwością mogę sobie wyobrazić film, w którym ten sam punkt wyjścia staje się podstawą egzystencjalnego dramatu o miejscu prawdy w emocjonalnym życiu człowieka i o istocie iluzji. Bo też główny wątek uczuciowy oparty jest tu na wielopiętrowym kłamstwie. Najpierw Pierre udaje na portalu młodszego faceta i daje zdjęcie Alexa. Potem Alex dołącza do kłamliwej intrygi, dodając własne kłamstwa, za którymi pójdą kolejne kłamstwa Pierra. Poczucie winy i wstydu będzie toczyć walkę z niespodziewanymi uczuciami, które Alex powinien mieć zarezerwowane dla własnej dziewczyny.

Ponieważ jednak "Podwójny profil" jest komedią, to zamiast psychologicznego mroku mamy sporo ciepła i pozytywnych wibracji, a ci, których uczuciami grano i manipulowano, potrafią się wznieść ponad to i wybaczyć, dzięki czemu wszyscy kończą w lepszej formie niż kiedy film się zaczynał.

Fabularnie nie jest to rzecz szczególnie interesująca. Jednak Pierre Richard i Yaniss Lespert tworzą na tyle sympatyczne role, że całość daje się obejrzeć bezboleśnie.

Ocena: 6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza